poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Dom

Czy zgaśnie nam światło w domach?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 lipca 2008, 21:09

W ostatnim czasie w mediach pojawiły się alarmujące artykuły o tym, że Polsce zabraknie prądu.

Marnym pocieszeniem dla nas, mieszkańców Lubelszczyzny, jest to, że zachodnia część Polski znajdzie się w jeszcze gorszej sytuacji. Elektrownie są bowiem usytuowane w większości na południu Polski, a o dostawach decyduje nie tylko wytwarzanie prądu w elektrowniach, również przesłanie go do odbiorcy.

Pozornie jest dobrze

26 czerwca było upalnie. Tego dnia pobór mocy w skali kraju wynosił 19 000 MW, a zdolności wytwórcze elektrowni 25 000 MW, była więc sześciotysięczna rezerwa. Wystarczy jednak, że zużycie spowodowane upałami (klimatyzacja) wzrośnie, a moce elektrowni zmaleją, by rezerwa drastycznie zmalała. A upały i susza mogą to spowodować, gdyż znaczna część bloków w elektrowniach jest chłodzona wodą i gdy tej brakuje lub jest zbyt ciepła, bloki trzeba wyłączać. 30 czerwca, stan wody w Wiśle wynosił 90 cm, zaledwie 30 cm powyżej absolutnego minimum.

To nie wszystko. W szczytowych momentach pobór mocy sięga 22 000 MW. Zdaniem Grzegorza Klaty, kierownika Centralnej Dyspozycji Mocy Lubzel Dystrybucja sp. z o.o., potrzeby rosną corocznie o ponad 5 proc., czyli około 1100 MW. Tymczasem obecnie w budowie, już mocno opóźnionej, są dwa bloki energetyczne o łącznej mocy 1300 MW. A gdy przyjdzie wyłączać z produkcji bloki z powodu ich technicznego zużycia?

Jak jest u nas?

Lubelszczyzna jest w stosunkowo dobrej sytuacji. Z dwóch powodów. Stan sieci przesyłowych jest nie najgorszy, od dłuższego czasu nie notowaliśmy awarii linii wysokiego napięcia. Ponadto jesteśmy województwem wiejskim. Na wsi zaś - jak wiadomo - klimatyzacji raczej się nie używa, w małych miastach również, co najwyżej są w nią wyposażone większe sklepy czy instytucje. W skali województwa upały grożą nam zwiększeniem poboru prądu o 5-7 proc., na co wspomniana wyżej rezerwa całkowicie wystarczy.

Groźna dla nas jest jednak susza,

gdyż wtedy ogólnokrajowa moc wytwórcza elektrowni zacznie maleć, a potrzeby dużych miast z powodu upałów rosnąć. Nie możemy więc być zupełnie spokojni.
"Lubzel Dystrybucja” nie zasypia jednak gruszek w popiele, przygotowane są plany i scenariusze działania w sytuacjach, gdy prądu zacznie brakować. Należy tylko mieć nadzieję, że nie znajdą one zastosowania w praktyce.

Byle do... zimy!

A w zimie - bo ta przecież przyjdzie i wtedy możemy być zmuszeni do dogrzewania się elektrycznością - powinno być znacznie lepiej. Nie grozi nam bowiem wówczas spadek mocy wytwórczych elektrowni z powodu braku chłodzenia, a zdolności przesyłowe linii wysokiego i średniego napięcia są większe. Raz, z powodu, że zimą ich się nie remontuje, dwa, że z powodu niskich temperatur przewody się mniej wydłużają.

To może jest tylko ciekawostka, ale nie sądzę, by przeciętnemu człowiekowi przyszło do głowy, że skierowane w dół łuki przewodów między słupami, jakie widujemy latem, powodują, że mniej prądu może dopłynąć do naszych domów.

Czy grozi nam reglamentacja?

Zdaniem "Polityki” (nr 24/2008) tak: "Ten rok jeszcze od biedy uda nam się jakoś przeżyć. W następnym roku musi zostać wprowadzony system reglamentacji energii, bo jej zwyczajnie zabraknie”.

To zdanie podziela wielu fachowców z dziedziny energetyki, ale zdaniem wspomnianego wyżej Grzegorza Klaty, reglamentacja na Lubelszczyźnie jest mało prawdopodobna. Jak sądzę - gdyby do niej doszło - dotknie ona zwykłych mieszkańców w ostatniej kolejności, a pamiętany przez starszych Czytelników "dwudziesty stopień zasilania” już się nie powtórzy.

Rząd - bierz się za prąd!

Generalnie jednak z energetyką w Polsce jest źle. Mszczą się wieloletnie zaniedbania, które dziś niełatwo nadrobić. Rząd w swoich działaniach musi uwzględnić ten fakt. W przeciwnym razie któregoś wieczoru rzeczywiście mogą pogasnać światła i powyłączać się lodówki i telewizory w naszych domach. Niestety, - wbrew naszej woli...

STEFAN ANCEREWICZ
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Josef
mimi
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Josef
Josef (4 lipca 2008 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Złodzieje od kilkudziesięciu lat napełniają sobie kieszenie,a nie ma żadnej inwestycji.Energetykę traktują jako schowek kolesiów partyjnych.Na fali "precz z komunąidioci skasowali zaawansowaną budowę elektrowni żarnowiec,ktora była wyjątkowo trafioną inwestycją,opartą o technologie zachodnie.Smutne to ,że Polską rządzą idioci,albo złodzieje.Wzrost cen energii pociągnie wzrost już szalejącej inflacji,bo ona w tej chwili zjadła ludzkie oszczędności.Może znowu ktoś wyciągnie cwaniaka Balcerowicza,ktory kosztem dnia codziennego będzie naprawiał to co kolesie ukradli.Niesamowite!Wyłączenia prądu mamy pewne,jak również wzrost cen i to nawet kilkaset procent.Ciekawe co wtedy Kaszub powie ludziom?Pewnie ,że Kaczory sepsuły!
Rozwiń
mimi
mimi (2 lipca 2008 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy dać ludziom wolną rękę i nie przeszkadzać. Wiele rodzin chciałaby sama zaopatrywać się w energię odnawialną ( wiatr, słońce) ale w Polsce to się nie da. Lepiej reglamentować.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!