czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Dom

Eksmisje donikąd

Dodano: 30 stycznia 2003, 14:41

Nowe przepisy eksmisyjne mają być bardziej humanitarne, ale czy powinny ochraniać niesolidnych lokatorów. Brakuje także lokali socjalnych, do których dokonywane byłyby przeprowadzki.

Nowe przepisy dotyczące zaprzestania eksmisji na bruk budzą sporo kontrowersji. Prezesi spółdzielni mieszkaniowych, właściciele kamienic i urzędnicy obawiają się, że pozwolą one na bezkarne nie płacenie czynszu, dewastację lokali. Dodatkowo zmuszą władze gminy do płacenia wysokich odszkodowań dla spółdzielni mieszkaniowych i właścicieli prywatnych kamienic.
Projekt, który ma uniemożliwić eksmisje na bruk zakłada, że komornik będzie musiał wstrzymać się z eksmisją do czasu, gdy wierzyciel lub gmina udostępni tymczasowe pomieszczenie lub gdy dłużnik oraz osoby mające opuścić wraz z nim lokal, znajdą takie pomieszczenie”.
- Nie mamy lokali zastępczych, a prawie każdy wyrok eksmisyjny wskazuje na zabezpieczenie takiego lokalu. Kolejka uprawnionych do tego typu mieszkań jest długa i realizujemy jeszcze sprawy sprzed 1994 r. W sumie oczekuje około 230 rodzin- mówi Ewa Lipińska w Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego w Lublinie.
Zdenerwowani są także prezesi spółdzielni mieszkaniowych. Co z tego, że mają wyroki eksmisyjne, jak nie można ich zrealizować. Wcześniej, spółdzielnie szukały same lokali zastępczych wśród swoich mieszkań albo lokali adaptowanych na cele mieszkalne, jak pralnie, czy suszarnie. Niestety, ale i one się skończyły.
- Mamy około 50-60 wyroków eksmisyjnych rocznie. Niektórzy po zapadnięciu wyroku zaczynają spłacać zaległości, inni zamieniają zajmowane M na mniejsze, ale wielu czeka na mieszkanie zastępcze, których nie ma. My natomiast jesteśmy bezsilni - mówi Ryszard Burski prezes SM "Czuby”
Ze względów humanitarnych nie można rodzin z dziećmi eksmitować na bruk. W większości ostatnich wyroków eksmisyjnych sąd wskazuje na konieczność zabezpieczenia lokalu zastępczego. Takich nie ma i uciążliwi lokatorzy nadal zajmują mieszkania, nie płacą czynszu i co z takimi mamy robić? - pytają lubelscy prezesi.
Na wykonanie eksmisji w lubelskich spółdzielniach czeka ponad kilkaset rodzin. Władze spółdzielni oraz właściciele prywatnych kamienic, w których zamieszkują rodziny z wyrokami mają prawo żądać od władz gminy odszkodowania za wykorzystywanie ich lokali. Jest to różnica pomiędzy wysokością czynszu płaconego dotychczas przez najemcę, a opłatą jaką uzyskałby właściciel mieszkania, gdyby wynajął lokal na wolnym rynku. Gmina nie ma pieniędzy i na szczęście nikt nie zgłaszał takich żądań.
- Problem mogą rozwiązać dotacje celowe z budżetu państwa na budowę lokali socjalnych. Nowelizacja ustawy wstrzymująca eksmisje na bruk bez tego zapisu stworzy węzeł gordyjski. Coraz większe zubożenie społeczeństwa sprawia, że wiele rodzin nie jest w stanie sprostać obciążeniom mieszkaniowym, a gminy nie mają funduszy na zabezpieczenie im lokali zastępczych - dodaje E. Lipińska. (ELLE)

Dopuszczalność eksmisji na bruk wprowadziła w 1994 r. ustawa o najmie lokali mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych. Niedawne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego - dotyczące możliwości swobodniejszego kształtowania czynszów lokatorskich przez właścicieli - może także zaowocować zwiększoną liczbą wyroków eksmisyjnych i trudnościami w ich egzekwowaniu.
Liczba eksmisji na bruk znacznie się zmniejszyła w ostatnich latach, ponieważ kolejne nowelizacje ustawy ograniczyły taką możliwość. Oprócz zakazu eksmisji na bruk w okresie zimowym (od 1 listopada do 1 kwietnia) stworzono listę osób wobec których nie wolno dokonać eksmisji.; m.in. kobiety w ciąży, obłożnie chorych, małoletnich i niepełnosprawnych, emerytów i rencistów spełniających kryteria otrzymywania pomocy społecznej, bezrobotnych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO