piątek, 15 grudnia 2017 r.

Dom

Jakie zwyczaje – takie rachunki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lutego 2010, 17:30
Autor: Marek Kliza

Weekendowa taryfa za prąd nie każdemu musi się opłacać. Ale przez dwa miesiące zaoszczędziłem dzięki niej 28 zł i 28 groszy

Siłą przyzwyczajenia większość odbiorców prądu zaliczanych do grupy taryfowej G za zużywaną energię elektryczną „od zawsze” płaci według taryfy podstawowej. Tymczasem wszystkie zakłady energetyczne w kraju, w tym i działające na Lubelszczyźnie, proponują kilka różnych taryf, dostosowanych do potrzeb i zwyczajów odbiorców.


Kilkakrotnie już w swoich publikacjach w Dzienniku namawiałem Czytelników do zmiany taryfy za prąd, przedstawiając wynikające z tego oszczędności. Po jednym z moich tekstów

otrzymałem takiego oto maila:

„Przeczytałem Pana artykuł „Zmień taryfę, będziesz płacił mniej”, który porusza tematykę zmiany taryfy odbioru energii elektrycznej. Nie mam zastrzeżeń do rzetelności samej treści artykułu, ale mam duże zastrzeżenia co do tytułu artykułu.


Wprowadza on czytelników w błąd, daje im złudzenie, że można jeszcze na czymś zaoszczędzić. Taryfy zostały sprytnie skalkulowane, w taki sposób, że te 30–40 % zużycia nocnego pozwalają prawie wyjść na zero w stosunku do taryfy jednostrefowej – proszę zrobić doświadczenie, zmieniając swoją taryfę i napisać za 6 miesięcy nowy artykuł (znam jego efekt końcowy – zapłaci Pan więcej).


Każdy normalnie pracujący człowiek, chcący zaoszczędzić, uczyni ze swojego życia piekło i na dodatek zapłaci drożej. Natomiast zakończenie artykułu jest bardzo zachęcające do zmiany taryfy – łatwo, szybko i za darmo – na pewno czytelnicy będą Panu wdzięczni za wyższe rachunki.


Moje rachunki to ok. 600 zł co dwa miesiące i dokładnie temat zbadałem i policzyłem. Wielu moich znajomych, którzy zrezygnowali z taryfy dwustrefowej lub weekendowej, w efekcie płaci mniej! Proponuję szybką zmianę tematu: „Zmień taryfę, zapłacisz więcej!” – nikt nie będzie miał wtedy do Pana żalu i pretensji.


Z wyrazami szacunku Marek Sójka.”
Tak się składa, że

też mam licznik dwutaryfowy.

Korzystam z taryfy G12NW Weekendowej. Nie zrobiłem doświadczenia polegającego na zmianie taryfy – zbyt mało upłynęło na to czasu od chwili, w której ukazał się w Dzienniku artykuł, który sprowokował pana Marka do napisania maila.


Mam natomiast wyliczenia dotyczące kosztów za energię elektryczną pobraną w grudniu 2009 i styczniu 2010 r. W tym czasie zużyliśmy jej dokładnie 300 kWh – 111 kWh w porze dziennej (37 proc.) i 189 kWh w tzw. nocnej (63 proc.).


Choć tak naprawdę strefa godzin „nocnych” w przypadku taryfy G12NW Weekendowej obejmuje okres od godz. 22 do 6 i w godz. 13–16 od poniedziałku do piątku plus całą sobotę i niedzielę.


Z „Zestawieniem zbiorczym cen i stawek opłat dla odbiorców grup G” PGE Lubelskich Zakładów Energetycznych SA (www.lubzel.pl/klient/, link „Aktualna taryfa”) w ręku wyliczyłem (szczegółów obliczeń nie przytaczam z braku miejsca), że

w ciągu dwóch miesięcy zaoszczędziłem 28,28 zł.

Rocznie byłoby to prawie 170 zł. Dużo? Mało? Zależy od punktu widzenia.
Oczywiście, zaoszczędzona kwota ostatecznie zależała będzie od zwyczajów rodziny – od tego, czy z urządzeń zasilanych prądem częściej korzysta w porze „dziennej”, czy w „nocnej”, np. czy telewizję ogląda głównie po godz. 22, a pierze i odkurza w sobotę.


W moim przypadku proporcje zużycia prądu w tych okresach wynosiły 37 do 63 proc., pana Marka – 60–70 do 30–40 proc. Prawdopodobnie dlatego właśnie w jego przypadku zmiana taryfy okazała się przedsięwzięciem nieopłacalnym.


Obliczeń za okres pół roku także dokonam – przyrzekam.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lokator
RF
OO
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lokator
lokator (14 lutego 2010 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taryfa weekendowa jest korzystna. Nie ma potrzeby patrzenia na licznik i tańsze godziny. Oszczednosci wystepuja z powodu duzej ilosci godzin z taryfa tańszą.W moim przypadku jest 60 procent taryfy tańszej.
Rozwiń
RF
RF (13 lutego 2010 o 17:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko zależy od stylu życia i posiadanego sprzętu ADG. Kupilismy pralkę i zmywarkę z opóźnionym startem. Pranie konczy się przed 6 jak wstaję do pracy. Zmywarka pracuje około 2 jak śpimy. Z pracy przyjeżdzamy przed 16 jest czas na odkurzenie. U nas proporcje zużycia to 13% (dzienna) i 87% (weekendowa). Nam jak widać się opłaca, ale wszystko zależy od stylu życia
Rozwiń
OO
OO (12 lutego 2010 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To deb***izm żeby myśleć kiedy będzie się opłacało prać sprzątać itp. lub robić to tylko w wyznaczonych przez Lubzel godzinach.
Wystarczy, że na czas muszę iść do roboty i tyle resztę robię kiedy chcę albo mi pasuje i mam gdzieś takie oszczędności.
Pozdrawiam wszystkich myślących
Ekspert od oszczędności.
PS.
Taryfy w telefonach też proponują coś podobnego ale to głupota bo dzwonie kiedy mi potrzeba i nie będę czekał kiedy będzie tańsza taryfa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!