wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Dom

Kradną wodę powoli

Dodano: 19 sierpnia 2008, 17:41
Autor: Marek Kliza

Niektórzy potrafią tak odkręcić kran, aby wiatraczek wodomierza się nie kręcił.

Za trzy, cztery, a nawet i dziewięć metrów sześciennych wody zapłacili w pierwszym półroczu dodatkowo mieszkańcy lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej "Czechów”. Im rodzina zużyła więcej wody, tym więcej dodatkowo zapłaciła.

W rozliczeniach za wodę ujęte to było w pozycji "koszt uzupełniający”. Bardzo zbulwersowało to m.in. mieszkańców bloku przy ul. Paganiniego 11 na os. Lipińskiego SM "Czechów”.

- W pierwszym półroczu zużyłem 35 m sześc. wody, a mam zapłacić za 40 - żalił się nam lokator tego bloku. - W naszym bloku jest 68 mieszkań. Dopisano nam 350 m sześc. wody! To po co kazali nam zainstalować wodomierze, skoro rozliczają nas "z sufitu”? Jakim prawem?

Tymczasem, jak mówi Łukasz Dubiel, specjalista ds. marketingu w firmie ista Polska sp. z o.o. w Krakowie, światowego lidera w dostarczaniu usług rozliczeniowych ciepła i wody, zużycie wody w bloku rozliczane jest według wskazań wodomierza głównego. Następnie zużycie to jest dzielone na poszczególne mieszkania zgodnie ze wskazaniami ich wodomierzy.

Suma wskazań wodomierzy mieszkaniowych zwykle jest niższa od wskazania wodomierza głównego. Różnica rozliczana jest proporcjonalnie do indywidualnego zużycia lub liczby osób zamieszkujących (zameldowanych) w danym lokalu.

Różnica może wynikać z sumujących się błędów wskazań indywidualnych wodomierzy mieszkaniowych (każdy wodomierz ma dopuszczalny przepisami prawa błąd wskazania), zużycie wody w nieopomiarowanych ujęciach (woda na utrzymanie czystości, podlewanie trawnika), strat (nieszczelna instalacja) i kradzieży wody.

Nasz rozmówca potwierdza opinię Andrzeja Mazurka, zastępcy prezesa Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Lublinie.

- Jak woda kapie z kranu, to na wodomierzu w pana mieszkaniu tego nie widać, jego wiatraczek się nie zakręci - mówił nam Mazurek. - Ale gdy będzie tak kapała w stu mieszkaniach w bloku, to wodomierz główny, zainstalowany na wejściu do bloku, już pokaże jej zużycie.

Jeśli przepływ minimalny wodomierza mieszkaniowego klasy B wynosi 20 litrów na godzinę, a z kranu w tym czasie popłynie mniej wody, to wskazówka wodomierza nie drgnie. Ale za zużytą wodę ktoś będzie musiał zapłacić. Zapłacą nie tylko ci, którzy ją zużyli, lecz również pozostali mieszkańcy bloku. W rozliczeniu wykazane to będzie jako "koszt uzupełniający”, "woda techniczna” itp.

- Z naszych doświadczeń wynika, że niemożliwe jest, aby przyczyną tak dużych ilości "dopisywanej” użytkownikom wody była tylko techniczna niedoskonałość wodomierzy. Raczej wynika ona z różnych form kradzieży wody. Firma ista Polska sp. z o. o. wspiera zarządców nieruchomości w ograniczaniu strat, oferując systemy chroniące przed kradzieżą wody. Wszystkie nowe modele wodomierzy są legalizowane u producenta, atestowane, dopiero potem dopuszczane na rynek - mówi Łukasz Dubiel.

Już w przyszłym roku zarządcy domów będą mieć możliwość bieżącego monitorowania zużycia wody przez lokatorów. Na rynku pojawi się nowy, radiowy system odczytu i przesyłu danych. Wtedy znalezienie tych, którzy kradną wodę, będzie łatwiejsze.
Czytaj więcej o:
właścicielka
Jackob
v
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

właścicielka
właścicielka (15 marca 2015 o 23:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie od dziś wiadomo, że prawie wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe swoich członków i mieszkańców nabijają w butelkę i nie potrafią przedstawić kalkulacji opłat czynszowych, dlatego dopóki będą takie kury znoszące złote jajka jak spółdzielnie mieszkaniowe nigdy nie będzie wiadomo za co płacimy. Bo trzeba dać zarobić rodzince, kolegom i przyjaciołom. A w biurach spółdzielni też pracuje jedna wielka rodzina, same znajomki i pociotki.

Czas to rozwalić i wydzielić się na wspólnoty. Tam przynajmniej będziecie prawdziwymi właścicielami i będziecie kontrolować zarządcę. A jak będzie Was obrabiał z kasy to go raz dwa zmienicie i po problemie. Następny już tego nie zrobi, bo będzie wiedział że jesteście czujni i się nie dacie oszukiwać.

Rozwiń
Jackob
Jackob (26 sierpnia 2008 o 13:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie rozumiem w czym problem - wystarczy podstawić czajnik, przez noc nakapie cały i będzie herbata za darmo.
Rozwiń
v
v (25 sierpnia 2008 o 16:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oli napisał:
Skoro wszyscy wiedzieli,że te wodomierze nie maja atestu,to po jakie licho naciągali lokatorów na ich montowanie.Ten kto zlecił montowanie wodomierzy dziś powinien za to odpowiedzieć przed sądem i uzupełniać straty wody z własnej kieszeni,a nie naciagać lokatorów.
Skoro główny wodomierz jest tak rzetelny w pomiarach co do kropli wody,to z mieszkań powinni wymontować nam te buble,a załozyć atestowanie i problem zniknie,a tak jest pewien niedosyt z tymi pomiarami wody,prądu, gazu i ciepła,zawsze mogą nam doliczyć ile tylko wejdzie i nikt nie ma prawa do dyskusji lub podanie do sądu danego operatora tych urządzeń,bo urządzenia nie maja atestu i legalizacji,a nam lokatorom nikt nie mówił i nie pouczał,że zakładają nam buble.
Mimo wszysto sprawą powinien zająć się prokurator.

"Jeśli przepływ minimalny wodomierza mieszkaniowego klasy B wynosi 20 litrów na godzinę, a z kranu w tym czasie popłynie mniej wody, to wskazówka wodomierza nie drgnie." Naucz się czytać ze zrozumieniem zamiast bić pianę. Każdy taki wodomierz będzie się zachowywać w ten sposób, bo tak określa norma i atesty nie mają tu nic do rzeczy. Super dokładnego wodomierza ci nie zainstalują bo cię nie stać i tyle. Poza tym wszyscy muszą mieć wodomierze tej samej klasy by odczyty były miarodajne do podziału kosztów.
Rozwiń
Bary
Bary (25 sierpnia 2008 o 16:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wydaje mi sie że to kradnie spóldzielnia, tak samo jest na Chodźki tylko tam spółdzielnie ma pod wynajem swoje lokale i swoim klientom nie dopisuja tylko uczciwym mieszkańcom.
Rozwiń
oli
oli (22 sierpnia 2008 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro wszyscy wiedzieli,że te wodomierze nie maja atestu,to po jakie licho naciągali lokatorów na ich montowanie.Ten kto zlecił montowanie wodomierzy dziś powinien za to odpowiedzieć przed sądem i uzupełniać straty wody z własnej kieszeni,a nie naciagać lokatorów.
Skoro główny wodomierz jest tak rzetelny w pomiarach co do kropli wody,to z mieszkań powinni wymontować nam te buble,a załozyć atestowanie i problem zniknie,a tak jest pewien niedosyt z tymi pomiarami wody,prądu, gazu i ciepła,zawsze mogą nam doliczyć ile tylko wejdzie i nikt nie ma prawa do dyskusji lub podanie do sądu danego operatora tych urządzeń,bo urządzenia nie maja atestu i legalizacji,a nam lokatorom nikt nie mówił i nie pouczał,że zakładają nam buble.
Mimo wszysto sprawą powinien zająć się prokurator.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!