czwartek, 23 listopada 2017 r.

Dom

Kredyt na mieszkanie. Na wkład własny trzeba oszczędzać 11 lat

Dodano: 18 stycznia 2017, 07:12
Autor: jsz

11 lat – tak długo oszczędna rodzina, musiałaby zbierać na wkład własny, aby mogła zadłużyć się na mieszkanie. Wysokie wymagania odnośnie wkładu własnego to główny powód, dla którego mieszkania w Polsce w ostatnich latach nie drożeją.

Trzyosobowa rodzina, w której dwie osoby dorosłe zarabiają średnią krajową, może pożyczyć na mieszkanie 452,9 tys. zł. Taka jest mediana maksymalnej zdolności kredytowej przy zarobkach na poziomie 5579,18 zł netto miesięcznie – wynika z danych zebranych przez Open Finance. Kwota ta nie jest przyjęta przypadkowo. Teoretycznie tyle powinny bowiem otrzymywać „na rękę” dwie osoby zarabiające średnią krajową z 2015 roku publikowaną przez GUS.
Najwięcej skłonne byłby pożyczyć banki: Euro Bank, ING Bank Śląski i BGŻ BNP Paribas. W nich to modelowa rodzina może liczyć na prawie 500 tys. zł kredytu.

Wkład po 11 latach zaciskania pasa

Aby zadłużyć się na 450 tys. zł, dysponując 20-proc. wkładem własnym i uwzględniając koszty transakcyjne trzeba mieć na koncie około 150 tys. zł gotówki. Jest to równowartość ponad 2-letniej pensji modelowej rodziny. To i tak niewiele jeśli weźmiemy pod uwagę realne koszty życia. Po ich poniesieniu z przeciętnej pensji zostaje już bardzo skromna kwota, którą można faktycznie zaoszczędzić.

– Załóżmy, że modelowa rodzina pochodzi z Warszawy. Dzięki temu jej zarobki powinny być wyższe niż średnia krajowa Potencjalnie daje to miesięczny dochód netto na poziomie 7509,58 zł. – wylicza Bartosz Turek, analityk Open Finance. – Abstrahujemy przy tym od faktu, że większość obywateli zarabia mniej niż średnia.

Załóżmy, że rodzina żyje skromnie. Z rzadka jada w restauracjach, rzadko wychodzi do kina czy teatru i wyjeżdża na tanie wakacje na 2 tygodnie rocznie.

– Nie korzysta z taksówek, nie ma samochodu i do tego ma tak komfortową sytuację, że za dach nad głową nie musi płacić tylko opłaty administracyjne i media – dodaje Turek. – Z danych zebranych przez portal numbeo wynika, że w tym przypadku koszty życia można oszacować na około 4730 zł miesięcznie.

Odłożenie potrzebnego wkładu własnego zajęłoby w tym komfortowym przypadku 4,5 roku.
Jeśli rodzina mieszkałaby w mieszkaniu z jedną sypialnią i płaciła za jej najem, czas potrzebny na zebranie niezbędnej gotówki rośnie do ponad 11 lat.

– Ponoszenie co miesiąc kosztów utrzymania rzadko używanego auta wydłuża okres zbierania pieniędzy do 31 lat – szacuje Turek.

Bez wkładu było drożej

Nie powinno więc ulegać wątpliwości, że zebranie wkładu własnego jest większym wyczynem niż zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Jest to zła informacja szczególnie dla osób młodych, które chciałyby się usamodzielnić.

Z drugiej strony warto pamiętać o wynikach badań Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2011 roku. Wynika z nich, że wzrost wymaganego wkładu własnego o 10 pkt. proc. ograniczało wzrost cen nieruchomości o 10 pkt. proc.

– Gdyby wyniki te wprost przełożyć na rodzime warunki, to można zaryzykować stwierdzenie, że bez wymagań stawianych przez banki mieszkania w Polsce mogłyby być aż o 20-40 proc. droższe niż są obecnie. Kilka lat temu można było się zadłużyć nie tylko na 100 proc., ale nawet na ponad 120 proc. wartości nieruchomości – przypomina Turek.

Może tu dochodzić więc do paradoksu, w którym wysokie wymagania odnośnie wkładu własnego utrudniają osobom młodym zakup własnego „M”, ale brak takich wymagań powodowałby podobny skutek, bo mieszkania byłyby dla tychże młodych po prostu za drogie.

Źródło: Open Finance

Czytaj więcej o: mieszkania pieniądze kredyt
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 czerwca 2017 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
my dopiero uczymy się oszczędzania. ja podszedłem do lokat na nowy, moim zdam ciekawy sposób. patrzę na oferty banków, co w tv i na np. ***extralokaty.pl/ by znaleźć perełki. dzięki temu przekładam szybko środki tam, gdzie się opłaca, bo stawiam na krótkoterminowe.
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2017 o 11:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja od jakiegoś czasu również prowadzę swój budżet domowy. wg. mnie to bardzo ważna czynność, dzięki której mogłem w pewnym momencie zweryfikować czy stać mnie na odejście z korporacji i rozwijać dalej własną firmę. uskuteczniłem również o tym wpis na moim blogu. ***piaskownicameksa.pl/oszczedzanie-i-kontrola-wydatkow/ zachęcam :)
Rozwiń
Gość
Gość (18 stycznia 2017 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
według statystyki jak lewą dłoń włożysz do bardzo gorącej wody a prawą do zimnej to się nie poparzysz
Rozwiń
Gość
Gość (18 stycznia 2017 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Średniej krajowej nie ma 70% ludzi. A te gadki to przykład że ludzie mają wegetowac z 15 lat by.......brać kredyt. Mieszkania będą taniec już są oferty za 3.9-4 na rękę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!