poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Dom

Kredyt nie dla wszystkich

Dodano: 10 grudnia 2003, 18:09


d Wiele osób zaciągających kredyty ma kłopoty ze spłatą swoich długów. Nie dziwi wobec tego fakt, że banki są ostrożne w udzielaniu pożyczek.
Zbieramy dokumenty
* Wniosek kredytowy otrzymujemy w banku. Wymieniamy w nim wszystkie nieuchronne płatności: czynsz, należność za gaz, światło, telefon. Czasami bankowi to nie wystarcza i żąda pokazania rachunków z kilku ostatnich lat. Jeśli dodatkowo spłacamy jakiś kredyt, albo poręczyliśmy komuś pożyczkę, to musimy się do tego przyznać.
* Zaświadczenie z zakładu pracy. Potwierdza ono, od kiedy jesteśmy zatrudnieni, na jakiej podstawie (umowa o prace, kontrakt, stałe zlecenie) i ile zarabiamy. Najlepiej widziana jest umowa na czas nieokreślony, choć nie jest to reguła. Jeśli prowadzimy działalność gospodarczą, wymagany jest PIT za ostatnie 2–3 lata.
* Kopia umowy ze spółdzielnią (developerem). Do tego dołączamy zaświadczenie o wpłatach, wypis z Krajowego Rejestru Spółek lub Spółdzielni, potwierdzający tożsamość inwestora (kiedy kupujemy nowe mieszkanie).
* Umowa przedwstępna ze sprzedającym albo zaświadczenie z agencji nieruchomości, która pośredniczy w transakcji – gdy kupujemy lokum na rynku wtórnym.
Bank sprawdza
Bank będzie chciał wiedzieć, jakie posiadamy ruchomości (samochód, kosztowności) i nieruchomości (działki budowlane i letniskowe). Pracownicy banku mogą nas zapytać o osobiste konta bankowe.
* Nasza zdolność kredytowa to nadwyżka dochodów nad stałymi wydatkami. Banki różnie ją liczą, ale zawsze po opłaceniu raty kredytu i stałych zobowiązań, kredytobiorca musi mieć dość pieniędzy, by przeżyć.
* Pracownicy bankowi sprawdzą także firmę, która prowadzi budowę naszego mieszkania. Prześwietlą developera i spółdzielnię pod względem prawnym, finansowym i technicznym. Jeśli spółka figuruje na bankowej czarnej liście, klient może mieć kłopoty z uzyskaniem kredytu. Zdarza się, że pewny developer bankrutuje. Klient, chociaż nie dostał mieszkania musi dalej spłacać pożyczkę.
* Rzeczoznawca bankowy określi wartość naszego budowanego mieszkania. Kwota pożyczki (minus wkład własny) nie może tej wartości przekroczyć.
* W niektórych bankach wymagane jest poświadczenie żyrantów. Są to osoby fizyczne, zarabiające nie mniej niż kredytobiorca i mające stałe zatrudnienie. Jeśli popadniemy w tarapaty finansowe, przejmą za nas spłatę długu.
Bezpieczny kredyt
Jeżeli zamierzamy za otrzymany kredyt budować mieszkanie, bank zażąda, żebyśmy go ubezpieczyli. Ubezpieczenie to rodzaj asekuracji na wypadek, gdybyśmy przestali spłacać raty. Za ok. 0,01 proc. od kwoty kredytu miesięcznie ubezpieczyciel przejmuje na siebie ryzyko spłaty pożyczki. Od 100 tys. zł kredytu zapłacimy miesięcznie 83 zł składki ubezpieczeniowej. Dolicza się ją do raty kredytu. (e)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO