wtorek, 19 grudnia 2017 r.

Dom

Mało mieszkań, dużo chętnych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 stycznia 2007, 16:32

Utrzymuje się wzmożony ruch na rynku nieruchomości

Chcesz ulokować pieniądze z zyskiem? Kup mieszkanie. Ci lublinianie, którzy zdecydowali się na nie w 2006 roku przez kilka miesięcy zarobili co najmniej 20 procent.

- W mieszkania nadal warto inwestować. Obecnie nie ma wprawdzie takiego wzrostu cen jak w końcu 2006 roku, ale można przypuszczać, że w drugim kwartale tego roku na rynku nieruchomości ceny znowu wzrosną - przewiduje Cezary Papliński, właściciel biura nieruchomości AD REM w Lublinie.
Jego zdaniem, wzrost cen wynika z braku mieszkań na rynku. - Szacuje się, że brakuje ponad milion mieszkań, a popyt wciąż rośnie. Poza tym kredyt bankowy jest dość łatwo dostępny, w niektórych wypadkach nie trzeba mieć nawet wkładu własnego - tłumaczy Papliński.

Jeśli mamy do wyboru mieszkania nowe i używane, to lepiej inwestować w te z rynku pierwotnego. Nie tylko dlatego, że stanowią odrębną własność (inaczej niż w spółdzielniach, gdzie najczęściej mamy do czynienia z mieszkaniami własnościowymi) ale również z powodu zazwyczaj niższych czynszów (z reguły są to wspólnoty mieszkaniowe). Poza tym cena metra kwadratowego często jest niższa niż w przypadku mieszkań z rynku wtórnego.
Obecnie najtańsze ceny za metr kwadratowy w nowym mieszkaniu wynoszą 3,6 tys. zł, a najwyższe sięgają już do 5,5 tys. zł. - Jak na nasze lubelskie warunki ceny są bardzo wysokie. Specjaliści rynku nieruchomości twierdzą, że ta tendencja ma się utrzymywać jeszcze przez kilka lat - dodaje Papliński. Największym powodzeniem cieszą się mieszkania w zachodniej części miasta na nowych osiedlach, na przykład na Rogatce Warszawskiej lub na Czubach. Ludzie najchętniej kupują małe metraże, kawalerki i mieszkania dwupokojowe.

Najwięcej zyskali ci lublinianie, którzy nabyli nieruchomość w ubiegłym roku. W tej chwili ich mieszkania są już warte co najmniej 20 procent więcej.
Porównując roczny wzrost średnich cen metra kwadratowego na rynku krajowym liderem jest Wrocław (74 proc.). W spokojniejszym Poznaniu skok cen sięgnął "jedynie" 29 proc. Średnia krajowa oscyluje w granicach 60-70 proc. W najdroższej Warszawie można było uzyskać nawet 103 proc. wzrostu we wcześniej niedocenianej dzielnicy Włochy. Miejsca na podium zajęły też Śródmieście (92 proc.) i Mokotów (61 proc.).

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!