środa, 23 sierpnia 2017 r.

Dom

Mieszkania wciąż tanieją. W Lublinie o 6 proc.

Dodano: 29 stycznia 2015, 09:30

Ubiegły rok był okresem stabilizacji na rynku mieszkaniowym. W niektórych miastach dochodziło jednak do sporych wahań cen. Przykładem może być Lublin, gdzie średnie stawki spadły o kilka procent.

W 2014 roku średnie ceny transakcyjne mieszkań obniżyły się o 0,03 proc. - takie wyniki przynoszą wyliczenia firm Home Broker i Open Finance. Spośród badanych miast, w sześciu ceny w ciągu ostatniego roku wzrosły, a w ośmiu spadły. Trzeba jednak zauważyć, że na największych rynkach ceny zmieniają się nieznacznie.

- Wyjątkiem jest Kraków, gdzie w 2014 r. przeciętna cena transakcyjna metra kwadratowego mieszkania spadła o 5,1 proc. do 6076 zł - dodaje Marcin Krasoń, analityk Home Broker. - Dużo mniejsze spadki zanotowaliśmy w Gdańsku i Warszawie. Nie przekroczyły one 1 proc. Po rozszerzeniu analizowanej grupy do rynków nieco mniejszych, wahań cen jest już więcej.

Przykład? W Gdyni średnie ceny mieszkań spadły w ciągu roku aż o 11 proc. W Łodzi o ponad 7 proc., a w Lublinie o 6 proc. Obecnie średnia cena transakcyjna mieszkania w stolicy naszego regionu to 4430 zł za mkw.

Po stronie wzrostów znalazły się takie miasta, jak Bydgoszcz (10,8 proc.) i Toruń (wzrost o 4,8 proc.). Dodatnia zmiana zaszła także m.in. w Białymstoku (1,8 proc.), Katowicach (1,8 proc.) i Olsztynie (2,2 proc.).

Tyle procentów. W ujęciu nominalnym najdroższe mieszkania są oczywiście w Warszawie. Przeciętnie za metr kwadratowy trzeba tam zapłacić 7133 zł. W Krakowie średnia stawka jest znacznie niższa i wynosi 6076 zł.

Ciekawostką jest, że rok temu trzecim najdroższym dużym miastem Polski był Wrocław, ale w tym roku jest to już Poznań. W stolicy Wielkopolski przeciętna cena metra kwadratowego mieszkania to 5369 zł, a we Wrocławiu wynosi ona 5355 zł.

- W zdrowej i rozwiniętej gospodarce ceny nieruchomości powinny rosnąć nieco szybciej niż inflacja. Przy deflacji z jaką mamy obecnie do czynienia w Polsce brak zmiany cen jest więc zdrowym objawem - ocenia Krasoń.

Sytuacji na rynku nie pogorszyły zmiany zasad udzielania kredytów hipotecznych. Od 1 stycznia 2014 r. trzeba było bezwzględnie posiadać wkład własny. W tym świetle, kolejna zmiana w postaci podniesienia obowiązkowego wkładu z 5 do 10 proc., także nie powinna spowodować rewolucji.

- Na początku roku dojdzie prawdopodobnie do spadku popytu ze strony osób finansujących zakup mieszkania kredytem i lekkiej obniżki cen, ale grupa z gotówką w kieszeni nadal jest mocna i wpływ zmiany rekomendacji na rynek nieruchomości będzie ograniczony - uważa Krasoń. - Po kilku miesiącach kupujący powinni przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości, a sytuacja wrócić do normy.

Nie wiadomo, jak na rynek wpłyną planowane zmiany w programie Mieszkanie dla Młodych, gdyż ostateczny kształt nowelizacji ustawy nie jest jeszcze znany, wiadomo jednak, że zmieniony MdM ma bardziej wspierać rodziny wielodzietne i ułatwić im dostęp do dofinansowania. Wiele zależeć będzie także od działań deweloperów, którzy po wyjątkowo dobrym 2014 r. dalej się zbroją rozpoczynając budowy i uzyskując pozwolenia na kolejne. W 2014 r. rozpoczęli oni budowę 69,7 tys. mieszkań, o 35,8 proc. więcej niż rok wcześniej. Statystyki pozwoleń na budowę (wzrost ich liczby o prawie 40 proc.) sugerują, że na kolejne kwartały firmy budujące mieszkania również spoglądają z optymizmem.

- W poszczególnych ośrodkach miejskich na ceny nieruchomości wpływają inne czynniki niż na rynek ogólnokrajowy - zaznacza Krasoń. - W grę wchodzą m.in. specyfika danego rynku oraz działanie programu Mieszkanie dla Młodych.

W miastach, gdzie program jest łatwo dostępny może on prowadzić on do wzrostu cen na rynku pierwotnym, z kolei tam gdzie o mieszkania w MdM jest trudno, można liczyć na obniżki cen u deweloperów.
Czytaj więcej o: mieszkania nieruchomości
Gość
pawel
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 marca 2016 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A stolica w dalszym ciągu dosyć droga. Woleliśmy kupić mieszkanie na Akacjowej Alei. Radzymin daje ku temu fajne możliwości. A generalnie raczej mało komu po drodze jest na stare blokowiska, do kiepskiego otoczenia, prawda? W sumie to wszyscy chcemy standardu, a o ten znacznie łatwiej poza miastem. Mylę się?
Rozwiń
pawel
pawel (25 grudnia 2015 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czubku drożeją przykład firmy zipis pierwszy blok 4650 drugi 4850 trzeci 5000 do 5400
Rozwiń
Gość
Gość (25 grudnia 2015 o 18:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czubku faktycznie drozeja
Rozwiń
piotr
piotr (25 grudnia 2015 o 18:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ceny w lublinie wzrastają, przyklad czy by nowe ogrody blok a od 4900 do 5900 blok B już od 5200 do 6700 te z tarasami
Rozwiń
piot
piot (25 grudnia 2015 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ceny
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!