wtorek, 21 listopada 2017 r.

Dom

Mieszkanie Plus: Miliardy pomogą zdobyć dach nad głową

Dodano: 26 grudnia 2016, 16:25

Nie ma już mowy o najmie mieszkań za 10 – 20 zł za m kw. Po lekturze projektu ustawy wiemy jednak więcej o tym ile pieniędzy trafi na rynek i kto będzie mógł zostać najemcą na preferencyjnych zasadach. Preferowani mają być m.in. posiadający dzieci i wytrwali.

Projekt ustawy o Narodowym Funduszu Mieszkaniowym coraz lepiej pokazuje na czym polegać ma program „Mieszkanie +”. W dokumencie oprócz treści samej ustawy znaleźć można informację, że co prawda trudno dziś określić wartość gruntów, w które zostanie wyposażony fundusz, ale mowa jest, że potencjał funduszu może wynieść około 9,5 mld zł.

– Zapis w rządowym dokumencie nie jest jednoznaczny – ocenia Bartosz Turek, analityk Open Finance. – Nie wiadomo czy kwota ta oznacza całkowite możliwości inwestycyjne funduszu po uwzględnieniu planowanych do zaciągnięcia kredytów i emisji obligacji. Jeśli jednak kwota 9,5 mld zł oznacza potencjalną wartość ziemi oddanej w zarządzanie funduszowi, to po uwzględnieniu zadłużenia mogłoby się okazać, że fundusz będzie mógł operować kwotą nawet 30-40 mld zł. Tak czy inaczej nadzorowanie budów i zarządzanie portfelem mieszkań wartym miliardy będzie nie lada wyzwaniem. Czas pokaże na ile fundusz mu sprosta.

Z punktu widzenia potencjalnych beneficjentów znacznie ważniejsze jest jednak, że jednym z rozwiązań ma być system taniego najmu o stawkach nawet o połowę niższych niż rynkowe, dzięki któremu po 30 latach lokator przejmie mieszkanie na własność.

Pomogą dzieci i wytrwałość

Można się spodziewać, że zainteresowanie tanimi mieszkaniami będzie większe niż ich podaż. Nie powinno więc dziwić, że powstać mają kryteria pierwszeństwa. Te nie będą jednak uniwersalne i każdy kto będzie chciał zbudować blok z tanimi mieszkaniami na wynajem ustali je samodzielnie. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności, bo narodowy fundusz dokona oceny proponowanych kryteriów.

– Ustawa zaleca, aby pierwszeństwo w kolejce po tani najem miały osoby o „względnie niższych dochodach”. Do tego pod uwagę będzie trzeba wziąć liczbę osób w gospodarstwie domowym. Nie trzeba przy tym iść zbyt daleko – ustawa zaznacza, że kryteria te nie powinny przysłonić faktu, że najemców musi być stać na najem – wyjaśnia Turek.

Do tego ustawa zakłada, że należy stosować preferencje wobec najemców, którzy mają przynajmniej jedno dziecko, brać pod uwagę sytuację rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci, migrujących za pracą lub w celu podjęcia nauki. Na liście kryteriów pojawił się też zapis mówiący o preferencjach w stosunku do osób, które nie posiadają mieszkań. Nigdzie nie pojawia się więc zapis, że z kolejki wyłączeni zostaną właściciele.

– Mają jedynie otrzymać gorszą pozycję na liście oczekujących. Co niemniej ciekawe premiowane mają być osoby, które wytrwale - pomimo niepowodzeń - składać będą swoje dokumenty do kolejnych inwestycji w obrębie jednego miasta – dodaje Turek.

Getto? Niekoniecznie

W ustawie znaleźć ma się też zapis dyscyplinujący budowniczych. Mowa jest bowiem o obowiązku zakończenia inwestycji w ciągu 4 lat od podpisania umowy z funduszem. Jeśli dojdzie do opóźnień, ustawa przewiduje kary umowne. W uzasadnionych przypadkach 4-letni okres może być wydłużony.

Fundusz oferując działki pod budowę tanich mieszkań na wynajem nie będzie wymagał, aby wszystkie mieszkania były potem przeznaczone na wynajem. Część (do 25 proc.) będzie mogła zostać sprzedana na rynku.

– Ten zapis może częściowo wytrącić z rąk argument krytykom nowego prawa, który w osiedlach z tanim najmem zauważają ryzyko tworzenia się gett – zauważa Turek.

Z drugiej strony warto też zauważyć, że w ustawie i jej uzasadnieniu nie znajdziemy nigdzie potwierdzenia obietnicy wynajmu mieszkań za 10-20 zł za m kw. miesięcznie. Ta wielokrotnie była poddawana w wątpliwość, w związku z tym, że na rynku obowiązują często stawki dwukrotnie wyższe.

– W wielu miejscach mowa jest za to o rynkowych zasadach jakimi ma rządzić się program taniego najmu. Czas pokaże jak obietnice przełożą się na rzeczywistość. Niewykluczone, że poziom czynszów będzie decydujący przy przekazywaniu działek pod budowę osiedli – prognozuje Turek.

Preferencyjny najem

Podaż taniego najmu może oznaczać spadek dochodów dla właścicieli, którzy zarabiają dziś na wynajmie. W dłuższym terminie możliwe jest też, że ceny zakupu mieszkań będą bardziej przystępne. Do tego osoby, które raz zakwalifikują się do programu nie będą weryfikowane pod względem osiąganych dochodów i majątku.

– Mieszkania zbudowane z wykorzystaniem publicznej pomocy nie będą więc zajmowane przez osoby faktycznie potrzebujące w danym momencie pomocy – dodaje Turek.

Najemcy, którzy raz zakwalifikują się na tanie mieszkania po 30 latach mają zostać właścicielami mieszkań. Nie tylko zapłacą mniej niż ci, którzy swoje lokale kupili płacąc cenę rynkową, ale też nie muszą brać kredytu na zakup, nie podejmują ryzyka niepowodzenia budowy i nie muszą mieć wkładu własnego.

– Do tego otrzymują mieszkania wykończone, co znowu oznacza niższy koszt niż przy zakupie – wylicza Turek.

Ustawa zakłada, że jeśli ktoś już zakwalifikuje się do tańszego najmu i jest lokatorem, ale upada operator zarządzający budynkiem, to lokator ma prawo wykupić mieszkanie za kwotę odpowiadającą niespłaconej jeszcze należności. W praktyce powinno to być atrakcyjne cenowo rozwiązanie, a na zebranie pieniędzy lokator ma dostać 6 miesięcy.

Czytaj więcej o: mieszkania Mieszkanie Plus
bart
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bart
bart (27 grudnia 2016 o 16:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Nie oszukujmy się, chętnych żeby kupić mieszkanie w takim bloku na normalnych warunkach rynkowych nie będzie. Kto będzie chciał brać kredyt i za grube pieniądze zamieszkać potem w bloku w którym większość sąsiadów ledwo stać na czynsz? Państwo powinno budować mieszkania pod tani wynajem ale nie mieszać tego z własnością. I tak wyjdą z tego slumsy obawiam się.
Nie zrozumiałeś artykułu. Żadnego kredytu nie trzeba będzie brać. No i jakie "grube pieniądze" ? Przecież koszt 1 m.kw. wyjdzie taniej niż na wolnym rynku. I chyba lepiej że potem będzie można wykupić na własność.
Rozwiń
Gość
Gość (26 grudnia 2016 o 23:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie trawie PISu ale ten program,jak i walka o to żeby nie wpóścić do Polski żadnego Araba(Syryjczka,Awgańczka i innej maści tałatajstwo),popieram.Ale i tak bardzo wielka rzesza młodych ludzi w Polsce nie będzie mogła skorzystać z programu"tanie mieszkanie"bo bardzo duży procent młodych ludzi zarabia najniższszą krajową,pracując w Galeriach Handlowych czy Supermarketach,a jak tam płacą to my wiemy.Więc ci ludzie na ten program sie nie załapią ale ten ruch PISu jest akurat dobry.
Rozwiń
Gość
Gość (26 grudnia 2016 o 23:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie oszukujmy się, chętnych żeby kupić mieszkanie w takim bloku na normalnych warunkach rynkowych nie będzie. Kto będzie chciał brać kredyt i za grube pieniądze zamieszkać potem w bloku w którym większość sąsiadów ledwo stać na czynsz? Państwo powinno budować mieszkania pod tani wynajem ale nie mieszać tego z własnością. I tak wyjdą z tego slumsy obawiam się.
Rozwiń
Gość
Gość (26 grudnia 2016 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobry pomysł
Rozwiń
Gość
Gość (26 grudnia 2016 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brawo PiS nareszcie tyle lat to trwało upodlenie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!