sobota, 21 października 2017 r.

Dom

Najlepsi bać się nie muszą. Przetrwają

  Edytuj ten wpis

Sebastian Saliński, analityk Gold Finance, o sytuacji na rynku developerskim

Developerzy przecierają oczy ze zdziwienia... Gdzie się podziała siła nabywcza? Na nowych klientów czekają tysiące lokali mieszkaniowych, a zainteresowanie niewielkie.

Pełne obaw firmy budowlane wstrzymują planowane inwestycje. Na ponad 80 tysięcy wybudowanych i gotowych do zamieszkania lokali, właścicieli w tym roku znalazła tylko niewielka ich część.

Orco Polska, Dom Development, Gent Development czy J.W. Construction już deklarują konieczność wstrzymania prac nad kilkoma zaplanowanymi inwestycjami, rozważają możliwość obniżenia cen gotowych inwestycji. Prognozują również spadek tegorocznych zysków. Wymusza to na nich obecna sytuacja na rynku nieruchomości - konkurencja cenowa oraz wzmagający się brak popytu na gotowe i trwające inwestycje.

Developerzy z nieugruntowaną pozycją na rynku już usunęli się w cień. Najpotężniejsi gracze jeszcze walczą, jednak sytuacja nie wygląda ciekawie. Maleje aktywność firm developerskich i spółdzielni mieszkaniowych - głównych uczestników rynków nieruchomości.

Według GUS i GUNB (Główny Urząd Nadzoru Budowalnego), spada liczba udzielanych pozwoleń na tego typu przedsięwzięcia budowlane. W I połowie 2008 roku wydano ich o ponad 700 mniej w porównaniu z analogicznym okresem 2007 roku.

Jak zachęcić klientów, aby sprzedaż w końcu ruszyła? Developerzy prześcigają się w pomysłach, są już gratisowe samochody, mieszkania 3-pokojowe sprzedawane w cenie 2-pokojowych. Jednak nie przynosi to oczekiwanych rezultatów, popyt niesie niebezpieczeństwo utraty płynności. Jak rozdysponować nadwyżki, które mnożą koszty?

Zgodnie z nowymi planami Ministerstwa Infrastruktury, to właśnie developerzy mają partycypować w kosztach zagospodarowania przestrzennego okolic, w których budują swoje osiedla. Nowelizacja Ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ma zdominować ich rolę jako budowniczych i włączyć w proces budowy osiedlowych dróg dojazdowych, przedszkoli, szkół itp. To z pewnością dodatkowo zwiększy koszty i tak drogich już inwestycji, co najbardziej odczują potencjalni kupujący.

Nastały niepewne czasy dla "developerki”. Stagnacja w branży może potrwać jeszcze kilkanaście miesięcy. Przyszedł czas próby, przetrwają najlepsi.

Opr. (hap)
Źródło: Ciszewski Public Relations
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!