czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Dom

Prąd nie podrożeje od nowego roku

Dodano: 23 września 2008, 16:07

Nie będzie uwolnienia rynku energii elektrycznej dla odbiorców indywidualnych od 1 stycznia 2009 roku.

Gdyby uwolniono ceny, energia elektryczna dla odbiorców indywidualnych mogłaby podrożeć po nowym roku nawet o 20 procent.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Mariusz Swora uważa, że rynek nie jest jeszcze dostatecznie konkurencyjny. Mówi o tym raport, który dla prezesa Swory przygotował Departament Konkurencji URE. Decyzję w kwestii uwolnienia rynku prezes Urzędu ogłosi oficjalnie w piątek lub w poniedziałek.

Prezes URE kilkakrotnie dawał już sygnały, że nie jest przekonany do tego, by od stycznia dać dostawcom energii wolność w ustalaniu taryf dla odbiorców indywidualnych. W tej chwili firmy muszą prosić URE o zgodę na podwyżki cen.

Branża energetyczna nie ukrywała, że w momencie uwolnienia rynku ceny prądu poszłyby w górę nawet o 20 proc., co wynika z faktu, że polska energetyka musi płacić coraz więcej za węgiel, a poza tym potrzebuje pieniędzy na własne inwestycje. W URE nie ustalono żadnej nowej daty uwolnienia rynku.

Od 1 stycznia przyszłego roku dostawcy energii mieli być całkowicie zwolnieni z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia. Zatwierdzanie taryf miało zniknąć już w zeszłym roku, jednak za prezes Urzędu Regulacji Energetyki Mariusz Swora już raz wcześniej wstrzymał wykonanie tej decyzji.
Czytaj więcej o:
wjk
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wjk
wjk (24 września 2008 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prąd nie podrożeje automatycznie, a nową taryfę i tak prezes zatwierdzi. Czyli będziemy udziałowcami do finansowanie inwestycji bez prawa do dywidendy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!