poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Dom

Rząd pomoże Ci spłacić kredyt

Dodano: 26 lutego 2009, 14:10

Nie masz pracy i pieniedzy? Nie martw się!

Od 500 do 1200 zł miesięcznie powinna wynieść rządowa dopłata dla bezrobotnych, którzy spłacają kredyt zaciągnięty na budowę mieszkania - poinformował w środę minister z kancelarii premiera Michał Boni. Wysokość pomocy będzie zależała od indywidualnej sytuacji kredytobiorcy.


Rząd chciałby, żeby posiadacz kredytu - mimo utraty pracy - spłacał część swoich zobowiązań. Rządowa dopłata z Funduszu Pracy będzie miała charakter pożyczki - trzeba ją będzie zwrócić, ale dopiero po dwóch latach i to rozłożoną na 5 do 10 lat. Nie będzie oprocentowana, ani obłożona dodatkowymi opłatami.


Wsparcie miałoby trafić do rodzin, których kredyt hipoteczny nie przekracza 500 tys. zł. Pomoc ma trafić do wszystkich bezrobotnych, z wyjątkiem zwolnionych dyscyplinarnie.


- Każde odejście z pracy, nie z przyczyn dyscyplinarnych, które owocuje statusem bezrobotnego, powinno być traktowane jako takie, które uprawnia do wsparcia ze strony Funduszu Pracy - powiedział Boni.
Dopłaty do kredytów obowiązywałyby do końca przyszłego roku.


Najistotniejsze dla zainteresowanych pytanie brzmi: kiedy te pożyczki będzie można wziąć? Boni zapewnia, że "już niebawem”. Rząd obiecuje, że będą one uruchomione "jak najszybciej”. Musi tylko przekonać do nich swoich koalicjantów, co może okazać się zadaniem nieprostym.


Rządowy pomysł nie podoba się ani PSL-owskiej minister pracy i polityki społecznej Jolancie Fedak, ani jej partyjnemu koledze Januszowi Ciechocińskiemu. Oboje mają inne pomysły niż rząd na rozwiązanie tego problemu. Fedak uważa, że pomoc w spłacie zapewnić powinny bezrobotnym same banki.

Piechociński proponuje, by klient banku, który straci zdolność do obsługi zaciągniętego kredytu, mógł zawiesić swoją spłatę np. o rok. W tym czasie odsetki spłacałby za niego Krajowy Fundusz Mieszkaniowy. W umowie z KFM kredytobiorca zobowiązałby się do zwrotu odsetek (niezwaloryzowanych) np. w kilku rocznych ratach.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!