sobota, 3 grudnia 2016 r.

Dom

Szczelne, drogie i kłopotliwe

Dodano: 30 stycznia 2003, 15:09



d Wymiana starych okien na nowe, bardzo szczelne staje się często przyczyną zaparowanych okien, zaduchu, grzyba w mieszkaniu.
Możemy temu zapobiec, instalując w oknach nawiewniki powietrza. Dotychczas dopływ do domu świeżego powietrza i odprowadzenie zużytego zapewniała wentylacja naturalna, zwana też grawitacyjną.
Czemu wentylacja
Człowiek pracujący przebywa w domu więcej niż połowę doby. Czuje się w nim dobrze, gdy pomieszczenia są właściwie wentylowane. Gorzej, gdy nie ma wymiany powietrza, wówczas możemy odczuwać senność, ból głowy, otępienie. Wentylacja pozwala na usuwanie dymu papie-rosowego, nieprzyjemnych zapachów, nadmiaru wilgoci. Jest to niezwykle ważne dla zdrowia mieszkańców, jak i dla zdrowotności samego domu, a dokładnie jego murów. Utrzymujące się zawilgocenie może stać się przyczyną powstawania grzyba i pleśni na ścianach.
Różne rozwiązania
W starych, przedwojennych budynkach spotkać można szczeliny nawiewne znajdujące się pod lub nad oknami. Również po wojnie w mieszkaniach wyposażonych w instalację c.o. montowane były tzw. szwedzkie szufladki, o regulowanym stopniu otwarcia. Spotkać je można jeszcze w wielu domach z tego okresu. Ponieważ zimą wychładzały nadmiernie pomieszczenie, w latach sześćdziesiątych stosowania tego rozwiązania zaniechano. Właściwie nie było żadnych urządzeń wentylacyjnych, a funkcję tę pełniły nieszczelności w stolarce okiennej i drzwiowej. Montowane jeszcze w latach 90. nadal stanowią jedyną wentylację wielu mieszkań. Jesienią lub wiosna, gdy już (lub jeszcze) działa c.o. i w domu robi się zbyt ciepło, te prowizoryczne wentylacje wspoma-gamy otwieraniem okien.
Przesadnie szczelne
W latach 90. nastąpiła jakby nowa era w produkcji okien. Na rynku pojawiły się okna nowej konstrukcji: plastykowe i drewniane, klejone z wielu warstw drewna – z wciskanymi uszczelkami i okuciami obwodowymi. Całkowite uszczelnienie zaburzyło naturalny proces wymiany powie-trza. Możliwość taką daje jedynie otwieranie okna.
Z drugiej jednak strony wzrost cen nośników energii i ciągłe dążenie do obniżenia kosztów ogrzewania ograniczyły otwieranie okien. Zjawiska te stały się przyczyną zwiększenia zawartości dwutlenku węgla w powietrzu wewnątrz pomieszczeń, podwyższenia jego wilgotności, konden-sacji pary wodnej na ścianach i oknach oraz w efekcie – rozwojowi grzybów pleśniowych w miejscach występowania mostków termicznych.
Musi być wywiew
Powietrze w pomieszczeniu pozbawionym wentylacji zawiera nadmiar dwutlenku węgla, pary wodnej i drobinek kurzu. Dzieje się tak dlatego, gdyż nie ma dopływu świeżego powietrza, które wymuszałoby wywiewanie zużytego.
Dla funkcjonowania wentylacji grawitacyjnej niezbędne są kratki, które powinny być umiesz-czone w kuchni, łazience, ubikacji i innych pomieszczeniach bez okien – u wylotu kanałów wen-tylacyjnych. Od czasu do czasu należy sprawdzić drożność tych kanałów, przykładając na przy-kład do kratki zapalona zapalniczkę do papierosów. Płomień powinien skierować się w stronę wylotu.
Naturalny obieg powietrza można wspomóc montując na wlocie do kanału mały wentylatorek. Rozwiązanie to możliwe jest do wprowadzenia głównie w domach jednorodzinnych. (EK)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO