czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Dom

Własne mieszkanie: rynek wtórny czy pierwotny

Dodano: 31 sierpnia 2016, 16:09
Autor: jsz

Mieszkanie od dewelopera nie wymaga remontu, jest nowoczesne i można je urządzić według własnych potrzeb. Czasami korzystniej jest jednak kupić lokum na rynku wtórnym, zwłaszcza że można tam znaleźć także oferty w nowym budownictwie.

W 2015 roku TNS Polska przeprowadziło badanie preferencji i satysfakcji z zakupu mieszkania. Wynika z niego, że ponad połowa Polaków zainteresowanych kupnem nieruchomości bierze pod uwagę wyłącznie oferty z rynku pierwotnego. Tylko 12 proc. respondentów wskazało, że ich pierwszym wyborem był dom lub mieszkanie z rynku wtórnego. Swoje decyzje ankietowani uzasadniają tym, że w nieruchomościach z rynku pierwotnego wszystko jest nowe (38 proc. badanych), budynek nie wymaga remontów (35 proc.), kupujący sam decyduje o wystroju wnętrza (33 proc.) oraz, że budynki są bardziej estetyczne i nowoczesne (28 porc.). Pozostałe argumenty to między innymi nowoczesna infrastruktura, niskie koszty użytkowania, bogatsza oferta i łatwość późniejszej sprzedaży mieszkania.

– Warto jednak pamiętać, że na rynku wtórnym można też kupić mieszkania w nowym budownictwie, które mają większość zalet nieruchomości od dewelopera – wyjaśnia Marcin Krasoń, analityk firmy Home Broker. – Czasem do kupienia są nawet mieszkania z drugiej ręki w stanie deweloperskim.

Rynek wtórny

Większa część nieruchomości dostępnych z drugiej ręki to lokale wymagające dodatkowych nakładów finansowych. Zwykle jest tak, że im starsze mieszkanie, tym większego wkładu potrzebuje, choć od tej reguły bywają oczywiście wyjątki. Kupując starszą nieruchomość należy liczyć się też z wyższymi kosztami utrzymania.

– Z jednej strony istnieje ryzyko wysokiego funduszu remontowego, z drugiej zaś strony mieszkania powstałe w starszych technologiach budowlanych zwykle trudniej jest ogrzać, co generuje wyższe opłaty – dodaje Krasoń. – Część starszych mieszkań jest też niepraktycznie rozplanowana, mają np. długie i nieustawne korytarze.

Rynek wtórny ma też jednak wiele zalet. Do najważniejszych z nich należą możliwość negocjacji ceny oraz szybka realizacja transakcji. Na rynku wtórnym bez problemu znajdziemy mieszkanie, do którego wprowadzić się można praktycznie od razu po zakupie. Szerszy wybór pozwala lepiej dopasować mieszkanie do potrzeb i możliwości kupującego. Zarówno jeśli chodzi o stan nieruchomości, jak i jej standard czy lokalizację.

– Dodatkową zaletą używanego mieszkania jest otaczająca je infrastruktura – zaznacza Krasoń. – W przypadku wielu nowych osiedli brakuje nie tylko przedszkoli i sklepów, ale i wieloletniej roślinności, która zwykle towarzyszy starszemu budownictwu.

Zaletą osiedli sprzed kilkudziesięciu lat są też przestrzeń pomiędzy budynkami i lokalizacja na mapie miasta.

Mieszkanie od dewelopera

Decydując się na rynek pierwotny można liczyć na niższe koszty transakcyjne (brak podatku od czynności cywilno-prawnych), ale każde nowe mieszkanie trzeba urządzić i wyposażyć, co kosztuje. Z drugiej strony, robimy to wg własnego pomysłu, co dla wielu osób jest bardzo ważne.
– Koszt przygotowania mieszkania od dewelopera do zasiedlenia to średnio 1000 zł za mkw. – dodaje Krasoń. – Czasami deweloperzy oferują mieszkania gotowe do zamieszkania, ale koszt ich wyremontowania i urządzenia jest wliczony w cenę nieruchomości.

Kalkulując zakup mieszkania należy jednak wziąć pod uwagę nie tylko cenę zakupu, lecz i koszty utrzymania nieruchomości. Przy nowych budynkach miesięcznych opłat nie obciążają np. wysokie składki na fundusz remontowy, a rachunki za ogrzewanie są niższe ze względu na lepszą izolację cieplną budynku.

Nowe materiały budowlane są zwykle lepszej jakości niż te, z których korzystano kilkadziesiąt lat temu, mają też lepsze właściwości cieplne. Przy nowym mieszkaniu można też liczyć na bardziej funkcjonalny rozkład - przestrzeń jest lepiej zagospodarowana, częściej niż kiedyś znajdziemy w planie garderobę czy spiżarnię, a atrakcyjności lokalom dodają duże okna (czasami od podłogi do sufitu) i ciekawie zaplanowane pokoje.

Klienci deweloperów mają wprawdzie spory wybór (w ciągu ostatniego roku deweloperzy rozpoczęli budowę prawie 90 tys. lokali mieszkalnych), ale trzeba zwrócić uwagę na dostępność tych nieruchomości.

– Wiele ofert to mieszkania jeszcze nie gotowe, nie brakuje takich, których budowa na dobre jeszcze się nie rozpoczęła. Jeśli ktoś chce kupić mieszkanie i szybko w nim zamieszkać, to na rynku pierwotnym będzie miał niewielki wybór – dodaje Krasoń. Trzeba też pamiętać, że nie każdy bank chce kredytować mieszkania na początkowym etapie budowy, w przypadku rynku wtórnego takie problemy nie istnieją.

Kupując mieszkanie od dewelopera możemy liczyć na to, że ewentualne wady budynku i samego mieszkania zostaną naprawione w ramach gwarancji. W rzeczywistości bywa z tym jednak różnie, a nawet jeśli firma budowlana bez sprzeciwu godzi się na naprawę, to przecież każdy remont oznacza czasowe utrudnienia w korzystaniu z lokalu i obniża komfort życia mieszkańców.
Ale za to kupując nowe mieszkanie możemy liczyć na takie udogodnienia jak miejsce garażowe, nowoczesna winda, recepcja czy ochrona, a w wypadku lokali w wysokim standardzie, także klimatyzację czy zarządzanie nieruchomością przed smartfona.

Źródło: Home Broker

Czytaj więcej o: mieszkania
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 10:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rynek pierwotny w tym roku bardzo sie rozwinal. reas regularnie publikuje raporty z danymi o rynku nieruchomosci ******reas.pl/komentarze/skad-sie-biora-dane-reas-i-po-co-sa-zbierane
Rozwiń
Gość
Gość (31 sierpnia 2016 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W nowym budownictwie widać ducha kapitalizmu, jak najwięcej bloków na jak najmniejszym terenie, po części to rozumię, ale już ludzi którzy decydują się tam zamieszkać do końca życia już nie. Beton, asfalt i stal - nie tak wyobrażam sobie życie w bloku. Obecna ul. Gęsia już jakieś 5 lat temu straciła swój urok, kasa wygrała z urokiem, przykre :( sąsiad zagląda drugiemu w okno z odległości 8 metrów, kapuje na drugiego gdy ten zatrzyma się na jego miejscu parkingowym, drzewa usychają jedno po drugim, a wejście na trawnik traktowane jest jak zbrodnia, SICK SOCIETY
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!