czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Dom

Ze skargą na bank do arbitra

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 lutego 2007, 15:29

Ze świecą trzeba szukać dorosłych Polaków, którzy nie mają żadnego kontaktu z bankiem.

Prowadzenie rachunków oraz zaciąganie kredytów czasem powoduje konflikty, wymagające rozstrzygnięć przez instancje zewnętrzne.

Bankowy Arbitraż Konsumencki funkcjonuje od 1 marca 2002 roku jako pozasądowy organ rozjemczy powołany do szybszego i tańszego rozstrzygania sporów między konsumentami i bankami - członkami Związku Banków Polskich.

Tylko osoby fizyczne


Kto i kiedy może liczyć na pomoc arbitra bankowego? - Rozpoznania sporu w tym trybie może żądać klient banku, który w wyniku nienależytego wykonania przez bank umowy poniósł szkodę - mówi Robert Pepłoński, doradca finansowy Domu Kredytowego Notus. - Klient musi być osobą fizyczną, która zawarła umowę z bankiem w celu niezwiązanym z działalnością gospodarczą. Bank z kolei powinien być zrzeszony w Związku Banków Polskich lub poddać się orzecznictwu BAK.
Przedmiotem postępowania arbitrażowego mogą być spory powstałe po 1 lipca 2001 roku i dotyczące roszczeń pieniężnych z tytułu niewykonania bądź nienależytego wykonania przez bank czynności bankowych, jeśli wartość przedmiotu sporu wynosi nie więcej niż 8 tysięcy złotych (do wartości tej nie wlicza się odsetek i kosztów żądanych obok roszczenia głównego). Bankowy Arbitraż Konsumencki zajmie się rozpatrzeniem skargi tylko wówczas, gdy klient wyczerpie możliwości załatwiania sprawy bezpośrednio z bankiem, sprawa nie jest prowadzona przed sądem, zaś wniosek nie dotyczy spraw związanych ze świadczeniami Skarbu Państwa (np. książeczek mieszkaniowych czy kredytów studenckich lub powodziowych).
Dla klienta werdykt arbitra nie jest wiążący. Jeśli jego rozstrzygnięcie nie zadowoli go, może dochodzić swoich praw również w sądzie. Dla banku orzeczenie Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego jest ostateczne. Bank musi je wykonać w ciągu 14 dni od otrzymania orzeczenia.

Sprawy kredytowe na czele


Z roku na rok rośnie liczba spraw kierowanych do Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego. Najczęściej zgłaszane są spory związane z udzielonymi kredytami. Stronami postępowań są zarówno kredytobiorcy i ich spadkobiercy, jak i poręczyciele. Konsumenci zarzucają na przykład ustalenie opłaty przygotowawczej na poziomie uniemożliwiającym odstąpienie od umowy, niestaranny dobór firm pośredniczących w zawarciu umowy, a także brak porozumień dotyczących sposobu rozliczania kredytu w przypadku odstąpienia kredytobiorcy od umowy.
Konsumenci skarżą także wysokość odsetek umownych oraz odsetek od zadłużenia przeterminowanego. Znaczna część osób wnosi o umożliwienie spłaty zadłużenia na korzystniejszych warunkach lub umorzenie części zobowiązania. Tego typu spory kończą się często ugodą. Zdecydowanie zmalała natomiast liczba wniosków dotyczących windykacji kredytów.

Hipoteczne bez problemów

Najmniej kłopotów mają kredytobiorcy zaciągający kredyty hipoteczne. Odsetek związanych z nimi spraw kierowanych do arbitra stanowi zaledwie 5 procent całości problematyki kredytowej. Najczęściej klienci oskarżają banki o niesłuszne naliczenie opłat za wcześniejszą spłatę kredytu oraz żądają wypłaty odszkodowania za nieudzielanie kredytu, mimo posiadania - ich zdaniem - zdolności kredytowej. Odszkodowania dotyczą także przypadków nieterminowej wypłaty przez bank transz kredytu. Kredytobiorcy nie zgadzają się również na wprowadzanie przez banki dodatkowych opłat i prowizji w czasie trwania umowy oraz na obciążanie ich kosztami, jeżeli sąd odmówił wpisu hipoteki z powodu niekompletnych lub zawierających błędy dokumentów wystawionych przez bank.

Zazwyczaj kończy się ugodą

Statystyka pokazuje, że coraz więcej spraw w arbitrażu kończy się ugodami. Postępowanie arbitrażowe jest prostszym i tańszym sposobem dochodzenia swoich racji niż droga sądowa. W sądzie powszechnym trzeba wpłacić przed sprawą około 8-procentową wartości przedmiotu sporu, natomiast w BAK opłata ta wynosi jedynie 50 lub 20 złotych. Jest to również znacznie szybsza droga - arbiter powinien wydać orzeczenie najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy, podczas gdy w sądzie na prawomocny wyrok przychodzi czekać nieraz nawet kilka lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!