poniedziałek, 23 października 2017 r.

Dom

Złodzieje łupią place budów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 czerwca 2007, 23:08

Budowlanych złodziei złapali na gorącym uczynku lubelscy policjanci. Okazało się, że dopiero co wynieśli łupy z remontowanego mieszkania w kamienicy przy ul. Kołłątaja.

Właściciel miał szczęście. To cud, że odzyskał materiały warte 8 tysięcy zł. Bo najczęściej znikają bez śladu.

Pod Kraśnikiem ukradli z placu budowy tonę cementu. W Lublinie, z remontowanego mieszkania - kafelki, wełnę mineralną i narzędzia firmy budowlanej. Do obydwu kradzieży doszło w miniony długi weekend.
Całkiem przypadkowo tych ostatnich złodziei namierzyli na gorącym uczynku lubelscy policjanci. Trzej mężczyźni, dźwigający paczki w święto, musieli zwrócić uwagę patrolu. Funkcjonariusze zauważyli ich w centrum Lublina. Okazało się, że dopiero co wynieśli łupy z remontowanego mieszkania w kamienicy przy ul. Kołłątaja.
- Jeden złodziej zdążył uciec, a dwóch pozostałych - 20-letni Sebastian A. i 19-letni Paweł B. - zostali zatrzymani. Odpowiedzą za kradzież z włamaniem - mówi Magdalena Jędrejek z biura prasowego lubelskiej policji.
- Z mieszkania wynieśli maszynę do cięcia glazury, dwie rolki wełny mineralnej, ok. 18 paczek terakoty i bojler elektryczny - mówi pracownik firmy budowlanej, którego zastaliśmy przed obrabowanym domem. Sama maszyna do glazury jest warta 5 tysięcy!

Podobne kradzieże to ostatnio plaga. A kradną wszystko - nawet metalową siatkę z ogrodzenia placu budowy, nie mówiąc o oknach, zlewozmywakach i kablach elektrycznych.
Jedyna na nich rada to zatrudnić ochronę. Miesięczny abonament w specjalistycznych agencjach kosztuje ponad 50 zł. Do tego dochodzi założenie instalacji - od półtora tysiąca zł.
- Coraz częściej zgłaszają się klienci, którzy chcą zamówić dozór domu w budowie - mówi Józef Osin, prezes Agencji Ochrony Miro w Lublinie. - Warunek jest jeden: dom musi być zamknięty, czyli mieć wstawione okna i drzwi. Inaczej założenie np. czujników ruchu nie miałoby sensu. Alarm mogłyby uruchamiać chociażby wlatujące tam ptaki. Musiałby tam na okrągło ktoś siedzieć.
Taki sam warunek stawiają firmy ubezpieczeniowe. - Musi to być zamknięty dom i mieć co najmniej podwójne zamki w otworach drzwiowych - mówi Andrzej Kruk, agent ubezpieczeniowy z Lublina. - Składka wynosi w przybliżeniu około 120 zł na rok przy sumie ubezpieczenia 10 tys. zł od kradzieży.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!