piątek, 17 listopada 2017 r.

Edukacja

Lekcje do godz. 15., odrabianie pracy domowej do 22. Uczeń w mackach szkoły nawet w domu


Szkoła do 15., odrabianie lekcji do 22., a potem przygotowanie do klasówek i czytanie lektur – tak wygląda codzienność większości siódmoklasistów. Nie podoba się to Rzecznikowi Praw Dziecka, bo uczniowie nie mają czasu na kontakt z rodziną i odpoczynek.

Nadmierne obciążanie pracami domowymi może skutkować spadkiem możliwości edukacyjnych uczniów
Nadmierne obciążanie pracami domowymi może skutkować spadkiem możliwości edukacyjnych uczniów

Z prac przeprowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych wynika, że nadmierne obciążanie pracami domowymi może skutkować spadkiem możliwości edukacyjnych uczniów. Zalecenia mówią o tym, że odrobienie wszystkich prac domowych nie powinno zajmować uczniom szkół podstawowych więcej niż 20 minut dziennie, a gimnazjalistom – maksimum godzinę.

Tymczasem w 2015 r. obliczono, że polska średnia to 1,5–2 godziny dziennie. Dla przykładu uczniowie klas VI, którym odrabianie zadań powinno zajmować 20–60 minut, tylko na odrobienie zadań z matematyki i polskiego poświęcają 60 minut.

– Po reformie edukacji jest jeszcze gorzej – piszą rodzice w listach do Marka Michalaka, rzecznika praw dziecka. – W tygodniu do godziny 21.00–22.00 jest odrabianie lekcji, nauka i przygotowanie do kartkówek – jest ich sporo. W weekendy mieliśmy czas dla rodziny, teraz w sobotę (w tygodniu za mało czasu) są zajęcia językowe, wolne jest dopiero popołudnie. W niedzielę od południa zaczyna się odrabianie lekcji, przygotowania do prac klasowych.

– Odrabiamy lekcje do 22.00, a potem jeszcze musi być czas na przygotowanie do klasówek i czytanie lektur – pisze mama VII-klasisty z województwa lubelskiego.

W reakcji na te listy Michalak zwrócił się o pomoc w rozwiązaniu problemu do Ministerstwa Edukacji Narodowej. – Warto zauważyć, że ilość zadawanych prac domowych niejednokrotnie powoduje, że dzieci i młodzież mają ograniczoną możliwość aktywnego uczestniczenia w życiu rodzinnym, w tym kultywowania tradycji wspólnego spędzania czasu z rodzicami i rodzeństwem, a także wywiązywania się z obowiązków domowych – podkreśla w liście do minister Anny Zalewskiej.

Rzecznik apeluje o podjęcie działań zmierzających do określenia m.in. minimalnych standardów w zakresie zadawania uczniom prac domowych, w tym dopuszczalnego obciążania uczniów takim obowiązkiem oraz objęcia nadzorem pedagogicznym realizacji tego zadania przez szkoły.

Odpowiedzi na wysłany blisko trzy tygodnie temu list jeszcze nie ma.

KR
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(73) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

KR
KR (26 października 2017 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rodzice tylko roszczeniowi - sami jesteście sobie winni! Dziecko pchacie na 5 innych zajęć dodatkowych- gitara, balet, angielski, basen etc żeby mieć je z głowy a póżniej pretnesje że nie ma dzieciak czasu na odrobienie OBOWIĄZKÓW. Nie mówie, że wszyscy nauczyciele są święci bo zdarzają się nieroby i kanalie jak w każdym zawodzie, ale proszę tu nie generalizować jakie to dzieci są przeciążone! Dziecko powinno być uczone systematyczności i samodzielnego uczenia się/pracowania! Moi obaj synowie wracają ze szkoły odrobią lekcje i jest godzina max 18-19 i to też nie codziennie. Chodzą na zajęcia dodatkowe(karate, basen), kółka zainteresowań jakie SAMI wybrali i to co im sprawia frajde, przyjemność i odpoczynek - ani ja ani mąż nie zmuszaliśmy ich do tego. Mają czas na wszystko i pouczenie się i poobijanie się i samokształcenie. Nauka to obowiązek i to nie tylko samego nauczyciela który także jest przeciążony materiałem, klasówkami,etc bo siedzi nad nim Dyrekcja i KURATORIUM które sami -WY -rodzice wzywacie! Proponuję tym którzy tak narzekają jakie dziecko jest biedne, że musi się uczyć - zacząć zmiany od siebie a nie psioczyć jaki to nauczyciel- po 18 roku życia nie ma obowiązku nauki- ale bez szkoły na "doktorów" dzieciaczki nie wyrosnął ;) 
Rozwiń
Gość
Gość (26 października 2017 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
OdpowiedŹ do : Gość (wczoraj o 19:47) Tak,tak, wiemy, wiemy TVN bardzo nie na rękę jest obecnej władzy, która nie chce prawdy słuchać o samej sobie i co gorsza żeby tej prawdy nie słuchał SUWEREN.... Dlatego na TVN pluje jak może!!!! TVN to fakty takie jakimi są i tylko z TVN można tak naprawdę dowiedzieć się, co się dzieje w państwie polskim. TVN – polska komercyjna stacja telewizyjna, wchodząca w skład Grupy TVN, dawniej należącej do grupy medialnej ITI, obecnie zaś do Scripps Networks Interactive, która 16 czerwca 2015 dostała zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na przejęcie stacji
Rozwiń
Gość
Gość (25 października 2017 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jestem w 3 klasie gimnazjum codziennie lekcje od 8 do 15 potem robienie samej pracy domowej schodzi do 21 lub 22 nauka to czasami i do 2 w nocy , jeszcze zalezy ile kartkowke czy testow. Czasami jest tak ze mam po za norme możliwosci sprawdzianow w tygodniu jak i kartkowek , osoby ktore pisza ,, zabierzcie im telefony i inne technologie to beda mieli wiecej czasu ,, Tu sie mylicie same lekcje naprawde tyle schodza jak np masz na drugi dzien zadane ok 10 zadan z matematyki , z kilka zadan z chemii , polski , jakies zadania z historii i paru innych przedmiotów jak ma sie po 8 godzin lekcyjnych codziennie to jest nie możliwe nie miec nic zadane i zrobic to w godzine czy gora dwie . To ze weekendy schodza na prace domowe to tez prawda , bo przedmioty ktore mam raz w tygodniu po co mam robic na drugi dzien i sie nie wyrobic z tym co mam zadane jak lepiej zostawic na weekend i zrobic na tydzien ktory mi potrzebny i w miare mieć przypomniany materiał , same lekcje tego typu robie w sobote a praktycznie cała niedziela to glownie nauka , bo przeciez na weekend muszą zadac czy od razu w poniedzialek musisz byc przywitana testem , kartkowką czy odpowiedzią ustną ktora czasami wykracza wiadomościami powyżej tych 3 tematow . Mam rowniez zajecia dodatkowe to wychodzi ze wracam ok 16 do domu zrobie lekcje do 18 i o 19 na zajecia lub w inne dni na 17 wroce zjem i robi sie czesto ok 20/21 te kilka godzin musze wtedy poświecic na dokonczenie lekcji czy nauki . Jesli po za 8 godzinami siedzenia w szkole dojdzie praca domowa i wiele nauki i czasami zajecia dodatkowe to naprawde nie dziwcie sie ludzie ze ciezko miec dobre oceny jak bez odpoczynku nie jest to mozliwe bo czesto uczniowie po prostu na siedząco przed tym wszystkim usypiają , ciezko być wypoczetym z dobrym nastawieniem czy chociazby checia do nauki gdy idzie sie spac kolo 1 przez szkole i wstaje o 6 zeby wyrobic sie na tą 8 a niektorzy jeszcze i na 7:15 mają przez tą reforme..Zgodze sie z odpowiedziami nizej ze wiekszosc to co na lekcji robimy nijak ma sie do tego co zadane np na lekcji z fizyki omawiamy temat podaje nam wzory definicje a praca domowa jest zazwyczaj z uzyciem czegos z poprzedniej lekcji z informacjami ktore musimy wyszukac w internecie czy przeszukując dom lub pytając rodzicow to samo po co mi plastyka technika muzyka zajecia artystyczne w klasie 3 gimnazjum gdzie mam testy wybór szkoły i dalsze kreowanie mojego zycia jak zamiast skupic sie na testach i np miec ta jedna wiecej godzine np dodatkową polskiego czy matematyki lub innego przedmiotu to mam lekcje ktore tak na prawde marnuje bo na lekcji zaczne np z plastyki rysowac kwiatka sam szkic a w domu musze praktycznie cala prace zrobic bo co mi z tego ze narysowalam tego kwiatka jak musze pokolorowac go dodac swiatłocien pocieniowac go i pokolorwac tło sama taka idiotyczna praca zajmie kazdemu ponad godzine , bez takich zajec to nawet i bym mogla wczesniej skonczyc i zamiast od tej 8 do 15 codziennie siedziec to bym mogla być od 8 do 13 niby dwie godziny ale juz czlowiek inaczej mysli moze sobie rozplanowac czas wroci o 14 zje cos zrobi lekcje pouczy sie troche i zostanie nawet chwila czasu wolnego by wyjsc na dwor , spotkac sie z znajomymi , rozwijac swoje pasje czy nawet pogadac z rodzicami albo chociazby pojechac do rodziny w inny dzien niz tylko weekend.
Rozwiń
Gość
Gość (25 października 2017 o 21:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Siedmioklasiści tak mają ?? Ja mam córkę, która chodzi do czwartej klasy i mamy dokładnie to samo, są jeszcze zajecia dodatkowe takie jak tańce, basen, angielski, na które dziecko uczęszczało od pierwszej klasy, ale to co sie dzieje w czwartej klasie niestety zmusza nas do ograniczenia zajęć dodatkowych, ponieważ dziecko nie wyrabia. Conajmniej 3 kartkówki tygodniowo, co lekcja obowiązkowe odpytywanie na angielskich z ostatniej lekcji, po 2-3 sprawdziany w tygodniu do tego juz czytają drugą lekture. Dziecko jest umęczone, ja tez. Mimo samodzielności mojej córki muszę wszystko nadzorować, odpytywać, tłumaczyc zadania z matematyki i.t.d. Paranoja a te prace domowe to jakis kosmos całkiem co innego zadanie niz temat na lekcji.
Rozwiń
Gość
Gość (25 października 2017 o 19:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Leming się ździwił, że gdy likwiduje się gimnazjum to dyrektor MUSI rozwiązać umowę o pracę z podległymi pracownikami placówki. Niestety TVN "zapomina" podawać dodatkowe wakaty w podstawówkach i szkolach średnich. Może przypomnę podstawowka wydlużony czas nauki o 25%, tj. liceum oraz 20% w technikach. Wykasuj tę faszystowską stację to zrozumiesz, że chciano wyedukować bezmyślnych roboli, ktorzy garnęliby się do robotynw Niemczech. Nie ma ani gorszej, ani lepszej sytuacji w szkolnictwie. Za 7 lat dopiero odczuje się tam poprawę dzięki programowi 500+. Ja też już mam dosyć tulaczki po Europie. A PO to najgorsza rzecz, ktora spotkała nas młodych Polaków.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (73)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!