poniedziałek, 23 października 2017 r.

Edukacja

Nauczyciele manifestują. "Solidarność" i ZNP mówią jednym głosem


Teresa Misiuk
Teresa Misiuk

Rozmowa z Teresą Misiuk, przewodniczącą Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Środkowowschodniego.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

• Dziś w manifestacji nauczycieli i pracowników oświaty przed kancelarią premiera wezmą udział przedstawiciele NSZZ „Solidarność” i Związku Nauczycielstwa Polskiego. Czy pojadą tam też nauczyciele z woj. lubelskiego?

– Oczywiście. Z Lublina, Hrubieszowa, Kraśnika, Łęcznej, Zamościa, Tomaszowa Lubelskiego oraz innych miast regionu wyjedzie ponad 250 osób. Manifestację rozpoczniemy o godzinie 13. Pamiętajmy, że swój sprzeciw wyrażać będziemy w dniu szczególnym, w Dniu Edukacji Narodowej.

• Czego domagają się nauczyciele?

– Przede wszystkim zwiększenia nakładów na edukację, a co za tym idzie wzrostu wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświatowych. To konieczne, bo 2015 jest trzecim z rzędu rokiem, w którym nauczyciele nie dostali podwyżek. Z ekspertyzy wykonanej przez Lecha Sprawkę (lubelski poseł PiS, b. wiceminister edukacji – red.) wynika, że nasza sytuacja wraca do poziomu sprzed 2007 r. Widać to, gdy porównamy nasze pensje ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce narodowej – nasze świadczenia stoją w miejscu, tamte regularnie rosną. To znaczy, że wynagrodzenia nauczycieli i pracowników oświatowych relatywnie spadają.

• Chodzi wam jednak nie tylko o pieniądze...

– Chcemy się także stanowczo sprzeciwić łamaniu prawa oświatowego. Żądamy zahamowania procesu przekazywania szkół publicznych osobom prywatnym i stowarzyszeniom. Co niezwykle ważne, to wspólne postulaty „Solidarności” i ZNP.

• Czy podczas manifestacji będziecie chcieli spotkać się z minister edukacji?

– Nie. Kiedyś usłyszeliśmy już od pani minister, że nic od niej nie zależy i na nic nie ma wpływu. Zależy nam natomiast na rozmowie z panią premier. Nie jestem jednak pewna, czy do takiego spotkania dojdzie. Widziałam jej plakaty wyborcze z hasłem „Słyszę. Rozumiem. Pomagam”. Muszę przyznać, że potrzeb polskiej oświaty ona jednak ani nie słyszy, ani nie rozumie, ani nam nie pomaga. Podczas poprzedniej manifestacji w Warszawie przekazaliśmy pani premier petycję z naszymi wnioskami. Do dziś nie dostaliśmy odpowiedzi. Nie spotkałam się jeszcze z tak wielką arogancją władzy.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!