Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Edukacja

20 lutego 2016 r.
8:05

W szkołach znikają dodatkowe "godziny karciane". W ich miejsce "zajęcia opiekuńcze"

Autor: Zdjęcie autora ask
0 13 A A
Zmiany w Karcie nauczyciela znoszą godziny karciane, fot. Maciej Kaczanowski
Zmiany w Karcie nauczyciela znoszą godziny karciane, fot. Maciej Kaczanowski

1 września zniesione zostaną tzw. godziny karciane - zdecydowała Rada Ministrów. W ramach „karcianek” nauczyciele musieli prowadzić dodatkowe zajęcia, za które nie dostawali wynagrodzenia. Wszystko, co robili, musieli zaś skrzętnie dokumentować. Okazuje się jednak, że pedagodzy krytykują także nowe rozwiązania.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Zmiany w Karcie nauczyciela znoszące godziny karciane (projekt nowelizacji w tym tygodniu przyjął rząd) były popierane przez wszystkie związki zawodowe działające w oświacie. Dlaczego „karcianki” tak bardzo nauczycielom przeszkadzały? Godziny karciane to w zależności od typu szkoły jedna lub dwie godziny w tygodniu, które każdy nauczyciel niezależnie od obowiązkowego wymiaru lekcji musiał przepracować z uczniami i rozliczyć w dzienniku zajęć pozalekcyjnych.

– To olbrzymia i niepotrzebna biurokracja – uważa Celina Stasiak z lubelskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Godziny wykorzystywane były na pracę z dzieckiem zdolnym lub zajęcia wyrównawcze. Ale czasami chętnych dzieci na takie zajęcia po prostu nie było. Nauczyciele mieli ogromny problem ze znalezieniem uczniów. W dodatku za prowadzenie takich zajęć nie dostawali wynagrodzenia.

Wszystko wskazuje jednak na to, że nowe rozwiązania także nie zyskają akceptacji środowiska. Wszystko dlatego, że w zmienionych przepisach znajduje się zapis nakładający na nauczycieli w ramach pensum także „inne zajęcia i czynności wynikające z zadań statutowych szkoły, w tym zajęcia opiekuńcze i wychowawcze uwzględniające potrzeby i zainteresowania uczniów”.

– Zamiast dwóch godzin będę musiał bezpłatnie pracować tak długo, jak zażyczy sobie tego dyrektor – denerwuje się nauczyciel języka angielskiego z podstawówki na lubelskiej Kalinowszczyźnie. – Potrafię wyobrazić sobie sytuację, w której będę zmuszony pracować np. dodatkowe 10 godzin w tygodniu.

Komentarze 13

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
geeenius / 23 lutego 2016 o 17:00

Ta grupa zawodowa to chociaż się o płacze. Nierobstwo z ogromnymi przywilejami i tylko 18 godzin tygodniowo. Jacy to oni niewolnicy. Karta nauczyciela do likwidacji. To obciąża budżet państwa i samorządów. Kiedyś nauczyciel pracował 36 godzin w tygodniu. Nie posiadał takich pomocy jak obecnie. Ludzie pracowali z zaangażowaniem także po lekcjach a teraz 5 minut za darmo nie posiedzą. KARTA DO LIKWIDACJI

Co Ty bredzisz? Nawet za carskiej Rosji pensum było 18 godz. w tygodniu.

Co Ty bredzisz? Nawet za carskiej Rosji pensum było 18 godz. w tygodniu.

rozwiń
Avatar
Gość / 23 lutego 2016 o 16:47
wszystkim nauczycielom czas przypomnieć że dzień pracy to 8 godzin zegarowych, nawet jeśli nie prowadzą przez cały czas zajęć programowych powinni je spędzać w szkole i zajmować się wówczas tym, na co tak ''narzekaja''-sprawdzaniem prac domowych i klasówek uczniów, wypełnianiem dziennków lekcji a przede wszystkim przez ten cały czas być do dyspozycji dyrektora. Po nauczyciele sa zatrudnieni do pracy w SZKOLE na pełęn etat a nie /3 w szkole a reszta w domu, sklepie , u fryzjera.
Avatar
dddddd / 22 lutego 2016 o 23:38
Ulewa mi sie od czytania tych komentarzy zakompleksionych nieukow, ktorzy maja zal do nauczycieli, ze narobili dzieci a Ci nie chca im z nimi siedziec w swieta, ferie, wakacje i weekendy. Tacy zatyrani biedacy, ze tylko od innych potrafia wymagac i ich prace oceniac. Niech bedzie pensum 40 godzin tygodniowo, niech Wasze dzieci siedza w szkolach tyle samo, co nauczyciele, te z ocenami niedostatecznymi niech maja obowiazek nauki w szkole na kursach wakacyjnych przez cale 2 miesiace...z rozkosza podejme trud ich edukowania. Pytanko jedno: ilu z tych Pyskaczy chodzi do swoich dzieci na wszystkie zebrania i dni otwarte? Ilu przychodzi na warsztaty i kursy organizowane przez szkole? Ilu na wystepy, zakonczenia roku? Wiekszosc rodzicow gimnazjalistow ma to w nosie, sprawdza tylko grafik nam i pensje. A to Wasz nie dodam jaki obowiazek. Niech kazdy zacznie od siebie. Naprawde sluchac sie juz tego szydzenia nie da! Do szkoly do roboty marsz. Zawod jest otwarty, kazdy moze. Same przywileje wiec zapraszam wszystkich tych leni i glupoli...zasilcie nasze szeregi, korzystajcie do woli z naszych luksusow!!!
Ulewa mi sie od czytania tych komentarzy zakompleksionych nieukow, ktorzy maja zal do nauczycieli, ze narobili dzieci a Ci nie chca im z nimi siedziec w swieta, ferie, wakacje i weekendy. Tacy zatyrani biedacy, ze tylko od innych potrafia wymagac i ich prace oceniac. Niech bedzie pensum 40 godzin tygodniowo, niech Wasze dzieci siedza w szkolach tyle samo, co nauczyciele, te z ocenami niedostatecznymi niech maja obowiazek nauki w szkole na kursach wakacyjnych przez cale 2 miesiace...z rozkosza podejme trud ich edukowania. Pytanko jedno: ilu z... rozwiń
Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 18:35
Co 5 lat powinno się zmieniać kadrę w szkołach. Mało jest nauczycieli z powołania i konkurencja ożywiła by ten sektor.
Avatar
Xxx / 20 lutego 2016 o 18:29
Nauczyciele
Avatar
Biernat z Lublina / 20 lutego 2016 o 17:01

Za opiekę nad dziećmi podczas dyskotek, wycieczek nikt nam nie płaci. Za zebrania nikt nam nie płaci. Za posiedzenia Rad Pedagogicznych na których podejmowane są uchwały dotyczące Waszych dzieci nikt nam nie płaci. Myślę, że z tych dodatkowych godzin, które spedzamy z Waszymi dziećmi zamiast ze swoimi, uzbiera sie do 40 godzin w tygodniu. Na przerwie mamy dyżury, więc też pracujemy. Ja bardzo chętnie zmienię system pracy nauczyciela na 40 godzinny od 7-15 ale wtedy nie jeżdżę z dziećmi na wycieczki, nie zostaję na dyskoteki, a zebrania dla rodziców będą się odbywały w moich godzinach pracy, tzn. 7-15. No i oczywiście chciałabym mieć możliwośc brania urlopu w trakcie roku szkolnego, bo chętnie bym poszła do mojego dziecka na jakieś przedstawienie szkolne bo póki co to urlop należy mi się tylko w ferie lub w wakacje. Moje dziecko nie widziało mnie na żadnym swoim przedstawieniu w szkole bo zajmuję się Waszymi dziećmi w tym czasie. Nie mam o to do nikogo pretensji, zawód wybrałam sobie świadomie i jak każda praca ma swoje wady i zalety. Przestancie nas ciągle krytykować a spróbujcie postawić troszkę w naszej sytuacji. Jestem codzienni odpowiedzialna za wasze dzieci pod wzgledem wiedzy, zdrowia i wychowania. Popołudniami sprawdzam sprawdziany, za to też mi nikt nie płaci i nie płaczę, że zamiast bawić się z moim dzieckiem to muszę przygotowywać coś dla Waszych dzieci. Praca jest odpowiedzialna i wkładam w nią wiele serca i pracy popołudniami, wieczorami a nawet w weekendy i nikt mi za to nie płaci. Natomiast wiele osób mnie rozlicza z tego co zrobiłam. Nie krytykujcie Nas jeśli nie macie pojęcia o czym mówicie.

Szanowna Pani,

oczywiście za wszystkie czynności, które Pani wymieniła "płaci się Wam". Pensum 18 godzin dotyczy tylko godzin dydaktycznych, a więc pracy z "kredą przy tablicy". Nauczyciel, jak każdy pracownik, ma przy pełnym etacie 40 godzin pracy w tygodniu. Pełny etat to 18 godzin dydaktycznych, to jak dyrektor wykorzysta pozostałe godziny to już jego decyzja.

A tu ma Pani podstawę prawną:
http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,253,90955,0,0,20160102,3,0.html

Warto wiedzieć, jakie przepisy prawne reguluja stosunek pracy, nawet wtedy, gdy się jest nauczycielem...

Szanowna Pani,

oczywiście za wszystkie czynności, które Pani wymieniła "płaci się Wam". Pensum 18 godzin dotyczy tylko godzin dydaktycznych, a więc pracy z "kredą przy tablicy". Nauczyciel, jak każdy pracownik, ma przy pełnym etacie 40 godzin pracy w tygodniu. Pełny etat to 18 godzin dydaktycznych, to jak dyrektor wykorzysta pozostałe godziny to już jego decyzja.

A tu ma Pani podstawę prawną:
http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,253,90955,0,0,20160102,3,0.html

Warto wiedzieć, jakie przepisy praw... rozwiń

Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 15:12
W końcu może doczekamy, że szanowni Państwo Nauczyciele zaczną więcej czasu poświęcać pracy. Swoja postawa pokazują, że są nieukami ( z zawężonym tylko do swojego przedmiotu nauczania horyzontem) leniuchami i nierobami z przywilejami, które na maksa wykorzystują tylko i wyłącznie, żeby im było dobrze. Za to dobrze wiedza jak brać L4 w Państwowej Szkole, żeby dorabiać w prywatnej. Gdyby pracowali 40 godzin w tygodniu za minimalna krajową jak większość ludzi z wykształceniem wyższym w Lublinie to by nie mieli ani czasu ani ochoty na oszukiwanie swojego głównego chlebodawcy ( Szkoły Państwowej). A oni po 4 godzinach pracy dziennie zmęczeni, zdezelowani cały czas chcą podwyżek i utrzymania przywilejów. Na pewno zaraz na forum padnie "pracujemy również w domu przygotowujemy się do lekcji, sprawdzamy klasówki itd."- Szanowni Państwo nie oszukujcie, może początkujący nauczyciel przygotowuje się do lekcji ale garstka nauczycieli jest do tego zawodu z powołania. A myślicie, że ludzie pracujący z wyższym wykształceniem po 8 do 10 godzin dziennie nie przynoszą pracy do domu??? Przynoszą bo gonią ich terminy sprawozdań i innych rzeczy, które muszą być wykonane terminowo i nikt za nich tego nie zrobi i nie zarabiają powyżej 2000 brutto i maja swoje rodziny, którym też chciałyby poświęcić swój czas i zarabiać godniej. Ludzie z wyższym wykształceniem pracują również na produkcji w systemach 3 zmianowych i borykają się naprawdę z problemami finansowymi i rodzinnymi, bo nie ma kto dziecka odprowadzić, czy przyprowadzić. Wszyscy nauczyciele powinni trafić do takich miejsc pracy aby docenić trud pracy i zarobionych pieniędzy i przestać w końcu narzekać na młodzież, dzieci, zarobki nauczycieli. Koniec z tym Proszę Państwa. Mam nadzieję, że rząd PIS to zmieni i bacznie zacznie się przyglądać nauczycielom.
W końcu może doczekamy, że szanowni Państwo Nauczyciele zaczną więcej czasu poświęcać pracy. Swoja postawa pokazują, że są nieukami ( z zawężonym tylko do swojego przedmiotu nauczania horyzontem) leniuchami i nierobami z przywilejami, które na maksa wykorzystują tylko i wyłącznie, żeby im było dobrze. Za to dobrze wiedza jak brać L4 w Państwowej Szkole, żeby dorabiać w prywatnej. Gdyby pracowali 40 godzin w tygodniu za minimalna krajową jak większość ludzi z wykształceniem wyższym w Lublinie to by nie mieli ani czasu ani ochoty na oszukiwani... rozwiń
Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 11:42
O proszę, grali sobie w karty a my im za to jeszcze płaciliśmy. Całe szczęście pis zrobi z tym porządek.
Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 11:25
Za opiekę nad dziećmi podczas dyskotek, wycieczek nikt nam nie płaci. Za zebrania nikt nam nie płaci. Za posiedzenia Rad Pedagogicznych na których podejmowane są uchwały dotyczące Waszych dzieci nikt nam nie płaci. Myślę, że z tych dodatkowych godzin, które spedzamy z Waszymi dziećmi zamiast ze swoimi, uzbiera sie do 40 godzin w tygodniu. Na przerwie mamy dyżury, więc też pracujemy. Ja bardzo chętnie zmienię system pracy nauczyciela na 40 godzinny od 7-15 ale wtedy nie jeżdżę z dziećmi na wycieczki, nie zostaję na dyskoteki, a zebrania dla rodziców będą się odbywały w moich godzinach pracy, tzn. 7-15. No i oczywiście chciałabym mieć możliwośc brania urlopu w trakcie roku szkolnego, bo chętnie bym poszła do mojego dziecka na jakieś przedstawienie szkolne bo póki co to urlop należy mi się tylko w ferie lub w wakacje. Moje dziecko nie widziało mnie na żadnym swoim przedstawieniu w szkole bo zajmuję się Waszymi dziećmi w tym czasie. Nie mam o to do nikogo pretensji, zawód wybrałam sobie świadomie i jak każda praca ma swoje wady i zalety. Przestancie nas ciągle krytykować a spróbujcie postawić troszkę w naszej sytuacji. Jestem codzienni odpowiedzialna za wasze dzieci pod wzgledem wiedzy, zdrowia i wychowania. Popołudniami sprawdzam sprawdziany, za to też mi nikt nie płaci i nie płaczę, że zamiast bawić się z moim dzieckiem to muszę przygotowywać coś dla Waszych dzieci. Praca jest odpowiedzialna i wkładam w nią wiele serca i pracy popołudniami, wieczorami a nawet w weekendy i nikt mi za to nie płaci. Natomiast wiele osób mnie rozlicza z tego co zrobiłam. Nie krytykujcie Nas jeśli nie macie pojęcia o czym mówicie.
Za opiekę nad dziećmi podczas dyskotek, wycieczek nikt nam nie płaci. Za zebrania nikt nam nie płaci. Za posiedzenia Rad Pedagogicznych na których podejmowane są uchwały dotyczące Waszych dzieci nikt nam nie płaci. Myślę, że z tych dodatkowych godzin, które spedzamy z Waszymi dziećmi zamiast ze swoimi, uzbiera sie do 40 godzin w tygodniu. Na przerwie mamy dyżury, więc też pracujemy. Ja bardzo chętnie zmienię system pracy nauczyciela na 40 godzinny od 7-15 ale wtedy nie jeżdżę z dziećmi na wycieczki, nie zostaję na dyskoteki, a zebrania dla r... rozwiń
Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 10:43
Po co te przytyki, taka łatwa praca? zapraszamy nową kadrę do szkół!
Avatar
geeenius / 23 lutego 2016 o 17:00

Ta grupa zawodowa to chociaż się o płacze. Nierobstwo z ogromnymi przywilejami i tylko 18 godzin tygodniowo. Jacy to oni niewolnicy. Karta nauczyciela do likwidacji. To obciąża budżet państwa i samorządów. Kiedyś nauczyciel pracował 36 godzin w tygodniu. Nie posiadał takich pomocy jak obecnie. Ludzie pracowali z zaangażowaniem także po lekcjach a teraz 5 minut za darmo nie posiedzą. KARTA DO LIKWIDACJI

Co Ty bredzisz? Nawet za carskiej Rosji pensum było 18 godz. w tygodniu.

Co Ty bredzisz? Nawet za carskiej Rosji pensum było 18 godz. w tygodniu.

rozwiń
Avatar
Gość / 23 lutego 2016 o 16:47
wszystkim nauczycielom czas przypomnieć że dzień pracy to 8 godzin zegarowych, nawet jeśli nie prowadzą przez cały czas zajęć programowych powinni je spędzać w szkole i zajmować się wówczas tym, na co tak ''narzekaja''-sprawdzaniem prac domowych i klasówek uczniów, wypełnianiem dziennków lekcji a przede wszystkim przez ten cały czas być do dyspozycji dyrektora. Po nauczyciele sa zatrudnieni do pracy w SZKOLE na pełęn etat a nie /3 w szkole a reszta w domu, sklepie , u fryzjera.
Avatar
dddddd / 22 lutego 2016 o 23:38
Ulewa mi sie od czytania tych komentarzy zakompleksionych nieukow, ktorzy maja zal do nauczycieli, ze narobili dzieci a Ci nie chca im z nimi siedziec w swieta, ferie, wakacje i weekendy. Tacy zatyrani biedacy, ze tylko od innych potrafia wymagac i ich prace oceniac. Niech bedzie pensum 40 godzin tygodniowo, niech Wasze dzieci siedza w szkolach tyle samo, co nauczyciele, te z ocenami niedostatecznymi niech maja obowiazek nauki w szkole na kursach wakacyjnych przez cale 2 miesiace...z rozkosza podejme trud ich edukowania. Pytanko jedno: ilu z tych Pyskaczy chodzi do swoich dzieci na wszystkie zebrania i dni otwarte? Ilu przychodzi na warsztaty i kursy organizowane przez szkole? Ilu na wystepy, zakonczenia roku? Wiekszosc rodzicow gimnazjalistow ma to w nosie, sprawdza tylko grafik nam i pensje. A to Wasz nie dodam jaki obowiazek. Niech kazdy zacznie od siebie. Naprawde sluchac sie juz tego szydzenia nie da! Do szkoly do roboty marsz. Zawod jest otwarty, kazdy moze. Same przywileje wiec zapraszam wszystkich tych leni i glupoli...zasilcie nasze szeregi, korzystajcie do woli z naszych luksusow!!!
Ulewa mi sie od czytania tych komentarzy zakompleksionych nieukow, ktorzy maja zal do nauczycieli, ze narobili dzieci a Ci nie chca im z nimi siedziec w swieta, ferie, wakacje i weekendy. Tacy zatyrani biedacy, ze tylko od innych potrafia wymagac i ich prace oceniac. Niech bedzie pensum 40 godzin tygodniowo, niech Wasze dzieci siedza w szkolach tyle samo, co nauczyciele, te z ocenami niedostatecznymi niech maja obowiazek nauki w szkole na kursach wakacyjnych przez cale 2 miesiace...z rozkosza podejme trud ich edukowania. Pytanko jedno: ilu z... rozwiń
Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 18:35
Co 5 lat powinno się zmieniać kadrę w szkołach. Mało jest nauczycieli z powołania i konkurencja ożywiła by ten sektor.
Avatar
Xxx / 20 lutego 2016 o 18:29
Nauczyciele
Avatar
Biernat z Lublina / 20 lutego 2016 o 17:01

Za opiekę nad dziećmi podczas dyskotek, wycieczek nikt nam nie płaci. Za zebrania nikt nam nie płaci. Za posiedzenia Rad Pedagogicznych na których podejmowane są uchwały dotyczące Waszych dzieci nikt nam nie płaci. Myślę, że z tych dodatkowych godzin, które spedzamy z Waszymi dziećmi zamiast ze swoimi, uzbiera sie do 40 godzin w tygodniu. Na przerwie mamy dyżury, więc też pracujemy. Ja bardzo chętnie zmienię system pracy nauczyciela na 40 godzinny od 7-15 ale wtedy nie jeżdżę z dziećmi na wycieczki, nie zostaję na dyskoteki, a zebrania dla rodziców będą się odbywały w moich godzinach pracy, tzn. 7-15. No i oczywiście chciałabym mieć możliwośc brania urlopu w trakcie roku szkolnego, bo chętnie bym poszła do mojego dziecka na jakieś przedstawienie szkolne bo póki co to urlop należy mi się tylko w ferie lub w wakacje. Moje dziecko nie widziało mnie na żadnym swoim przedstawieniu w szkole bo zajmuję się Waszymi dziećmi w tym czasie. Nie mam o to do nikogo pretensji, zawód wybrałam sobie świadomie i jak każda praca ma swoje wady i zalety. Przestancie nas ciągle krytykować a spróbujcie postawić troszkę w naszej sytuacji. Jestem codzienni odpowiedzialna za wasze dzieci pod wzgledem wiedzy, zdrowia i wychowania. Popołudniami sprawdzam sprawdziany, za to też mi nikt nie płaci i nie płaczę, że zamiast bawić się z moim dzieckiem to muszę przygotowywać coś dla Waszych dzieci. Praca jest odpowiedzialna i wkładam w nią wiele serca i pracy popołudniami, wieczorami a nawet w weekendy i nikt mi za to nie płaci. Natomiast wiele osób mnie rozlicza z tego co zrobiłam. Nie krytykujcie Nas jeśli nie macie pojęcia o czym mówicie.

Szanowna Pani,

oczywiście za wszystkie czynności, które Pani wymieniła "płaci się Wam". Pensum 18 godzin dotyczy tylko godzin dydaktycznych, a więc pracy z "kredą przy tablicy". Nauczyciel, jak każdy pracownik, ma przy pełnym etacie 40 godzin pracy w tygodniu. Pełny etat to 18 godzin dydaktycznych, to jak dyrektor wykorzysta pozostałe godziny to już jego decyzja.

A tu ma Pani podstawę prawną:
http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,253,90955,0,0,20160102,3,0.html

Warto wiedzieć, jakie przepisy prawne reguluja stosunek pracy, nawet wtedy, gdy się jest nauczycielem...

Szanowna Pani,

oczywiście za wszystkie czynności, które Pani wymieniła "płaci się Wam". Pensum 18 godzin dotyczy tylko godzin dydaktycznych, a więc pracy z "kredą przy tablicy". Nauczyciel, jak każdy pracownik, ma przy pełnym etacie 40 godzin pracy w tygodniu. Pełny etat to 18 godzin dydaktycznych, to jak dyrektor wykorzysta pozostałe godziny to już jego decyzja.

A tu ma Pani podstawę prawną:
http://www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,253,90955,0,0,20160102,3,0.html

Warto wiedzieć, jakie przepisy praw... rozwiń

Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 15:12
W końcu może doczekamy, że szanowni Państwo Nauczyciele zaczną więcej czasu poświęcać pracy. Swoja postawa pokazują, że są nieukami ( z zawężonym tylko do swojego przedmiotu nauczania horyzontem) leniuchami i nierobami z przywilejami, które na maksa wykorzystują tylko i wyłącznie, żeby im było dobrze. Za to dobrze wiedza jak brać L4 w Państwowej Szkole, żeby dorabiać w prywatnej. Gdyby pracowali 40 godzin w tygodniu za minimalna krajową jak większość ludzi z wykształceniem wyższym w Lublinie to by nie mieli ani czasu ani ochoty na oszukiwanie swojego głównego chlebodawcy ( Szkoły Państwowej). A oni po 4 godzinach pracy dziennie zmęczeni, zdezelowani cały czas chcą podwyżek i utrzymania przywilejów. Na pewno zaraz na forum padnie "pracujemy również w domu przygotowujemy się do lekcji, sprawdzamy klasówki itd."- Szanowni Państwo nie oszukujcie, może początkujący nauczyciel przygotowuje się do lekcji ale garstka nauczycieli jest do tego zawodu z powołania. A myślicie, że ludzie pracujący z wyższym wykształceniem po 8 do 10 godzin dziennie nie przynoszą pracy do domu??? Przynoszą bo gonią ich terminy sprawozdań i innych rzeczy, które muszą być wykonane terminowo i nikt za nich tego nie zrobi i nie zarabiają powyżej 2000 brutto i maja swoje rodziny, którym też chciałyby poświęcić swój czas i zarabiać godniej. Ludzie z wyższym wykształceniem pracują również na produkcji w systemach 3 zmianowych i borykają się naprawdę z problemami finansowymi i rodzinnymi, bo nie ma kto dziecka odprowadzić, czy przyprowadzić. Wszyscy nauczyciele powinni trafić do takich miejsc pracy aby docenić trud pracy i zarobionych pieniędzy i przestać w końcu narzekać na młodzież, dzieci, zarobki nauczycieli. Koniec z tym Proszę Państwa. Mam nadzieję, że rząd PIS to zmieni i bacznie zacznie się przyglądać nauczycielom.
W końcu może doczekamy, że szanowni Państwo Nauczyciele zaczną więcej czasu poświęcać pracy. Swoja postawa pokazują, że są nieukami ( z zawężonym tylko do swojego przedmiotu nauczania horyzontem) leniuchami i nierobami z przywilejami, które na maksa wykorzystują tylko i wyłącznie, żeby im było dobrze. Za to dobrze wiedza jak brać L4 w Państwowej Szkole, żeby dorabiać w prywatnej. Gdyby pracowali 40 godzin w tygodniu za minimalna krajową jak większość ludzi z wykształceniem wyższym w Lublinie to by nie mieli ani czasu ani ochoty na oszukiwani... rozwiń
Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 11:42
O proszę, grali sobie w karty a my im za to jeszcze płaciliśmy. Całe szczęście pis zrobi z tym porządek.
Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 11:25
Za opiekę nad dziećmi podczas dyskotek, wycieczek nikt nam nie płaci. Za zebrania nikt nam nie płaci. Za posiedzenia Rad Pedagogicznych na których podejmowane są uchwały dotyczące Waszych dzieci nikt nam nie płaci. Myślę, że z tych dodatkowych godzin, które spedzamy z Waszymi dziećmi zamiast ze swoimi, uzbiera sie do 40 godzin w tygodniu. Na przerwie mamy dyżury, więc też pracujemy. Ja bardzo chętnie zmienię system pracy nauczyciela na 40 godzinny od 7-15 ale wtedy nie jeżdżę z dziećmi na wycieczki, nie zostaję na dyskoteki, a zebrania dla rodziców będą się odbywały w moich godzinach pracy, tzn. 7-15. No i oczywiście chciałabym mieć możliwośc brania urlopu w trakcie roku szkolnego, bo chętnie bym poszła do mojego dziecka na jakieś przedstawienie szkolne bo póki co to urlop należy mi się tylko w ferie lub w wakacje. Moje dziecko nie widziało mnie na żadnym swoim przedstawieniu w szkole bo zajmuję się Waszymi dziećmi w tym czasie. Nie mam o to do nikogo pretensji, zawód wybrałam sobie świadomie i jak każda praca ma swoje wady i zalety. Przestancie nas ciągle krytykować a spróbujcie postawić troszkę w naszej sytuacji. Jestem codzienni odpowiedzialna za wasze dzieci pod wzgledem wiedzy, zdrowia i wychowania. Popołudniami sprawdzam sprawdziany, za to też mi nikt nie płaci i nie płaczę, że zamiast bawić się z moim dzieckiem to muszę przygotowywać coś dla Waszych dzieci. Praca jest odpowiedzialna i wkładam w nią wiele serca i pracy popołudniami, wieczorami a nawet w weekendy i nikt mi za to nie płaci. Natomiast wiele osób mnie rozlicza z tego co zrobiłam. Nie krytykujcie Nas jeśli nie macie pojęcia o czym mówicie.
Za opiekę nad dziećmi podczas dyskotek, wycieczek nikt nam nie płaci. Za zebrania nikt nam nie płaci. Za posiedzenia Rad Pedagogicznych na których podejmowane są uchwały dotyczące Waszych dzieci nikt nam nie płaci. Myślę, że z tych dodatkowych godzin, które spedzamy z Waszymi dziećmi zamiast ze swoimi, uzbiera sie do 40 godzin w tygodniu. Na przerwie mamy dyżury, więc też pracujemy. Ja bardzo chętnie zmienię system pracy nauczyciela na 40 godzinny od 7-15 ale wtedy nie jeżdżę z dziećmi na wycieczki, nie zostaję na dyskoteki, a zebrania dla r... rozwiń
Avatar
Gość / 20 lutego 2016 o 10:43
Po co te przytyki, taka łatwa praca? zapraszamy nową kadrę do szkół!
Zobacz wszystkie komentarze 13

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Zlot Foodtrucków w Puławach
22 czerwca 2018, 0:00

Zlot Foodtrucków w Puławach 1 0

Przez cały weekend, od piątku 22 czerwca do niedzieli, 24 czerwca przed Galerią Zieloną w Puławach (ul. Lubelska 2) odbędzie się Zlot Foodtrucków.

Pielęgniarki z kolejnych szpitali w Lublinie na zwolnieniach. Ograniczą przyjęcia pacjentów?

Pielęgniarki z kolejnych szpitali w Lublinie na zwolnieniach. Ograniczą przyjęcia pacjentów? 5 1

W szpitalu klinicznym przy ul. Staszica w Lublinie około stu pielęgniarek poszło na zwolnienia lekarskie. Chcą zarabiać więcej. W ich ślady idą koleżanki ze szpitala klinicznego przy ul. Jaczewskiego.

Kilkudziesięciu policjantów szukało 2,5-latka. Znalazł się w lesie

Kilkudziesięciu policjantów szukało 2,5-latka. Znalazł się w lesie 3 1

Kilkudziesięciu policjantów, funkcjonariusze SG, strażacy i okoliczni mieszkańcy poszukiwali w środę 2,5 letniego chłopczyka.

Kamil Strąk ze szkółki Speed Car Motor Lublin powołany do kadry Polski

Kamil Strąk ze szkółki Speed Car Motor Lublin powołany do kadry Polski 4 0

Kamil Strąk powalczy o indywidualne mistrzostwo świata juniorów klasy 250 cc. Zawodnik szkółki Speed Car Motor Lublin dostał powołanie do kadry Polski i 4 lipca wystąpi w półfinale w Gdańsku. W drodze po tytuł lubelskiego zawodnika wspiera Fundacja Rozwoju Sportu w Lublinie.

Piękniejsze oblicze kibicowania. Fanki piłki nożnej w strefie przy Arenie Lublin [zdjęcia]
galeria
film

Piękniejsze oblicze kibicowania. Fanki piłki nożnej w strefie przy Arenie Lublin [zdjęcia] 6

Zobacz jak panie kibicowały biało-czerwonym w strefie kibica przy Arenie Lublin.

Będzie zmiana w zarządzie LSM-u. Szukają wiceprezesa

Będzie zmiana w zarządzie LSM-u. Szukają wiceprezesa 1 1

Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa będzie mieć nowego wiceprezesa ds. ekonomiczno-finansowych. Dotychczasowy, Andrzej Mazurek, odszedł na emeryturę.

Na promocję pierogów i boisko do siatkówki. 19 projektów z woj. lubelskiego zdobyło pieniądze

Na promocję pierogów i boisko do siatkówki. 19 projektów z woj. lubelskiego zdobyło pieniądze 1 1

Prawie 840 tys. zł dostały lokalne stowarzyszenia i instytucje w ramach Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich.

Kozidrak, Cugowski, Łazuka, Urszula. Znane twarze w teledysku lubelskiego artysty
film

Kozidrak, Cugowski, Łazuka, Urszula. Znane twarze w teledysku lubelskiego artysty 0 1

Plejadę związanych z Lublinem gwiazd zobaczymy w wideoklipie do utworu „Home” lubelskiego muzyka występującego pod pseudonimem Yankee. Premiera teledysku już dzisiaj

Pacjentka szpitala znalazła gąsienicę na sałacie. "Nikt nikomu nie chce wyrządzić krzywdy"

Pacjentka szpitala znalazła gąsienicę na sałacie. "Nikt nikomu nie chce wyrządzić krzywdy" 68 13

Na zdjęciu umieszczonym w popularnym portalu społecznościowym widać, jak po sałacie chodzi robak. Szpital tłumaczy, że to „incydentalny przypadek”. A sanepid uspokaja, że to gąsienica błyszczki jarzeniówki – niegroźna dla ludzi.

STANBEST – LIDER W SPRZĄTANIU

STANBEST – LIDER W SPRZĄTANIU 1 0

Stanbest jest nowoczesną firmą, która oferuje usługi kompleksowego utrzymania czystości dla klientów indywidualnych jak i biznesowych. Jeden z punktów obsługi klienta działa na terenie Lublina i okolic.

Wakacyjne wypady weekendowe. Sprawdź koszty noclegów nad morzem i w górach!

Wakacyjne wypady weekendowe. Sprawdź koszty noclegów nad morzem i w górach! 0 0

Lato to najlepszy czas na wypoczynek i warto wykorzystać go tyle, ile tylko się da. Jeśli do urlopu jeszcze daleko, a mamy możliwość spędzenia weekendu w tak pięknych miejscach, jak polskie góry czy morze, to koniecznie trzeba z tego korzystać. Ile kosztuje taki weekend i co warto wybrać na swoją bazę wypoczynkową?

Alco Cup 11. HoopLife zgarnął wszystko

Alco Cup 11. HoopLife zgarnął wszystko 9 1

Koszykówka uliczna W sobotę w Lublinie odbył się Alco Cup 11. W imprezie rywalizowało blisko 100 zawodników. Zawody odbyły się pod patronatem Dziennika Wschodniego

Wyrzuciło go na zakręcie. Wszystko wyjaśnił alkomat

Wyrzuciło go na zakręcie. Wszystko wyjaśnił alkomat 4 0

Ponad półtora promila alkoholu w organizmie miał motocyklista, który w Klikawie (pow. puławski) zderzył się z samochodem. Trzy osoby trafiły do szpitala.

„Spotkania z opowiadaczami świata” w Lublinie. Do słuchania. W kilku językach, najlepiej ojczystym
21 czerwca 2018, 18:00

„Spotkania z opowiadaczami świata” w Lublinie. Do słuchania. W kilku językach, najlepiej ojczystym 1 0

Co Gdzie Kiedy. Światowa literatura i intymne, osobiste opowieści. Polski, włoski i francuski, bo „prawdziwa opowieść jest możliwa tylko w języku ojczystym”. Od czwartku do niedzieli „Spotkania z opowiadaczami świata”.

Wygrała milion w "Milionerach". Jak zmieniło się jej życie? [wideo]
film

Wygrała milion w "Milionerach". Jak zmieniło się jej życie? [wideo] 0 0

Maria Romanek, jako druga w historii "Milionerów", wygrała milion. Jak jej się to udało? - Najważniejsze jest szczęście - powiedziała. Jak przygotowywała się do programu?

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.