środa, 13 grudnia 2017 r.

Edukacja

Wolne miejsca w liceach, technikach i zawodówkach w Lublinie. Ostatnia chwila dla absolwentów gimnazjów

Dodano: 6 lipca 2015, 20:56

W szkołach zawodowych młodzi ludzie najbardziej chcą się uczyć zawodu kucharza, fryzjera albo cukiernika (fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)
W szkołach zawodowych młodzi ludzie najbardziej chcą się uczyć zawodu kucharza, fryzjera albo cukiernika (fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)

Jeszcze tylko do środy trwa rekrutacja w szkołach ponadgimnazjalnych. Wszystkie placówki podały już, ile mają wolnych miejsc. Zainteresowani absolwenci gimnazjów mogą śledzić zmiany na swoim rekrutacyjnym profilu w internecie.

Wolne miejsca czekają jeszcze na około 700 licealistów, 800 uczniów techników i 500 szkół zawodowych.

– Niemożliwe, żeby ktoś nie znalazł miejsca w określonym typie szkoły (liceum, technikum, szkoła zawodowa). Ale teraz kandydaci muszą wybierać z listy szkół, które dysponują jeszcze wolnymi miejscami i prawdopodobnie nie będą to placówki, w której kandydaci planowali naukę – mówi Bożena Jarmuł z Wydziału Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta w Lublinie.

W poniedziałek przyjęcie 96 uczniów deklarowało VI Liceum Ogólnokształcące im. Hugona Kołłątaja w Lublinie. W XIX LO czekano na ok. 40 uczniów klas matematyczno-informatycznych i biologiczno-chemicznych. Z kolei w VII LO informowano, że czeka 36 miejsc w klasach: administracyjnej, biologicznej z elementami psychologii i klasie bezpieczeństwa wewnętrznego.
Z rozmów z urzędnikami wynikało, że wolne miejsca uczniowie znajdą także m.in. w V LO (12), XV LO (8), XVI LO (13) i XVII LO (3).

Ilość wolnych miejsc ciągle się zmienia, bo jak tłumaczy Bożena Jarmuż szkolne komisje rekrutacyjne indywidualnie rozpatrują wnioski kandydatów. Chodzi o tych, którzy złożyli odwołania, ponieważ nie zostali zakwalifikowani do szkoły ze względu na liczbę punktów uzyskanych w czasie egzaminu gimnazjalnego.

Chętnych przyjąć mogą także technika. W poniedziałek deklarowano, że sześciu gimnazjalistów przyjmie jeszcze Technikum Ekonomiczne, czterech - Technikum Ekonomiczno-Handlowe. Są miejsca w Technikum Energetyczno-Informatycznym, Technikum Transportowo-Komunikacyjnym, Technikum Budowlanym, Technikum Odzieżowo-Włókienniczym, Technikum Mechanicznym w LCKZiU.

Podobnie jest w szkołach zawodowych, zarówno w tych prowadzonych przez miasto jak i w tych prowadzonych przez inne podmioty.

W Zespole Szkół Budowlanych można podjąć naukę w zawodach monter sieci, instalacji i urządzeń sanitarnych, stolarz, monter zabudowy i robót wykończeniowych wnętrz i innych.

W Zasadniczej Szkole Zawodowej nr 7 w zawodzie elektryk, elektromechanik, w Zasadniczej Szkole Zawodowej nr 10 w zawodzie cukiernik, Zasadniczej Szkole Zawodowej nr 9 w zawodzie mechanik pojazdów samochodowych.

W Zasadniczej Szkole Zawodowa nr 11 w Lublinie w poniedziałek czekało około 30 wolnych miejsc.

- Przyjmiemy chętnych do nauki wszystkich, 21 zawodów, których uczymy. W tym roku najbardziej popularne to kucharz, fryzjer, mechanik samochodowy, sprzedawca i cukiernik – wylicza Joanna Reszka, z ZSZ nr 11.

* 6 osób walczyło o miejsce w klasie biol-chem  LO nr V i IX

* 3 osoby walczyły o miejsce w klasie gastronomiczno-hotelarskiej ZS nr 5

* 171,2 pkt trzeba mieć z egzaminu gimnazjalnego, by się dostać do klasy międzynarodowej w I LO

* 35 pkt trzeba mieć z egzaminu gimnazjalnego, by się uczyć w ZSZ nr 11

Paweł
nauczyciel zawodu
Gość
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Paweł
Paweł (12 lipca 2015 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polecam 19 liceum w lublinie. Fajna atmosfera i fajni nauczyciele.
Rozwiń
nauczyciel zawodu
nauczyciel zawodu (7 lipca 2015 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam nadzieję, że wreszcie po wielu latach przerwy uda się uruchomić (odtworzyć) Zasadniczą Szkołę Zawodową nr 7 w Lublinie. Żeby zdobyć zawód elektryka nie każdy musi iść do technikum. Swoją drogą niepotrzebnie szkoły rywlizują o uczniów oferując im kształcenie w tych samych zawodach (Budowlanka na Słowiczej i Elektryk na Długiej). Gdyby połączyć ze sobą kandydatów bez problemu powstała by klasa. A tak?? Ps. Miejmy nadzieję, że mimo wszystko oddział powstanie (znajdą się w nim np. uczniowie którzy nie poradzili sobie w I klasie technikum). Swoją drogą to po co tyle osób do technikum przyjmować?? Nie lepiej przyjmować mniej a lepszych. Plusy lepsze wyniki na maturze, więcej absolwentów dostających się na studia ( w tym na politechniki), mniej dresiarni rzucającej szkołę po 2, 3 klasie technikum (w zawodówce być może by sobie poradzili i zdobyli chociaż jakiś zawód), rzeczywista rywalizacja o dobrą młodzież o zainteresowaniach technicznych z liceami ogólnokształcącymi (pokazanie, że technikum może dobrze przygotować do studiowania na politechnice zarówno w sensie teoretycznym jak i praktycznym). Pozdrawiam. Inżynier elektryk.

Masz rację. Kiedyś przy starym systemie jak odbywały się egzaminy wstępne do szkół średnich odbywała się pewna selekcja. Teraz przyjmuje się do szkół młodzież na podstawie wyniku egzaminu gimnazjalnego + świadectwa. Jednakże praktycznie każdy absolwent gimnazjum niezależnie od wyniku egzaminu gimnazjalnego  i ocen na świadectwie ma zagwarantowane miejsce w szkole średniej kończącej się maturą.  Wydaje mi się, że powinny obowiązywać minimalne limity punktowe przy przyjęciach do techników i liceów niezależne od liczby kandydatów. Powinny  być również uwzględniane oceny na świadectwie + ocena z zachowania. Swoją drogą przy obecnym niżu demograficznym po co tyle liceów jak choćby to na Alejach Racławickich funkjonujące przy Zespole Szkół Chemicznych i Przemysłu Spożywczego. Technika mają się całkiem nieźle jeśli chodzi o liczbę uczniów, gorzej z poziomem. Bo przynajmniej 1/3 z nich  powinna trafić do zawodówek. Wielu z nich w starym systemie edukacji miałoby problem z ukończeniem 3 letniego technikum na bazie szkoły zasadniczej. Kiedyś jak funkcjonowały 5 letnie technika niemal ich wszyscy absolwenci przystępowali do matury, wielu wybierało studia na politechnikach. A teraz?? Ile osób nie zdaje matury, ile osób w ogóle do niej nie przystępuje.  Ilu absolwentów idzie na studia, ilu je kończy (a jak już idą na administrację lub pedagogikę na prywatnej uczelni). Szkolnictwo zawodowe (zasadnicze szkoły zawodowe) jest w totalnej zapaści. Jak już to młodzież wybiera zawody mechanika samochodoiwego, specjalisty od wykańczania wnętrz, kucharza, cukiernika, fryzjera. Od lat lubelskiej szkoły nie opuściła żadna krawcowa, szkoły nie kształcą również ślusarzy, tokarzy. Co ciekawe w mieście marketów jakim jest Lublin nie można nawet zdobyć zawodu sprzedawcy (jest technik handlowiec ale technik nie powinien być od siedzenia na kasie). Nikt nie mówi o powrocie do szkolnictwa zawodowego na taką skalę jak to miało miejsce w latach 70 -tych gospodarka się zmienia, świat również ale  proporcje powinny być zachowane...

Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2015 o 14:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polecam VII LO, super wyrozumiali nauczyciele :)
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2015 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uciekajcie jak najdalej ze staszica ! PORAŻKA !!! Całe 3 lata na korkach, przemęczeni, równani z ziemią przez "nauczycieli", zero pomocy lub wsparcia.
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2015 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie polecam XIX LO. absolwentka
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!