piątek, 20 października 2017 r.

Edukacja

Za duże grupy, za mało godzin: Szkoła języków nie nauczy

  Edytuj ten wpis

Patrycja i Paulina są dzisiaj studentkami, ale potwierdzają, że lekcje z języka obcego w ogólniaku t
Patrycja i Paulina są dzisiaj studentkami, ale potwierdzają, że lekcje z języka obcego w ogólniaku t

70 proc. gimnazjalistów i licealistów uważa, że lekcje w szkole nie wystarczą, by nauczyć się języka obcego. Potwierdzają to lektorzy uczelni, do których trafiają uczniowie po maturze.

O języki obce – na zlecenie agencji edukacyjnej Language Abroad – zapytano tysiąc uczniów z Lublina, Katowic, Wrocławia, Warszawy, Krakowa i Poznania.

Uczniowie zgodnie uznali, że w szkołach jest za mało godzin języka obcego. Nastolatkom brakuje też praktycznego wykorzystywania tego, czego się uczą. Jak zauważa Halina Juszczyk, dyrektor Language Abroad, nauczyciele języków obcych często mówią na lekcjach… po polsku. – Tak tłumaczą np. gramatykę – podaje przykład Juszczyk.

Największą przeszkodą w nauce języka obcego w szkole są za duże grupy. Tak stwierdził niemal co trzeci nastolatek. – Jak można się nauczyć dobrze języka w dużej klasie? – pyta Natalia, licealistka z Lublina.

– Rzadko się zdarza, żeby na jednej lekcji mógł odezwać się każdy uczeń. Już nie mówiąc o ćwiczeniu rozmawiania w języku obcym – dodaje Mateusz, uczeń jednego z lubelskich gimnazjów. Tym od szkół publicznych różnią się prywatne i społeczne.

– Mamy małe grupy, maksymalnie 12-osobowe – mówi Elżbieta Nawrot, dyrektor Społecznego Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. Sobieskiego w Lublinie. – Poza tym nasi uczniowie mają 5 godzin języka angielskiego w tygodniu, dodatkowe zajęcia z lektorem i lekcje o kraju, którego języka się uczą. W normalnej szkole jest średnio 5 godzin tygodniowo na wszystkie języki obce.

– Prawda jest taka, że poziom językowy przeciętnego maturzysty przychodzącego do nas po podstawowej maturze z języka jest niższy od średnio zaawansowanego – podkreśla Barbara Górecka z Centrum Nauczania i Certyfikacji Języków Obcych UMCS.

Nic dziwnego, że prawie połowa badanych uczniów chodzi na dodatkowe zajęcia z języka. Najczęściej po lekcjach biegną na kursy do szkół językowych albo na spotkania z korepetytorem.

– Motorem do podjęcia nauki poza szkołą są coraz częściej rodzice. To pokolenie opiekunów, które już samo, na co dzień, żyje w otoczeniu tego języka i zdaje sobie sprawę jak ważna jest znajomość, nawet kilku języków obcych, a więc inwestuje w edukację językową dziecka w kraju, ale także coraz częściej i zagranicą – mówi H. Juszczyk.

Nauka w szkole językowej kosztuje od 600 do 1800 zł za semestr. Godzina korepetycji to ok. 30–50 zł za godzinę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
A
sd
irena
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

A
A (13 października 2011 o 00:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Ireno, nieuctwo swoją drogą, ja pomimo największych chęci nauczenia się języka, bez szkoły językowej nic bym się nie nauczyła. Rozmawiać wolę z nativem albo lektorem na kursie a nie z jakimś obcym człowiekiem na skypie... bo niby o czym i po co ;| Nie chciałabym żeby moje dziecko rozmawiało sobie z jakimiś obcokrajowcami wieczorami przez internet ;| różne historie słyszałam o takich znajomościach
Rozwiń
sd
sd (12 października 2011 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Problemem nie jest mała liczba godzin tylko nieuctwo młodzieży.Słówek nie nauczysz się na lekcji. Chcesz trenować języki - rozmawiaj na skype z ludzmi z innych krajów, a nauczysz się szybciej niż w jakiejś szkole językowej.
Rozwiń
irena
irena (12 października 2011 o 19:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zamiast lekcji religii ,której zajęcia powinny odbywać się poza szkołą niech to będą języki obce
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!