Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

120 kg nieświeżego mięsa w Stokrotce. Sprawa trafi do prokuratury

Utworzony przez Piotr, 29 października 2013 o 20:50
Ja też wiem w jakim prywatnym sklepiku w Białej sprzedają przeterminowane rzeczy. Czy jak zgłoszę to do sanepidu to ten przedsiębiorca właściciel tego sklepiku pójdzie z torbami i zamkną mu ten sklepik? Czy dostanie tylko nie dużą karę pieniężną? Jak puszczą go z torbami i za zatruwanie ludzi przeterminowanym towarem zamkną mu ten sklepik to jutro z samego rana biegnę do sanepidu. Pozdrawiam Piotr !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
nigdy nie kupuję żywności w marketach, jedynie chemie itp. Przecież to normalne, że tam mają nieświeże produkty
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jakiś czas temu kupiłam karczek wieprzowy w chełmskiej stokrotce przy Partyzantów. Po wyjęciu go z woreczka tak cuchnął że trzeba było wietrzyć mieszkanie!!! Nawet nie było mowy o jego sporzyciu!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja też wiem w jakim prywatnym sklepiku w Białej sprzedają przeterminowane rzeczy. Czy jak zgłoszę to do sanepidu to ten przedsiębiorca właściciel tego sklepiku pójdzie z torbami i zamkną mu ten sklepik? Czy dostanie tylko nie dużą karę pieniężną? Jak puszczą go z torbami i za zatruwanie ludzi przeterminowanym towarem zamkną mu ten sklepik to jutro z samego rana biegnę do sanepidu. Pozdrawiam Piotr !
  sanepid nie ma takiego prawa aby puszczać kogoś z torbami, jedynie starym chłopom zostają torby po tym co mieli kiedyś  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jakiś czas temu kupiłam karczek wieprzowy w chełmskiej stokrotce przy Partyzantów. Po wyjęciu go z woreczka tak cuchnął że trzeba było wietrzyć mieszkanie!!! Nawet nie było mowy o jego sporzyciu!
To teraz zamiast mięsa idź do księgarni kup sobie słownik ortograficzny.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Myślę że to wina dostawcy który wydrukował sobie (podrobił) taką datę ważności żeby tylko towar dostał się na sklep. Za czasów kiedy pracowałem w branży drób do Stokrotki dostarczały dwie firmy jedną z nich była firma Publimar w której daty ważności drukowało się według uznania kierowcy który dostarczał towar. Współczuję również klientom niektórych sklepów PSS z okręgu działania oddziału Publimar Biała Podlaska .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak się okazało, to nieświeże mięso trafia się również w Stokrotce w Lublinie na Sławinku. Trafiłam już chyba trzy razy takie mięso, zarówno drobiowe i wieprzowe , oczywiście oddałam z powrotem do sklepu i zwrócili mi pieniądze. Od tamtej pory nie robię tam zakupów. Kierownictwo Stokrotki powinno coś z tym zrobić, bo będą tracić klientów.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Miesiąc temu kupiłem w Stokrotce w Lublinie przy Nałęczowskiej golonki indycze.  Śmierdziały jak padlina zawiozłem z powrotem do sklepu a pani ekspedientka powiedziała, że taki towar dostają i taki sprzedają - bez zażenowania i bez przepraszam. Jak widać w Stokrotce to nie są odosobnione przypadki sprzedaży padliny. Jeżeli jeszcze raz mnie to spotka to sprawa trafi do Sanepidu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A ja myślałam ze taki "wypadek" tylko mi się przytrafił. kupiłam w ŁĘCZNEJ  w Wamexie!!! ten artykuł i Wasze komentarze utwierdzają mnie tylko w przekonaniu nigdy więcej mięsa z tego sklepu !!!! choć od mojego feralnego zakupu już tam nie kupuje mięsa ani wędlin. A fuj.....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
o sprawie napisała biala24.pl .... należałoby podać źródło informacji chociaż ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak się okazało, to nieświeże mięso trafia się również w Stokrotce w Lublinie na Sławinku. Trafiłam już chyba trzy razy takie mięso, zarówno drobiowe i wieprzowe , oczywiście oddałam z powrotem do sklepu i zwrócili mi pieniądze. Od tamtej pory nie robię tam zakupów. Kierownictwo Stokrotki powinno coś z tym zrobić, bo będą tracić klientów.
to samo Stokrotka Lublin Al. Racławickie mieso smierdzialo niemilosiernie a pani ekspedeientka udawala ze tak nie jest i swieżutkie niby, tylko, ze jak przyszlam zwrocic to nowe wykladali a tamto stare wypchneli wczesniej pewnie nie tylko mi...jak poszlam do kierowniczki buraka spalila i ten sam tekst, ze ona nie czuje ale bez zadnego 'ale' zwrocila mi pieniadze ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W Stokrotkach to norma,robię tam zakupy regularnie ze względu na kartki żywnościowe z zakładu pracy i takie sytuacje z nieświeżym mięsem są nagminne zwłaszcza z drobiem :/
Zaloguj się, aby oddać głos
0
sanepid nie ma takiego prawa aby puszczać kogoś z torbami, jedynie starym chłopom zostają torby po tym co mieli kiedyś
 Masz rację! U mnie , a mam już 82 lata  już w kroku została tylko torba bo to co było jeszcze sprawne 30 lat temu zanikło skurczyło się i już nie działa natomiast torba wisi dalej. :P  strasznie się rozciągnęła i pomarszczyła. Ech... żeby ten mój sprzęt choć jeszcze raz w życiu zadziałał :wub:  ... to bym jakąś 19-tkę obrócił ech.......
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dlaczego nie ppodaje się  do publicznej wiadomości kto jest producentem lub dostawcą takiego mięsa.Jedna z pań sprzedawczyń powiedziała,że hurtownie mają pakowaczki i co nie sprzeda się jako świeże to pakują i sprzedają "jako świeże" z terminem przydatności w zależności od dnia dostawy/zawsze jest w terminie/.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Czy pan Robert nie jest przypadkiem właścicielem pobliskiego sklepiku mięsnego który w ten sposób "walczy" z konkurencją?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
  Czy pan Robert nie jest przypadkiem właścicielem pobliskiego sklepiku mięsnego który w ten sposób "walczy" z konkurencją?  
Można by tak pomyśleć gdyby nie podobne przypadki w wielu innych miejscach w markecie o tej samej nazwie.To co będziesz uważał że pan Robert to właściciel Lidla czy Biedronki?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pracowalem w jednej hurtowni wedliny i miesa w lublinie tylko ona sprzedaje wedline krojona no pizzeri i restauracji. Jak mieso sie nie sprzedalo i smierdzialo to bylo myte kilkakrotnie i sprzedawane a jak znowu sie nie sprzedalo to tak samo bylo robione. A najlepsze bylo z wedlina jak skonczyl sie termin waznosci i robila sie juz zielona to wedlina zostawala wyjmowana byla myta i pakowana na nowo ale teraz pod naklekja hurtowni i dawana byla data waznosci na okolo miesiaca. A jak nie zejdzie to byla krojona i sprzedawana do pizzeri na pizze. Nic sie nie moze zmarnowac. To byl poprostu szok co sie tam robil. A sanepid wczesniej dzwonil jak miala byc kontrola i bylo wszystko sprzatane i robione tak aby nie bylo podejzen. Ja nigdy bym nie kupil z tej hurtowni wedliny wszystko prawie stare tak samo mieso jak sie nie sprzeda. A ludzie o tym nie wiedza co jedza w pizzy. A ona sprzedaje wedline w wiekszosci pizzeri w lublinie. To jest straszne.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Żeby było ciekawie to w Łukowie to samo. W sobotni wieczór zwracałam ćwiartki z kurczaka.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
to samo Stokrotka Lublin Al. Racławickie mieso smierdzialo niemilosiernie a pani ekspedeientka udawala ze tak nie jest i swieżutkie niby, tylko, ze jak przyszlam zwrocic to nowe wykladali a tamto stare wypchneli wczesniej pewnie nie tylko mi...jak poszlam do kierowniczki buraka spalila i ten sam tekst, ze ona nie czuje ale bez zadnego 'ale' zwrocila mi pieniadze ...
Łuków to samo w sobotę
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dzisiaj liczy się tylko pieniądz. Zdrowie konsumentów nikogo nie obchodzi. Wytrują nas bez czasu, przecież o to chodzi!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: