Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Gimnazjalista potrącony na pasach

Utworzony przez Marek, 7 maja 2009 o 19:32
Piesi wchodzą na pasy tuż przed nadjeżdżającym samochodem. Czasem nie ma szans wyhamować. Dzisiaj kobieta mi weszła na pasach tuz przed maską samochodu. Ledwo udało mi sie zatrzymać.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Marek napisał:
Piesi wchodzą na pasy tuż przed nadjeżdżającym samochodem. Czasem nie ma szans wyhamować. Dzisiaj kobieta mi weszła na pasach tuz przed maską samochodu. Ledwo udało mi sie zatrzymać.
To widok pasów dla pieszych (oznakowanych), z czym tobie drogi kierowco się kojarzy ?.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pomimo tego że przepisy dają pierwszeństwo pieszym to to miejsce w Białej jest wybitne w tej kwestii. Jest tam bardzo duży ruch samochodów i jednocześnie ogromny ruch pieszych. Jedni drugim nie chcą ustąpić kierowcy nie chcą się zatrzymać a piesi wskakują na jezdnie wprost pod koła. Kobieta nietutejsza biedaczka nie wiedziała że może dzieciak bezczelnie na jezdnie wyskoczyć. Ale skoro przeżył to szybko nie jechała! Może jakieś światła albo przejście podziemne by się tam przydało. Ale władze miasta nie widzą chyba problemu i zajmują się innymi sprawami.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
To widok pasów dla pieszych (oznakowanych), z czym tobie drogi kierowco się kojarzy ?.
Gościu siądź i poczytaj sobie... kodeks drogowy. Po pierwsze i najważniejsze: jezdnie są dla samochodów a chodniki dla pieszych. Samochód niestety nawet jadący z prędkością 30 - 40 km/h w miejscu się nie zatrzyma. Jak ktoś nie ma wyobraźni i uważa, że ma nieograniczone przywileje to zapłaci swoim zdrowiem (oby tylko zdrowiem) i narobi kłopotu innym. Zakładając, że zarówno pieszy jak i kierowca mają jednakowe prawa na jezdni, trudno będzie rozsądzić kto zawinił. Termin "wtargnięcie na jezdnię, tuż pod nadjeżdżający pojazd" może mieć tu zastosowanie. ale nie mnie rozsądzać. Jestem kierowcą i pieszym i uważam, że gdyby doszło do eksperymentalnej zamiany kierowców bialskich na warszawskich, to w ciągu jednego dnia mielibyśmy w mieście kilkadziesiąt trupów. Mam pytanie do panów Policjmajstrów, którzy niezmiennie - jak ich starsi bracia milicjanci - czają się po krzakach z "suszarkami": jak długo jeszcze będą tolerować wyczyny pieszych na jezdniach. Te nagłe przejazdy rowerami po zebrach, przechodzenie na ukos w pobliżu "Zebry" i duzo by jeszcze wyliczać. I panowie z drogówki, przestańcie uczyć dzieci, ze mają pierwszeństwo na przejściach. Uczcie tak jak napisane jest w kodeksie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
To widok pasów dla pieszych (oznakowanych), z czym tobie drogi kierowco się kojarzy ?.
Gościu siądź i poczytaj sobie... kodeks drogowy. Po pierwsze i najważniejsze: jezdnie są dla samochodów a chodniki dla pieszych. Samochód niestety nawet jadący z prędkością 30 - 40 km/h w miejscu się nie zatrzyma. Jak ktoś nie ma wyobraźni i uważa, że ma nieograniczone przywileje to zapłaci swoim zdrowiem (oby tylko zdrowiem) i narobi kłopotu innym. Zakładając, że zarówno pieszy jak i kierowca mają jednakowe prawa na jezdni, trudno będzie rozsądzić kto zawinił. Termin "wtargnięcie na jezdnię, tuż pod nadjeżdżający pojazd" może mieć tu zastosowanie. ale nie mnie rozsądzać. Jestem kierowcą i pieszym i uważam, że gdyby doszło do eksperymentalnej zamiany kierowców bialskich na warszawskich, to w ciągu jednego dnia mielibyśmy w mieście kilkadziesiąt trupów. Mam pytanie do panów Policjmajstrów, którzy niezmiennie - jak ich starsi bracia milicjanci - czają się po krzakach z "suszarkami": jak długo jeszcze będą tolerować wyczyny pieszych na jezdniach. Te nagłe przejazdy rowerami po zebrach, przechodzenie na ukos w pobliżu "Zebry" i duzo by jeszcze wyliczać. I panowie z drogówki, przestańcie uczyć dzieci, ze mają pierwszeństwo na przejściach. Uczcie tak jak napisane jest w kodeksie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Co w godzinach południowych robił młodzian przy kościele?Powinien być w tym czasie w szkole.Czyżby wracał z plebanii?To trochę podejrzane
Zaloguj się, aby oddać głos
0
belfer napisał:
Gościu siądź i poczytaj sobie... kodeks drogowy. Po pierwsze i najważniejsze: jezdnie są dla samochodów a chodniki dla pieszych. Samochód niestety nawet jadący z prędkością 30 - 40 km/h w miejscu się nie zatrzyma. Jak ktoś nie ma wyobraźni i uważa, że ma nieograniczone przywileje to zapłaci swoim zdrowiem (oby tylko zdrowiem) i narobi kłopotu innym. Zakładając, że zarówno pieszy jak i kierowca mają jednakowe prawa na jezdni, trudno będzie rozsądzić kto zawinił. Termin "wtargnięcie na jezdnię, tuż pod nadjeżdżający pojazd" może mieć tu zastosowanie. ale nie mnie rozsądzać. Jestem kierowcą i pieszym i uważam, że gdyby doszło do eksperymentalnej zamiany kierowców bialskich na warszawskich, to w ciągu jednego dnia mielibyśmy w mieście kilkadziesiąt trupów. Mam pytanie do panów Policjmajstrów, którzy niezmiennie - jak ich starsi bracia milicjanci - czają się po krzakach z "suszarkami": jak długo jeszcze będą tolerować wyczyny pieszych na jezdniach. Te nagłe przejazdy rowerami po zebrach, przechodzenie na ukos w pobliżu "Zebry" i duzo by jeszcze wyliczać. I panowie z drogówki, przestańcie uczyć dzieci, ze mają pierwszeństwo na przejściach. Uczcie tak jak napisane jest w kodeksie.
Całkowita racja.Piesi to święte krowy.Szczególnie w pobliżu kościołów.Idzie to tałatajstwo na ukos jezdni,nie zważają na przejście dla pieszych i nawet sygnalizację świetlną,ułożone na jezdni spowalniacze traktują jak przejście dla pieszych...... Małolaty na przejściach wysyłają sms-y. Ale również kierowcy nie są czasami bez winy.Radio w samochodzie na full,wtrakcie jazdy telefon komórkowy przy uchu,często wjeżdżają na skrzyżowania na pomarańczowym..... NIe ma róży bez kolców (z filmu Miś)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ewewewaeerer
Zaloguj się, aby oddać głos
0
kierowcy powinni hamować przed przejsciem dla ieszych nawet gdy nikogo nie widzą, kto wyrażałby chęć przejscia prez ulicę. Takie są przepisy. Jesli ktoś twierdzi inaczej to niech jedzie do Niemiec czy Czech uczyć się kultury jazdy (a nie do Brześcia!)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ostatnio byłem w Czechach i aż miło było przechodzić przez ulicę. Kierowca widząc pieszego od razu wyhamowywał i przepuszczał bez żadnej łaski - za to z uśmiechem na ustach. Polscy kierowcy (większość) tak jak "ruscy" to bydło drogowe i tyle.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
tylko fakty napisał:
kierowcy powinni hamować przed przejsciem dla ieszych nawet gdy nikogo nie widzą, kto wyrażałby chęć przejscia prez ulicę. Takie są przepisy.
Za to, co napisałeś, myślałem, że owalę egzamin na C. Stała sobie kobieta z wózkiem przy przejściu, rozmawiała przez komórkę i patrzyła w przeciwnym kierunku. Zbliżałem się do pasów, więc zwolniłem, a wręcz prawie zatrzymałem się przed przejściem. Wreszcie kobieta odwróciła się w moim kierunku, więc zatrzymałem się; wiadomo - kobieta i wózek. Na co ona znowu odwróciła się i dalej gadała przez komórkę trzymając wózek z dzieciakiem prawie na pasach! Egzaminator do mnie: proszę jechać, miał Pan pierwszeństwo. I dodał jeszcze: nie zachęcamy do przechodzenia, nie zachęcamy, zechce, to sama przejdzie. To mi się spodobało A skoro piszesz "takie sąprzepisy", to racz nas oświecić i zacytować odpowiedni fragment. Jeśli znajdziesz...
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: