Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Jezioro Obradowskie: Atrakcja widokowa i przyrodnicza dla turystów w rezerwacie

Utworzony przez turysta, 30 kwietnia 2011 o 07:20
A czy do samej kładki już się dojedzie wózkiem, żeby się na niej minąć? Bo ostatnio był piach, po którym pieszo ciężko się szło, a co dopiero wózkiem. Oczywiście inicjatywa cenna, super atrakcja. Ale, jak widzę na foto z otwarcia, to widzę tam księdza. Czy w tym Parczewie to nic się nie da zrobić bez mieszania w świeckie sprawy czarnych pasibrzuchów? Czy wszystko musi być pokropione? Czy to jakiś taliban jest?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
I jeszcze jedno pytanie, o dojazd. Czy od strony Pohulanki można wjeżdżać samochodem czy nie? Bo stoi znak zakaz ruchu, a auta tamtędy jeżdżą. To można, czy nie, aktualny ten znak jest? Bo jak ktoś już tam dojedzie pod ten znak, to nie będzie przecież zawracał i robił kółko w kolo Parczewa, żeby pojechać przez Makoszkę. Może by jeszcze tak dać do artykułu informację na temat dojazdu, no i mapkę, gdzie ta atrakcja jest.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
turysta napisał:
A czy do samej kładki już się dojedzie wózkiem, żeby się na niej minąć? Bo ostatnio był piach, po którym pieszo ciężko się szło, a co dopiero wózkiem. Oczywiście inicjatywa cenna, super atrakcja. Ale, jak widzę na foto z otwarcia, to widzę tam księdza. Czy w tym Parczewie to nic się nie da zrobić bez mieszania w świeckie sprawy czarnych pasibrzuchów? Czy wszystko musi być pokropione? Czy to jakiś taliban jest?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A czy do samej kładki już się dojedzie wózkiem, żeby się na niej minąć? Bo ostatnio był piach, po którym pieszo ciężko się szło, a co dopiero wózkiem. Oczywiście inicjatywa cenna, super atrakcja. Ale, jak widzę na foto z otwarcia, to widzę tam księdza. Czy w tym Parczewie to nic się nie da zrobić bez mieszania w świeckie sprawy czarnych pasibrzuchów? Czy wszystko musi być pokropione? Czy to jakiś taliban jest?
oj przeszkadza, przeszkadza... jeszcze się załamie od tego kropienia - prawda?
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: