Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Międzyrzec Podlaski: 20-latek utonął w żwirowni

Utworzony przez pb23, 30 czerwca 2012 o 21:57
Tam powinno być: podkom. Renata Laszczka-Rusek z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pani rzecznik a moze pani redaktor, coś pani się pomieszalo. Czlowiek utopil sie na zwirowni w Berezie a przyjechal z Siedlec
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Chłopaczek sam poszedł się kompać dopiero jak koledzy zobaczyli że go nie widać to weszli do wody. Wiadomo w jakim stanie byli tylko nikt tego tu nie napisze. Po za tym nie ma co się dziwić takim sytuacjim, chłopak po ciężkiej nocy wszedłsam do zimnej wody i postanowił płynąć na wysepkę, jedynie mówiąc kolegom że wchodzi do wody. A kumple tak zainteresowanie że nawet nie wiedzieli w którym miejscu poszedł pod wode. To się nazywa kuszenie losu lub głupota. Każdy profesjonalny pływak powie wam że nie pływa się bez asekuracji kolegi na dzikich zbiornikach (w nie strzeżonych i nie wyznaczonych miejscach do kompieli), i to nie mówie o kolegach obserwujących z brzegu tylko o asekuracji kogos kto płynie obok ciebie nawet na materacu. Po za tym policja powinna sprawdzać alkomatem osoby wchodzące do wody, zwłaszcza gówniaży bo potem są tragedje. Może troszeczkę ostra wypowiedz ale jak widzę Tytów: "Kolejna osoba tuonęła" to mnie ku***ca strzela.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
xxx napisał:
Pani rzecznik a moze pani redaktor, coś pani się pomieszalo. Czlowiek utopil sie na zwirowni w Berezie a przyjechal z Siedlec
Osoby które są z poza Międzyrzeca czytając ze ktoś się utopił na Berezie nie będą wiedziały nawet gdzie to jest i czy tam kiedyś były W bardziej oddalonych okolicach mówi się "Jedziemy na żwirownię do Międzyrzeca". Zazwyczaj kojażysz jakieś miejsca z większymi miastami żebyś ewentualnie mógł na mapie sobie sprawdzić, a nie z jakąś wioską o której nikt nie słyszał pozdro
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie można stwierdzić że chłopaki byli pijani, jak rozmawiałem z jednym z nich to wyglądał całkiem normalnie (z tym co nurkował i pytał rybaków czy nie widzieli w którym miejscu się topił) Ale nie sądze żeby siedzieli do 3 nad ranem o suchym pysku, Nawet jeśli chłopak nie był pijany to kac lub zmęczenie robi swoje. Nie powinien się wypuszczać na głęboką wodę w takim stanie, zwłaszcza że z rana woda jest zimna i skurcze łapią "rozgrzany organizm" . Najbardziej mnie dziwi że cały czas się mówi o tego typu wypadkach a 20 letnia osoba powinna być w miarę rozsądna :/ . Kolega lub koleżanka powinna zwrócić mu uwagę a jak nie to pilnować go żeby nie odpływał za daleko lub razem powinni wejść do wody a w momęcie jak wypłyną na głębszą wodę szczegulnie zwracać na niego uwagę. Jadąc nad wodę całą ekipą każdy jest odpowiedzialny za każdego a w tej sytuacji można było wywnioskować że koledzy nie zwracali na niego uwagi, nawet nie wiedzieli w którym miejscu poszedł pod wodę (wiedzieli tylko że płyną do wysepki czyli musiał im powiedzieć żeby go pilnowali) pytali rybaków stojących na cypelku obok wyspy czy tego nie zauważyli (głupie pytanie: Ja bym na nie odpowiedział że jak bym widział tonącego chłopaka to zapewne bym go wyciągną zamiast czekać na Ciebie mogąc udzielić ci informacji). Najbardziej mi szkoda rodziców chłopaka, (bo Jemu już wszystko jedno) a oni teraz horror przeżywają. R.I.P
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ludzie ale wy macie problemy .! nie macie pojecia co jego rodzice teraz czują . do tej pory nie mogę w to uwierzyć że jego już nie ma ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
KolegaRybaka napisał:
Nie można stwierdzić że chłopaki byli pijani, jak rozmawiałem z jednym z nich to wyglądał całkiem normalnie (z tym co nurkował i pytał rybaków czy nie widzieli w którym miejscu się topił) Ale nie sądze żeby siedzieli do 3 nad ranem o suchym pysku, Nawet jeśli chłopak nie był pijany to kac lub zmęczenie robi swoje. Nie powinien się wypuszczać na głęboką wodę w takim stanie, zwłaszcza że z rana woda jest zimna i skurcze łapią "rozgrzany organizm" . Najbardziej mnie dziwi że cały czas się mówi o tego typu wypadkach a 20 letnia osoba powinna być w miarę rozsądna :/ . Kolega lub koleżanka powinna zwrócić mu uwagę a jak nie to pilnować go żeby nie odpływał za daleko lub razem powinni wejść do wody a w momęcie jak wypłyną na głębszą wodę szczegulnie zwracać na niego uwagę. Jadąc nad wodę całą ekipą każdy jest odpowiedzialny za każdego a w tej sytuacji można było wywnioskować że koledzy nie zwracali na niego uwagi, nawet nie wiedzieli w którym miejscu poszedł pod wodę (wiedzieli tylko że płyną do wysepki czyli musiał im powiedzieć żeby go pilnowali) pytali rybaków stojących na cypelku obok wyspy czy tego nie zauważyli (głupie pytanie: Ja bym na nie odpowiedział że jak bym widział tonącego chłopaka to zapewne bym go wyciągną zamiast czekać na Ciebie mogąc udzielić ci informacji). Najbardziej mi szkoda rodziców chłopaka, (bo Jemu już wszystko jedno) a oni teraz horror przeżywają. R.I.P
Jestem matką Grzesia...Grześ, mój najukochańszy synuś, był wspaniałym dzieckiem o cudownym sercu. Kochał mnie i męża, swoją siostrę, naszą psiunię Nulę oraz bardzo kochał życie, słońce i wodę. Pomagał wszystkim, bez wyjątku, małemu dziecku, znajomym i staruszce. Uwielbiał gotować.i robił to znakomicie. Pomagał nam zawsze, bez wyjątku. Zawsze odnosił się z szacunkiem do nas, nawet nigdy nam nie pysknął . Przez cały czas był uśmiechnięty,wesoły, życzliwy i kochany...... Mam wielki żal do ''kolegów'' mojego syna. że żaden z nich z moim najukochańszym dzieckiem nie poszedł... Nawet nikt się nie zainteresował...Sam fakt, że jednemu z nich powiedział o kąpieli, daje mądremu człowiekowi do myślenia. Mój kochany Grześ, to wszyscy wiedzą, nie zostawił by kolegi. Bez względu na wszystko poszedl by z nim .I o tym wiedzą wszyscy, to znaczy ci, którzy Go znali. Zawiódł się na nich po raz ostatni w swoim życiu. Nikt Mu nie pomógł, a o życie walczył i to bardzo. Jego płuca, żołądek wypełnione były wodą po brzegi. Wiemy o tym od lekarza. jak walczył pod wodą o życie. Gdyby miał pomoc wygrał by tę walkę, WALKĘ O ŻYCIE.... SERCE moje krwawi i krwawić będzie.... ŚMIERĆ MIAŁ STRASZNĄ.... MAM WIELKI ŻAL...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
wiem co Pani przezywa.. bylam dziewczyna Grzyska ;c Z Miedzyrzeca Podlaskiego .. Rozmawialam z nim zeby nie wchodzil do wody.. Poszlam do domu a potem karetki i dzwonilam do jego kolegow wtedy  powiedzieli mi ze go nie ma .. ;c;c;c;c;c GRZESIEK kOCHAM CIE NAD ZYCIE .. <3 Nie dlugo spotkamy sie tam <3  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jestem matką Grzesia...Grześ, mój najukochańszy synuś, był wspaniałym dzieckiem o cudownym sercu. Kochał mnie i męża, swoją siostrę, naszą psiunię Nulę oraz bardzo kochał życie, słońce i wodę. Pomagał wszystkim, bez wyjątku, małemu dziecku, znajomym i staruszce. Uwielbiał gotować.i robił to znakomicie. Pomagał nam zawsze, bez wyjątku. Zawsze odnosił się z szacunkiem do nas, nawet nigdy nam nie pysknął . Przez cały czas był uśmiechnięty,wesoły, życzliwy i kochany...... Mam wielki żal do ''kolegów'' mojego syna. że żaden z nich z moim najukochańszym dzieckiem nie poszedł... Nawet nikt się nie zainteresował...Sam fakt, że jednemu z nich powiedział o kąpieli, daje mądremu człowiekowi do myślenia. Mój kochany Grześ, to wszyscy wiedzą, nie zostawił by kolegi. Bez względu na wszystko poszedl by z nim .I o tym wiedzą wszyscy, to znaczy ci, którzy Go znali. Zawiódł się na nich po raz ostatni w swoim życiu. Nikt Mu nie pomógł, a o życie walczył i to bardzo. Jego płuca, żołądek wypełnione były wodą po brzegi. Wiemy o tym od lekarza. jak walczył pod wodą o życie. Gdyby miał pomoc wygrał by tę walkę, WALKĘ O ŻYCIE.... SERCE moje krwawi i krwawić będzie.... ŚMIERĆ MIAŁ STRASZNĄ.... MAM WIELKI ŻAL...
Szanowna pani proszę przyjąć najszczersze kondolencje.Ja wiem że żadne słowa nie ukoją pani bólu po stracie dziecka ale bardzo proszę nie obwiniać do końca jego kolegów.Oni z poczuciem winy będą żyć zawsze natomiast właściciele i pracownicy lokalu powinni ponieść karę bo to nie pierwszy tego typu wypadek.Oni muszą mieć świadomość że sprzedając alkochol w takiej ilości młodym ludziom prowokują do nieszczęścia.Dlaczego nikt z obsługi nie zareagował widząc że ci chłopcy są pijani dlaczego nie zakazano im kąpieli w ostateczności wzywając policję.Dla tych ludzi liczy się zysk nieważne jakim kosztem.Mieszkam od urodzenia w Międzyrzecu i żwirownie znam bardzo dobrze zdarzało mi się ratować tonących ale z tymi po alkocholu jest bardzo trudno w wodzie myślę że koledzy pani syna nie poradzili by sobie ale przyznaję pani rację powinni przynajmiej szybciej wezwać pomoc.Z wyrazami szacunku.   Międztrzeczanin
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Przepraszam.Kiedy Grzegorz się utopił?
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: