Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Międzyrzec Podlaski. Motoserce - przyjdź na koncert, zostań dawcą

Utworzony przez Gość, 21 kwietnia 2012 o 12:27
"Motoserce-zostań dawcą" Już myślałem że to apel do motocyklistów dawców aby oddawali swoje organy na przeszczepy. Bo prędzej czy później bez swojej woli każdy z tych osłów zostanie dawcą.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
"Motoserce-zostań dawcą" Już myślałem że to apel do motocyklistów dawców aby oddawali swoje organy na przeszczepy. Bo prędzej czy później bez swojej woli każdy z tych osłów zostanie dawcą.
w łep sie pier....lnij bucu,
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
"Motoserce-zostań dawcą" Już myślałem że to apel do motocyklistów dawców aby oddawali swoje organy na przeszczepy. Bo prędzej czy później bez swojej woli każdy z tych osłów zostanie dawcą.
Zawsze jak czytam cos takiego, zastanawiam sie czy to zwykly troll, czy faktycznie ktos moze byc az tak glupi by napisac to serio. Taki z nas narod, ze zachowujemy sie zwykle jak stado lemingow, a sposob postrzegania swiata wiekszosc czerpie z "Faktow". Motocyklista mysi byc zly i juz. Niby wiem ze nie ma sie czym przejmowac, bo frustraci sa w kazdym kraju, ale jednak zawsze mi troche przykro czytajac cos takiego. Uogolnienia sa specjalnoscia ludzi o IQ rownym temperaturze pokojowej, a to nic milego wiedziec ze takich jest wiekszosc. Mam nadzieje ze nigdy nie bedzie Ci potrzebna krew oddana wczoraj przez motocyklistow, albo np. moj szpik bo zarejestrowalem sie wsrod potencjalnych dawcow. A gdyby sie trafilo niestety ze bedziesz jednak potrzebowal, wierze ze honorowo odmowisz przyjecia. Nie bedziesz przeciez nic bral od "oslow". Umowa stoi.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Andrzej napisał:
Zawsze jak czytam cos takiego, zastanawiam sie czy to zwykly troll, czy faktycznie ktos moze byc az tak glupi by napisac to serio. Taki z nas narod, ze zachowujemy sie zwykle jak stado lemingow, a sposob postrzegania swiata wiekszosc czerpie z "Faktow". Motocyklista mysi byc zly i juz. Niby wiem ze nie ma sie czym przejmowac, bo frustraci sa w kazdym kraju, ale jednak zawsze mi troche przykro czytajac cos takiego. Uogolnienia sa specjalnoscia ludzi o IQ rownym temperaturze pokojowej, a to nic milego wiedziec ze takich jest wiekszosc. Mam nadzieje ze nigdy nie bedzie Ci potrzebna krew oddana wczoraj przez motocyklistow, albo np. moj szpik bo zarejestrowalem sie wsrod potencjalnych dawcow. A gdyby sie trafilo niestety ze bedziesz jednak potrzebowal, wierze ze honorowo odmowisz przyjecia. Nie bedziesz przeciez nic bral od "oslow". Umowa stoi.
Kiedyś to byli bananowcy - git ludzie. Dzisiaj są szpanerzy, blokerzy, dresiarze. Dodatek w postaci motoru do subkultury jest dość ryzykownym prezentem, bo zagraża bezpieczeństwu lemingów. Bo to ryczenie i setka na osiedlu o czymś świadczy. I tak sobie myślę, że jak ktoś ma IQ równe temperaturze pokojowej powinien najwyżej zmagać się na hulajnodze. Jak widzisz można mieć inne zdanie. Jeżeli ktoś jest kierowcą jednoślada a nie tylko motocyklistą, to można się czuć bezbiecznie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
[quote name='Gość' timestamp='1335004047' post='623503'] "Motoserce-zostań dawcą" Już myślałem że to apel do motocyklistów dawców aby oddawali swoje organy na przeszczepy. Bo prędzej czy później bez swojej woli każdy z tych osłów zostanie dawcą. [/quote Odpie*dol się frajerze od motocyklistów.Ty ku**a pewnie jeździsz starym rozpadającym się BMW.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
[quote name='Gość' timestamp='1335004047' post='623503'] "Motoserce-zostań dawcą" Już myślałem że to apel do motocyklistów dawców aby oddawali swoje organy na przeszczepy. Bo prędzej czy później bez swojej woli każdy z tych osłów zostanie dawcą. [/quote Odpie*dol się frajerze od motocyklistów.Ty ku**a pewnie jeździsz starym rozpadającym się BMW.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Kiedyś to byli bananowcy - git ludzie. Dzisiaj są szpanerzy, blokerzy, dresiarze. Dodatek w postaci motoru do subkultury jest dość ryzykownym prezentem, bo zagraża bezpieczeństwu lemingów. Bo to ryczenie i setka na osiedlu o czymś świadczy. I tak sobie myślę, że jak ktoś ma IQ równe temperaturze pokojowej powinien najwyżej zmagać się na hulajnodze. Jak widzisz można mieć inne zdanie. Jeżeli ktoś jest kierowcą jednoślada a nie tylko motocyklistą, to można się czuć bezbiecznie.
Szczerze mowiac, nie bardzo zrozumialem co chcesz powiedziec. Jezdze motocyklem, rzadko przekraczam 100 km/h, bo tylko taka jazda sprawia mi frajde. Jezdzimy sobie po Europie z kilkoma kolegami, niektorzy jak ja sa lekarzami, ale jest tez inzynier, adwokat, itp. Milo spedzamy czas. Nie bronie mlodych ludzi na scigaczach, zdejmujacych tlumiki i scigajacych sie po osiedlowych uliczkach, choc mowiac szczerze w odroznieniu od panow w starych, szybkich autach, oni zwykle sami traca zycie przez swoja brawure, a kierowcy samochodow najczesciej odbieraja je postronnym osobom. Idiota mozna byc za kierownica samochodu, motocykla, a takze idac piechota. Gdybys chcial polemizowac, prosze o jasniejsze precyzowanie mysli, bo moze Ty wiesz o co Ci chodzi, ale obawiam sie ze inni czytajacy moga miec klopot. I zawsze bede powtarzal ze stereotypy powtarzaja tylko lemingi, bo nie kazdy szewc to pijak, kierowca TIRA brudas, a motocyklista zakala drog. Gdybys zechcial przeczytac obiektywne statystyki, a nie powtarzal co slyszales, zobaczysz ze 80% wypadkow smiertelnych z udzialem motocykla, powoduja kierowcy aut. Chyba ze wymagam za wiele, bo latwiej przeczytac artykul w Fakcie z krzyczacym naglowkiem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Andrzej napisał:
Szczerze mowiac, nie bardzo zrozumialem co chcesz powiedziec. Jezdze motocyklem, rzadko przekraczam 100 km/h, bo tylko taka jazda sprawia mi frajde. Jezdzimy sobie po Europie z kilkoma kolegami, niektorzy jak ja sa lekarzami, ale jest tez inzynier, adwokat, itp. Milo spedzamy czas. Nie bronie mlodych ludzi na scigaczach, zdejmujacych tlumiki i scigajacych sie po osiedlowych uliczkach, choc mowiac szczerze w odroznieniu od panow w starych, szybkich autach, oni zwykle sami traca zycie przez swoja brawure, a kierowcy samochodow najczesciej odbieraja je postronnym osobom. Idiota mozna byc za kierownica samochodu, motocykla, a takze idac piechota. Gdybys chcial polemizowac, prosze o jasniejsze precyzowanie mysli, bo moze Ty wiesz o co Ci chodzi, ale obawiam sie ze inni czytajacy moga miec klopot. I zawsze bede powtarzal ze stereotypy powtarzaja tylko lemingi, bo nie kazdy szewc to pijak, kierowca TIRA brudas, a motocyklista zakala drog. Gdybys zechcial przeczytac obiektywne statystyki, a nie powtarzal co slyszales, zobaczysz ze 80% wypadkow smiertelnych z udzialem motocykla, powoduja kierowcy aut. Chyba ze wymagam za wiele, bo latwiej przeczytac artykul w Fakcie z krzyczacym naglowkiem.
Jeżeli są ludzie rozumni i traktują jazdę na motocyklu tak jak Ty i Twoi przyjaciele, to jestem naprawdę pod wrażeniem. Nie zawsze jest tak, że zdobycze techniki są przyjaźnie wykorzystane dla dobra i przyjemności. Bez zbędnych zdań, wszystko jak widać zależy od szeroko rozumianej kultury bycia i korzystania ze środków technicznych. Niemniej przeraża mnie widok zjaw, która pojawia się niewiadomo skąd i nagle znikają, tam gdzie bezpiecznie można się czuć jadąc 90 km na godz. W takim przypadku to nie jest hobbi, to jest plaga, tak jeżdżą również i wymóżdżeni kierowcy osobówek i tirów, a co najgorsza również i pijani rowerzyści. Wśród pieszych też bywa różnie. Statystk nie śledzę i ich różnorodności nie analizuję niemniej mogłem się dość napatrzeć na skutki takich zdarzeń na drodze.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Jeżeli są ludzie rozumni i traktują jazdę na motocyklu tak jak Ty i Twoi przyjaciele, to jestem naprawdę pod wrażeniem. Nie zawsze jest tak, że zdobycze techniki są przyjaźnie wykorzystane dla dobra i przyjemności. Bez zbędnych zdań, wszystko jak widać zależy od szeroko rozumianej kultury bycia i korzystania ze środków technicznych. Niemniej przeraża mnie widok zjaw, która pojawia się niewiadomo skąd i nagle znikają, tam gdzie bezpiecznie można się czuć jadąc 90 km na godz. W takim przypadku to nie jest hobbi, to jest plaga, tak jeżdżą również i wymóżdżeni kierowcy osobówek i tirów, a co najgorsza również i pijani rowerzyści. Wśród pieszych też bywa różnie. Statystk nie śledzę i ich różnorodności nie analizuję niemniej mogłem się dość napatrzeć na skutki takich zdarzeń na drodze.
Wiec jest miedzy nami pelna zgoda, czasem po prostu trzeba sobie pewne rzeczy wyjasnic.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: