Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Tylko nagana dla sędzi za pół roku nieobecności

Utworzony przez Johny, 17 lipca 2012 o 19:00
K.. rwa k..wie lba nie urwie!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
święte krowy.. skandal.. który inny pracownik ważyłby się????
Zaloguj się, aby oddać głos
0
o co tu chodzi? jak tak można? kpina. Co powiedzą inni, których wywalają na zbity pysk nawet bez żadnego powodu? wychodzi na to, że skoro raz wejdziesz na tę karuzelę, to sie kręcisz do końca świata i nic cię z niej nie zrzuci, nawet gdybyś się bardzo starał. To państwo się stoczyło.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
I to jest koljny argument za tym żeby Sąd w takim grajdole jak Biała Podlaska zlikwidować.Kolesiostwo,układy i układziki towarzysko-służbowe.Bagienko.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Z życia niezawisłych sądów Komentarz „Dziennik Polski” (Kraków) 14 sierpnia 2009 „Życie jest formą istnienia białka, ale w kominie coś czasem załka”. Pani sędzia NN o czekającej ją rozprawie myślała z niechęcią. Nie tylko dlatego, że jeszcze odczuwała dolegliwości po podróży na Łysą Górę na miotle rekomendowanej przez unijnego komisarza do równego traktowania płci. Miotła okazała się do niczego i w umyśle pani sędzi NN zakiełkowało podejrzenie, czy rekomendacja nie jest aby następstwem jakiejś propozycji korupcyjnej. Również szatan, który wprawdzie objawił się na sabacie po postacią kozła, do złudzenia przypominał Szymona Majewskiego z TVN, zwłaszcza po ciągle tych samych i nudnych dowcipach. Co tu dużo gadać – wszędzie prowizorka i dziadostwo. Trzeba będzie wreszcie szczerze i otwarcie wyjaśnić te sprawy na seminarium u pani filozofowej, egzercytującej postępowe kobiety w sztuce wiedźmiństwa. Najbardziej jednak przygnębiał ją brak wiary w możliwości jasnowidzów. Nawet przyjaciele uśmiechali się z niedowierzaniem, a niektórzy posuwali się aż do aluzji, że tego jasnowidza wymyślili oficerowie prowadzący, a ministerstwo zatwierdziło. Tymczasem pani sędzia NN, jak zresztą wszystkie postępowe kobiety, jasnowidzom wierzyła bezgranicznie, podobnie zresztą, jak wróżkom, do których co najmniej raz w tygodniu zachodziła na konsultacje, oczywiście incognito. Kto wie, czy to nie z tej przyczyny, prezes powierzył tę sprawę właśnie jej? I tak było faktycznie, chociaż oczywiście pani sędzia nie wiedziała, iż argumentem, jaki przekonał oficera nadzorującego niezawisły sąd było zapewnienie, że wobec niej żadne naciski nie będą potrzebne, bo nie tylko orzeknie prawidłowo, ale w dodatku - zgodnie z własnym przekonaniem. Tymczasem zegar zaczął wybijać godzinę. Sędzia NN narzuciła togę, założyła łańcuch, skrzyżowała palce wskazujące, splunęła trzykrotnie do tyłu przez lewe ramię i weszła na salę rozpraw. Stanisław Michalkiewicz
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: