Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Zginęli w bioelektrowni przez niedbalstwo przełożonych. Wyroki dla szefów

Utworzony przez rozgoryczony, 30 stycznia 2015 o 11:18
Nasze sądy i ich przedstawiciele to patologia . Ewidentna wina ludzi , odpowiedzialnych za zycie i zdrowie podległych osób. Są karni w zawieszeniu???????Boże widzisz a nie grzmisz, spuść nogę i p*********aj komu trzeba. :huh:
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wysyła sie kogoś na pewną smierć i    nie ponosi odpowiedzialności , bo co to za odpowiedzialność ???/. Kara w zawieszeniu i pieniężna????Młodzi ludzie nie byli świadomi zagrożenia , z chęcią poszli wykonać zleconą pracę , ja też w ich wieku bym tak zrobił , każdy   młody by tak zrobił nie świadom .Jak nisko jest cenione życie ludzkie , to przerażające.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Odnosnie odszkodowania i zadośćuczynienia Panie Sędzio czy Pana rodzinba była by zadowolona taką kwotą gdyby zginął Pan w wypadku przecięż mamy gwarantowaną kwotę 5 000 000 EURO. Jak Pan to przeliczył.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Moim zdaniem to nieszczęśliwy wypadek przy pracy. Pisanie że "wysyłanie na pewną śmierć..." jest grubą przesadą. Czy ktoś słyszał o odpowiednich przeszkoleniach do pracy w studzience...? Czy pracodawcy mogli przewidzieć że w studzience (nie było to szambo..) zbierają się niebezpieczne gazy? to pytania otwarte jesli ktoś zna odpowiedź to proszę o nie! 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Moim zdaniem to nieszczęśliwy wypadek przy pracy. Pisanie że "wysyłanie na pewną śmierć..." jest grubą przesadą. Czy ktoś słyszał o odpowiednich przeszkoleniach do pracy w studzience...? Czy pracodawcy mogli przewidzieć że w studzience (nie było to szambo..) zbierają się niebezpieczne gazy? to pytania otwarte jesli ktoś zna odpowiedź to proszę o nie!   
Człowieku co ty za bzdety piszesz ?????? Pracodawca ma prawo i obowiązek wiedzić o swojej firmie  od A do Z i to nie jest tłumaczenie ( mogli przwidzieć )Bo jeśli nie wie jak funkcjonuje jego firma to po prostu nie nadaję sie na szefa, a jeśli sam nie ogarnia tematu , to są odpowiednie komórki jak dział BHP i ich rozlicza z pracy.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
haha bo polskie sądy to k... i sk... - taka prawda, w każdej sferze życia.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Moim zdaniem to nieszczęśliwy wypadek przy pracy. Pisanie że "wysyłanie na pewną śmierć..." jest grubą przesadą. Czy ktoś słyszał o odpowiednich przeszkoleniach do pracy w studzience...? Czy pracodawcy mogli przewidzieć że w studzience (nie było to szambo..) zbierają się niebezpieczne gazy? to pytania otwarte jesli ktoś zna odpowiedź to proszę o nie!    Nie masz pojęcia o BHP!!! Taką samą wiedzę, czyli żadną posiadali pracownicy którzy zgineli i osoby ich nadzorujące. Dlatego w Polsce jest '' ruski kołchoz" matolstwo i baraństwo na najwyższych szczeblach.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
 
Moim zdaniem to nieszczęśliwy wypadek przy pracy. Pisanie że "wysyłanie na pewną śmierć..." jest grubą przesadą. Czy ktoś słyszał o odpowiednich przeszkoleniach do pracy w studzience...? Czy pracodawcy mogli przewidzieć że w studzience (nie było to szambo..) zbierają się niebezpieczne gazy? to pytania otwarte jesli ktoś zna odpowiedź to proszę o nie!    Nie masz pojęcia o BHP!!! Taką samą wiedzę, czyli żadną posiadali pracownicy którzy zgineli i osoby ich nadzorujące. Dlatego w Polsce jest '' ruski kołchoz" matolstwo i baraństwo na najwyższych szczeblach.
  Nie mam pojecia?      Zgodnie z art. 207 § 3 Kodeksu pracy, osoba kierująca pracownikami jest obowiązana znać w zakresie niezbędnym do wykonywania ciążącej na niej obowiązków, przepisy  o ochronie pracy w tym przepisy oraz zasady bezpieczeństwa i higieny pracy. Należy przez to rozumieć, że osoby sprawujące tą funkcję winny legitymować się znajomością aktów prawnych obowiązujących w danej branży, a także wewnątrzzakładowych normalizacji, instrukcji bhp i zarządzeń regulujących zagadnienia bhp w obszarze, w którym odbywa się kierowanie zespołem pracowników.       Kodeks pracy nie określa pojęcia "osoby kierującej pracownikami". Mogą to być: kierownik zakładu pracy, jego zastępcy, kierownicy jednostek organizacyjnych w zakładzie, kierownicy zespołów pracowniczych (brygadziści, majstrowie, mistrzowie), pracownicy zatrudnieni na stanowiskach liniowych, którym przydano do pomocy w wykonaniu zleconych zadań innych pracowników i uczyniono ich odpowiedzialnymi za wykonanie zleconych prac i nadzór nad przestrzeganiem przepisów i zasad bhp Pozdrawim                          
 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
 
A że to jest specjalistyczny zakład , to tym bardziej  powinien być nadzorowany  i przestrzegane przepisy bhp   przez pracodawcę . Tak ruski kołchoz , tylko czy muszą umierać za to młodzi ludzie??/
Zaloguj się, aby oddać głos
0
I jeśli nie byli przeszkoleni pod względem BHP nie powinni wykonywać zadań zleconych . Sprawdził ktoś czy mają szkolenie do wykonywania zadań zleconych?????Wątpie i tu ktoś powinien srogo beknąć. A kto to odpowiedz sobie sam.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
żaden "nieszczęśliwy wypadek" Ogólna głupota i niekompetencja przełożonych i podwładnych. Przed wejściem do pomieszczenia zamkniętego, które nie było wentylowane, należy zmierzyć zawartość powietrza tam obecnego, tak na obecność tlenu jak i związków toksycznych. Przed wejściem kogokolwiek, pomieszczenie przewietrzyć i kontynuować ciągłą wentylację przez caly czas pobytu. TO ABC. Jeżeli tego nie wiedzieli , to nadają się do roztrząsania gnoju na polu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
żaden "nieszczęśliwy wypadek" Ogólna głupota i niekompetencja przełożonych i podwładnych. Przed wejściem do pomieszczenia zamkniętego, które nie było wentylowane, należy zmierzyć zawartość powietrza tam obecnego, tak na obecność tlenu jak i związków toksycznych. Przed wejściem kogokolwiek, pomieszczenie przewietrzyć i kontynuować ciągłą wentylację przez caly czas pobytu. TO ABC. Jeżeli tego nie wiedzieli , to nadają się do roztrząsania gnoju na polu.
i to jest dobry komentarz , troszkę sie orientuję , bo swego czasu BHP-wcy chcieli mnie w sądzie pracy upokorzyć, jednak ja im udowodniłem rację swoją , posunięnto sie do tego stopnia że zniszczono dokumentację, ale ja miałem dowody czarno na białym i w sądzie zamknołem im buzię.Zdrowie straciłem , ale żyję , no w tym wypadku młodzi bronic się nie mogą , i to jest przykre .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zejdźcie na ziemie panowie fachowcy od przepisów... Łatwo wszystkim zza biurek przytaczać przepisy i zasady, które w realu są nagminnie łamane bo często nie mają uzasadnienia i nijak się mają do realnej sytuacji pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Mówicie o "ruskim kołchozie" przecież mamy od 25 lat wolność i kto nie chce, nie musi pracować.... O to wlaczyli styropiany! To nie wina pracodawcy, że w Polsce brakuje pracy i pracownicy są wykorzystywani i źle opłacani. Wiem doskonale że pracownika trzeba szanować ale rzeczywistość jest inna i brutalna...! Dziś trzeba walczyć o przetrwanie i nikt nie będzie się martwił o pracownika dlatego to on sam ma mieć trochę rozumu żeby nie wsadzić gdzieś głowy i zginąć. Wina leży po środku. Zrzucanie winy jedynie na pracodawce to bujanie w obłokach przepisów. Umiesz liczyć liczyć licz na siebie, pracodawca każe ci wejść na dach bez zabezpieczeń czy do studzienki...? Powiedz żeby szef sam tam lazł a jak zwolni to trudno takich "pracodawców trzeba unikać...! Życie i zdrowie jest bezcenne!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zejdźcie na ziemie panowie fachowcy od przepisów... (...), które w realu są nagminnie łamane bo często nie mają uzasadnienia i nijak się mają do realnej sytuacji pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Umiesz liczyć liczyć licz na siebie, pracodawca każe ci wejść na dach bez zabezpieczeń czy do studzienki...? Powiedz żeby szef sam tam lazł a jak zwolni to trudno takich "pracodawców trzeba unikać...! Życie i zdrowie jest bezcenne!
No właśnie na tym przypadku widać, jak bardzo nie miały uzasadnienia, prawda?   Chcę zwrócić uwagę, że to byli pracownicy nieprzeszkoleni i niewykwalifikowani w tym kierunku. Jeden z nich był tam ponoć informatykiem. Oni mieli prawo nawet nie wiedzieć czym grozi zejście do takiej studzienki.   Jak pracodawca nie umie zatrudniać zgodnie z prawem, to niech zapiernicza sam i sam naraża swoje życie albo swojej rodzinki.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Bardzo często słyszy się o takich wypadkach, a główną przyczyną są zaniedbania i brak szkolenia bhp. Gdyby pracownicy mieli odpowiednią wiedzę i odzież ochronną, prawdopodobnie nie doszłoby do tragedii.
Ostatnio edytowany 14 kwietnia 2016 o 13:15
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jeden z chłopaków to Fabian Świetny piłkarz i super kolega .Cześć jego pamięci
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: