Książki te najczęściej trafiają do komisów albo panów przed Zamkiem, którzy sprzedają różne rzeczy. Tak było też z książkami z akcji Bookcrossing - panowie zbierali je, wyrywali kartki z naklejką informacyjną i sprzedawali za kilka złotych. Nigdy nie zdarzyło mi się znaleźć książki gdziekolwiek na mieście.
Zaloguj się, aby oddać głos
0