Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

W Rejowcu giną zwierzęta

Utworzony przez karola1973, 9 marca 2010 o 14:01
Może temat wyda się niektórym dziwny, ale w Rejowcu Fabrycznym w niewyjaśnionych okolicznościach giną zwierzęta.Wiem o przypadkach zaginięcia psów i kotów. Jest to dziwna sprawa, że zwierzęta, które zawsze wracały do domu, gdzie miały jedzenie , ciepłe posłanie, dobrą opiekę , pewnego dnia znikają bez śladu.Na początku roku zginął mój kot, dwa miesiące póżniej następny. W ubiegłym roku znalazłam moją kotkę zabitą i schowaną w krzakach. Co kieruje ludźmi , chociaż nie są to dla mnie ludzie, że krzywdzą zwierzęta. Nie wiem, może faktycznie trzeba się zastanowić, czy nikt nie szyje z nich futer na zimę i nie przerabia na wędliny. Może wy też już takie jedliście. A może leczycie się smalcem z psa lub kota. Słyszałam, że kliki gołębiarzy rejowieckich zastawiają pułapki na koty. Kot ma takie same prawa do życia jak gołąb i każde inne zwierze. Polowanie leży w kociej naturze i nic tego nie zmieni. Jeżeli znajdę winnego nie ręczę za siebie. Odpowiednie władze są poinformowane o przypadkach zaginięcia zwierząt. Jeżeli ktoś ma informacje na temat tego, który pastwi się nad zwierzętami proszę o kontakt: dobraiwona@wp.pl 3 dni temu zginął kocur wykastrowany, biały w szare łaty, bardzo łagodny, młody - 1 rok
Zaloguj się, aby oddać głos
0
karola1973 napisał:
Może temat wyda się niektórym dziwny, ale w Rejowcu Fabrycznym w niewyjaśnionych okolicznościach giną zwierzęta.Wiem o przypadkach zaginięcia psów i kotów. Jest to dziwna sprawa, że zwierzęta, które zawsze wracały do domu, gdzie miały jedzenie , ciepłe posłanie, dobrą opiekę , pewnego dnia znikają bez śladu.Na początku roku zginął mój kot, dwa miesiące póżniej następny. W ubiegłym roku znalazłam moją kotkę zabitą i schowaną w krzakach. Co kieruje ludźmi , chociaż nie są to dla mnie ludzie, że krzywdzą zwierzęta. Nie wiem, może faktycznie trzeba się zastanowić, czy nikt nie szyje z nich futer na zimę i nie przerabia na wędliny. Może wy też już takie jedliście. A może leczycie się smalcem z psa lub kota. Słyszałam, że kliki gołębiarzy rejowieckich zastawiają pułapki na koty. Kot ma takie same prawa do życia jak gołąb i każde inne zwierze. Polowanie leży w kociej naturze i nic tego nie zmieni. Jeżeli znajdę winnego nie ręczę za siebie. Odpowiednie władze są poinformowane o przypadkach zaginięcia zwierząt. Jeżeli ktoś ma informacje na temat tego, który pastwi się nad zwierzętami proszę o kontakt: dobraiwona@wp.pl 3 dni temu zginął kocur wykastrowany, biały w szare łaty, bardzo łagodny, młody - 1 rok
Wiele ogląda się w telewizji programów w których jest pokazane ze zabiera się zwierzęta do walk psów( zabiera się je jako trening dla piesków) Mi ostatnio dwa psy zginęły, tez się martwię. Aż strach pomyśleć co mogło się stać
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ludzie! Wy wszyscy opętaliście się jakąś manią zwierzęcą. Dla własnej wygody i zlenistwa wypuszaczecie te stworzenia na łaskę losu, bo p.......j paniusi nie chce się wychodzić z psem czy kotem. Wzięliście bo mały, ładny, przytulny, a potem co, nie wygodny, bo obowiązek. Za zwierzęta ponosi się odpowiedzialność. Co ty możesz nie ręczyć za siebie, kogo ty chcesz straszyć? Jeżeli miałaś-eś zwierzę to trzeba było pilnować, a nie żeby srało ludziom pod oknami. Jestem za wyłapaniem większości tak błąkających się zwierzaków, a tych pseudo właścicieli pozbawić opieki, a jeśli chcą odzyskaś to wysokie grzywny za brak nadzoru nauczyły by rozumu. ale najpierw to w Rejowcu Fabrycznym - Stajne niech mieszkańcy nauczą sie chodzić po chodnikach, bo oni ciągle na wsi mieszkają.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Ludzie! Wy wszyscy opętaliście się jakąś manią zwierzęcą. Dla własnej wygody i zlenistwa wypuszaczecie te stworzenia na łaskę losu, bo p.......j paniusi nie chce się wychodzić z psem czy kotem. Wzięliście bo mały, ładny, przytulny, a potem co, nie wygodny, bo obowiązek. Za zwierzęta ponosi się odpowiedzialność. Co ty możesz nie ręczyć za siebie, kogo ty chcesz straszyć? Jeżeli miałaś-eś zwierzę to trzeba było pilnować, a nie żeby srało ludziom pod oknami. Jestem za wyłapaniem większości tak błąkających się zwierzaków, a tych pseudo właścicieli pozbawić opieki, a jeśli chcą odzyskaś to wysokie grzywny za brak nadzoru nauczyły by rozumu. ale najpierw to w Rejowcu Fabrycznym - Stajne niech mieszkańcy nauczą sie chodzić po chodnikach, bo oni ciągle na wsi mieszkają.
Nie wiem kim jesteś i nie wiem jak cię nazwać. Jak się mieszka w bloku , to trzeba wychodzić ze zwierzęciem. Mam dom, więc nie muszę. Kot nigdy nie trzyma się posesji i nie ma takiej możliwości , żeby go do tego zmusić. Więzić zwierzęcia nie zamierzam. A do twojej informacji, dokarmiam wszystkie niechciane, porzucone zwierzaki, szukam dla nich nowych domów. Być może któreś było twoje. Nie masz prawa mnie oceniać. Właśnie tacy jak ty, którzy nie dali się opętać manią zwierzęcą i którzy uważają, że ich gówno pachnie lepiej niż psa czy kota nie powinni mieć w tej kwestii nic do powiedzenia. A swoją drogą naprawdę dziwię się jak trudno do niektórych dociera, że z wiochy pochodzą i są wieśniakami , nic i nikt tego nie zmieni, nawet prawa miejskie. A Stajne...cóż, to już całkiem przemilczę...Nie, może doradzę wykonanie przejść podziemnych , nowoczesną linię metra ( Stajne- co najmniej 4 stacje ) ew. trasę wiaduktową dla tych super najnowszych samochodów. A tak na koniec: ktoś kto nie lubi i nie szanuje zwierząt , nie lubi też ludzi i niewart jest nazywania go człowiekiem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Żal mi ciebie, ale cóż mogę poradzić i tacy ludzie muszą żyć na tym ziemskim padole. Powiedz jak ci pomóc?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
karola1973 napisał:
Może temat wyda się niektórym dziwny, ale w Rejowcu Fabrycznym w niewyjaśnionych okolicznościach giną zwierzęta.Wiem o przypadkach zaginięcia psów i kotów. Jest to dziwna sprawa, że zwierzęta, które zawsze wracały do domu, gdzie miały jedzenie , ciepłe posłanie, dobrą opiekę , pewnego dnia znikają bez śladu.Na początku roku zginął mój kot, dwa miesiące póżniej następny. W ubiegłym roku znalazłam moją kotkę zabitą i schowaną w krzakach. Co kieruje ludźmi , chociaż nie są to dla mnie ludzie, że krzywdzą zwierzęta. Nie wiem, może faktycznie trzeba się zastanowić, czy nikt nie szyje z nich futer na zimę i nie przerabia na wędliny. Może wy też już takie jedliście. A może leczycie się smalcem z psa lub kota. Słyszałam, że kliki gołębiarzy rejowieckich zastawiają pułapki na koty. Kot ma takie same prawa do życia jak gołąb i każde inne zwierze. Polowanie leży w kociej naturze i nic tego nie zmieni. Jeżeli znajdę winnego nie ręczę za siebie. Odpowiednie władze są poinformowane o przypadkach zaginięcia zwierząt. Jeżeli ktoś ma informacje na temat tego, który pastwi się nad zwierzętami proszę o kontakt: dobraiwona@wp.pl 3 dni temu zginął kocur wykastrowany, biały w szare łaty, bardzo łagodny, młody - 1 rok
Witam , to jest temat którego dziś usilnie szukalam na necie. Mialam pięknego kota, który zaginął mi w listopadzie. Cudem jakimś wrócił po miesiącu. Był wychudzony, głodny , brudny itp... Wylizał sie z tego.. ale już na początku stycznia znów zaginął i już nie wrócił. I właśnie dziś całkiem przypadkowo dowiedziałąm sie że sąsiad gołębiarz go zabił!!! Dopiero teraz skojarzyłam fakty że kot czasami wracal poraniony, zakrwawiony... ale ja skadałam to na marcowanie... niestety !!! Wredny gołębiarz najpierw go wywiózł a jak kot wrócił po miesiącu to go zabił. Ile moje dziecko płakało za swoim pupilem to ten palant nie wie. Jak on moze nazywać siebie miłośnikiem zwierzat-ptaków skoro morduje inne... mam ochote odwdzięczyć sie temu palantowi... zastanawiam sie ... ale i tak mu tego nie odpuszcze...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Ludzie! Wy wszyscy opętaliście się jakąś manią zwierzęcą. Dla własnej wygody i zlenistwa wypuszaczecie te stworzenia na łaskę losu, bo p.......j paniusi nie chce się wychodzić z psem czy kotem. Wzięliście bo mały, ładny, przytulny, a potem co, nie wygodny, bo obowiązek. Za zwierzęta ponosi się odpowiedzialność. Co ty możesz nie ręczyć za siebie, kogo ty chcesz straszyć? Jeżeli miałaś-eś zwierzę to trzeba było pilnować, a nie żeby srało ludziom pod oknami. Jestem za wyłapaniem większości tak błąkających się zwierzaków, a tych pseudo właścicieli pozbawić opieki, a jeśli chcą odzyskaś to wysokie grzywny za brak nadzoru nauczyły by rozumu. ale najpierw to w Rejowcu Fabrycznym - Stajne niech mieszkańcy nauczą sie chodzić po chodnikach, bo oni ciągle na wsi mieszkają.
gościu a ty mialeś kiedyś jakieś zwierzatko??? widzialeś kiedyś żeby ktoś chodził na własnej posesji z kotem na smyczy??? A jesli masz coś do srania kotow ??? Hmm zastanawiam sie czy ty umiesz tak posprzatać po sobie jak to robi kot...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
karola1973 napisał:
Nie wiem kim jesteś i nie wiem jak cię nazwać. Jak się mieszka w bloku , to trzeba wychodzić ze zwierzęciem. Mam dom, więc nie muszę. Kot nigdy nie trzyma się posesji i nie ma takiej możliwości , żeby go do tego zmusić. Więzić zwierzęcia nie zamierzam. A do twojej informacji, dokarmiam wszystkie niechciane, porzucone zwierzaki, szukam dla nich nowych domów. Być może któreś było twoje. Nie masz prawa mnie oceniać. Właśnie tacy jak ty, którzy nie dali się opętać manią zwierzęcą i którzy uważają, że ich gówno pachnie lepiej niż psa czy kota nie powinni mieć w tej kwestii nic do powiedzenia. A swoją drogą naprawdę dziwię się jak trudno do niektórych dociera, że z wiochy pochodzą i są wieśniakami , nic i nikt tego nie zmieni, nawet prawa miejskie. A Stajne...cóż, to już całkiem przemilczę...Nie, może doradzę wykonanie przejść podziemnych , nowoczesną linię metra ( Stajne- co najmniej 4 stacje ) ew. trasę wiaduktową dla tych super najnowszych samochodów. A tak na koniec: ktoś kto nie lubi i nie szanuje zwierząt , nie lubi też ludzi i niewart jest nazywania go człowiekiem.
Popieram !!! Nigdy nie było problemu ze zwierzętami, do czasu , odkąd ,,państwo " ze wsi zasiedliło miasta. Z chamów, narobiło się wiele ,,panów " i nagle wszystko wokół zaczęło im przeszkadzać ( a już najbardziej psy i koty) Dlaczego mnie to nie dziwi??? Bo buraki traktują te zwierzęta , jak rzeczy, a nie żywe istoty. Z psa , czy kota mieli korzyści na wsi- pies pilnował dobytku, kot polował na myszy, a w mieście , jaki jest z tych zwierząt pożytek ? Według nich -żaden, bo to są tylko darmozjady, za nie kasy się nie weżmie, a jeszcze załatwiają się , gdzie popadnie.... Wieśniacy są od najmłodszych lat przyzwyczajeni do innych zapachów i tylko takie są w stanie zaakceptować. Dlatego też niemal co weekend wyjeżdżają z miast w rodzinne strony, pooddychać ,, świeżym powietrzem ", bo ,,miastowe" im śmierdzi. Zauważcie, że w weekendy jest o wiele mniej ludzi w miastach , bo wieśniaki wyjeżdżają do rodziny na wsie.Jak im tak w miastach zle , to jazda z powrotem tam gdzie ich korzenie !!!!! Burak jeden , z drugim nie jest w stanie pojąć tego, że właśnie koty i psy ( zwłaszcza psy), są najwierniejszymi przyjaciółmi człowieka i że często narażając własne życie , ratują życie człowieka ( spod lawin, gruzów itp). Zrozumieć to jednak może ten , który był przez rodziców WYCHOWYWANY, w domu pełnym miłości, czułości, w którym uczulano na krzywdę każdej żywej istoty (trafiają się i takie rodziny na wsiach , ale są to znikome wyjątki). Nie zrozumie tego jednak 100% wieśniak, który był przez rodziców WYHODOWANY, bo pracując na roli od świtu , do nocy , nie mieli czasu wpoić dzieciom żadnych w/w wartości. Często zadaję sobie pytanie, jak człowiek , który codziennie karmi ( jeśli chodzi o trzodę - porządnie to robi, bo za to jest KASA), swoje zwierzęta, następnie bez żadnych skrupułów osobiście je uśmierca i je zjada???? Mało tego dzieciaki się na to przyglądają, więc jak mogą posiadać jakiekolwiek uczucie miłości ???????? Człowiek , który nie ma serca dla zwierząt , NIE MA GO TAKŻE DLA LUDZI !!!! Każda żywa istota , ma takie samo prawo do życia , jak człowiek. Wiem , ktoś zaraz napisze, że każdy lubi pojeść mięso , wędliny, a ja tu wypisuję takie bzdury.... Otóż - NIE KAŻDY JADA MIĘSO I JEGO PRZETWORY i da się żyć. Pozdrawiam wszystkich , których los zwierząt nie jest obojętny.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Żal mi ciebie, ale cóż mogę poradzić i tacy ludzie muszą żyć na tym ziemskim padole. Powiedz jak ci pomóc?
Najpierw pomóż sam sobie , a potem oferuj pomoc innym.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zgadzam się z ,,anią"- dodam tylko, że jeżeli ktoś nie może obyć się bez mięsa, to nich będzie to mięso ze zwierząt zabijanych w humanitarny sposób, w Zakładach Mięsnych, a nie przez ludzi , którzy jakże często skazują zwierzęta na straszne cierpienie.Wiadomo ,że są ludzie , którzy nie są wegetarianami i uwielbiają pojeść mięso i jego przetwory. Należy robić tak , aby zwierzęta jak najmniej cierpiały.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To ,że w męczarniach ginie niemal codziennie tyle bezbronnych zwierząt, to jest wina TYLKO I WYŁĄCZNIE niektórych sędziów. Gdyby jednemu , czy drugiemu oprawcy zasądzili wysokie kary, to trzeci mocno by się zastanowił nad swoim postępowaniem . Wyroki , jakie otrzymują te ludzkie bestie , to śmiech na sali. Jak dalej będą takie niskie kary , to będzie coraz gorzej. Czas najwyższy , aby to zmienić.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie znam innego poza Polską kraju, w którym zwyczaj trzymania psów uwiązanych przez całe życie do budy jest tak powszechny. Po pierwsze, trzeba jasno powiedzieć, że niespuszczanie psa nigdy z łańcucha jest formą okrucieństwa wobec zwierząt, przede wszystkim ze względu na niezaspokojenie naturalnych potrzeb, jakimi są choćby potrzeba ruchu i aktywności oraz potrzeba kontaktu socjalnego. Po drugie, samo ograniczenie swobody ruchu powoduje frustrację, a w konsekwencji - agresję.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Art. 5. Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania. Art. 6. 2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: 14) trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu; Art. 9. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. 2. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu. Z powyższych przepisów wynika, że uwiązanie psa na łańcuchu nie jest zabronione, ale długotrwałe przetrzymywanie go na nim - już tak! Pies trzymany na łańcuchu nie ma bowiem wystarczającej możliwości ruchu. Większość psów łańcuchowych ma także liczne rany i obrażenia – a więc ich właściciele łamią prawo!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wyobraź sobie, że to ty jesteś przywiązany np. do drzewa. Patrzysz na drzwi domu, z którego nikt do ciebie nie wyjdzie, widzisz przez okno ludzi w środku – oni są razem, w swoim stadzie, szczęśliwi – a ty? Przed tobą jest podwórko, po którym nie możesz pobiegać. Marzniesz zimą, bo łańcuch nie pozwala ci dostatecznie się ruszać, żeby się rozgrzać, a latem nie masz gdzie się schować przed upałem. I tak rok za rokiem. W takich warunkach każdy straciłby sens życia i nadzieję... Do redakcji miesięcznika „Mój Pies” nieustannie napływają sygnały o tragediach psów łańcuchowych. Trzymane latami na uwięzi mają wypaczoną psychikę, nie wiedzą, że człowiek może i powinien być ich przyjacielem. Ubrane od szczeniaka w tę samą, zbyt małą obrożę, która przecież nie rośnie razem z nimi, mają bolesne rany na szyi. Dlatego rozpoczęliśmy akcję „Zerwijmy łańcuchy” – zachęcamy wszystkich, by choć przez chwilę spojrzeli na świat z perspektywy psa łańcuchowego Dlaczego ludzie wiążą psy na łańcuchach? Główne powody są dwa: - Chcą, by psy broniły ich gospodarstw. Wydaje im się, że pies trzymany na łańcuchu stanie się groźniejszy i będzie lepiej pilnował terenu. - Nie potrafią sobie poradzić ze zwierzęciem stwarzającym problemy (np. agresywnym lub uciekającym). Uwiązanie zwierzaka nie rozwiąże żadnego z tych problemów. Pies trzymany na łańcuchu będzie bardziej agresywny, ale to nie znaczy, że będzie lepszym stróżem. Dobry stróż to taki pies, który nie wpuści – bez pozwolenia właściciela – obcej osoby na jego teren, a nie taki, który pogryzie wszystkich obcych i ściągnie na swojego właściciela kłopoty. Pies trzymany na łańcuchu nie rozróżnia przyjaciół i wrogów. Gdy nie ma bliskiego kontaktu z rodziną, wszyscy dla niego stają się obcy. Agresywny pies może zaatakować każdego – nawet swojego właściciela. Wybierając odpowiednią rasę, socjalizując psa (czyli przyzwyczajając go od szczeniaka do różnych miejsc i sytuacji, tak by nie znał wyłącznie własnego podwórka) i szkoląc, można wychować go tak, by odstraszał intruzów, nie będąc jednocześnie postrachem całej okolicy. Uwiązanie groźnego psa na łańcuchu tylko pozornie rozwiązuje problem. Pies trzymany na uwięzi nie złagodnieje, nie stanie się lepiej wychowany. Nawet jeśli wyda się skruszony, nigdy nie będzie można być pewnym jego reakcji. Co więcej – prawdopodobnie prędzej czy później kogoś ugryzie. Bo zerwie się z łańcucha albo ktoś za blisko do niego podejdzie... A wtedy pies, nienauczony, co robić w takiej sytuacji, ugryzie – choćby ze strachu. Ucieczki psa to problem, z którym można sobie poradzić w inny, skuteczniejszy sposób niż wiązanie go. Czasem wystarczy sprawdzić stan ogrodzenia albo zapewnić psu dłuższe spacery. Jeśli masz problemy wychowawcze z psem, skontaktuj się ze szkoleniowcem lub behawiorystą (to specjalista, który zna się na zachowaniach psów i potrafi pomóc je zmienić).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
http://www.zerwijmylancuchy.pl/
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: