Byłem zwolennikiem ratusza i tego prezydenta, ale na przykładzie tej sprawy widzę, że tzw. partycypacja to tak naprawdę piarowy kit dla naiwnych. Ponad 2tysiące osób podpisało się przeciwko zmianom planu na Górkach, do tego obydwie rady dzielnic wybierane przecież przez wszystkich mieszkańców. Plus 66% procent głosów internautów w sondzie internetowej przeciwko jakiejkolwiek zabudowie na górkach. A ratusz idzie sobie w zaparte i kłamie bezczelnie, że "musi" zrobić tak jak chce deweloper, choć ustawa mówi jasno, że ratusz NIC nie musi! I może wysłuchac mieszkańców, wystarczy tylko mieć do tego wolę. Czyli tzw. partycypacja społeczna w praktyce ma polegać na tym, że mieszkańcy dostają jakiś ogryzek za grosze, typu gdzie wyremontować kawałek chodnika, a w naprawdę istotnych sprawach liczą się tylko układy z kolesiami? To ja dziękuję za taką partycypację i rzadkie kity dla naiwniaków panie Żuk !!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0