90 porcji dilerskich.. Czyli ilość, którą dwóch palaczy może spalić w jeden dzień, ale brzmi to tak, jakby policja hurtownika złapała.. Zwykła propaganda, jak tu swój pseudo sukcesik podać ludziom tak, by wydawało im się, że faktycznie niebezpieczny diler został złapany. Nie róbcie ludziom wody z mózgu, marihuanę odmierza się na gramy, nie wasze idiotyczne, wyssane z palca "porcje". Do zrobienia jointa potrzeba przynajmniej pół grama, a porcja to jakiś śmieszny ułamek tej ilości. Pseudo sukces pseudo stróżów prawa, żałosne. Biedny chłopak, pójdzie do więzienia jakby był dilerem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0