Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Arkady kontra urząd. Alchemia skończy w sądzie

Utworzony przez Gość, 21 sierpnia 2013 o 23:01 Powrót do artykułu
Alchemia czy Utopia... typowe lubelskie piekiełko.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wydaje mi się że to wszystko są zagrywki pod publikę, że niby coś się dzieje i inwestor spółka Arkady walczy o rozpoczęcie budowy - a tylko wredny urząd nie pozwala na to. A tak po prawdzie to inwestor pewnie nie ma funduszy, żeby cokolwiek tam postawić - więc dla Lublina lepiej że będzie tam plac i trochę trawy (i nawet niszczejący budynek Arkad) niż przez lata dziura w ziemi otoczona coraz brudniejszym płotem z blachy. Patrzcie na pobliską Galerię Zamek - inwestor coś tam cały czas zmieniał w planach, występował do miasta, procesował się, ale też zaczął budowę i widać że ma na to środki. Zastanawiające jest to jaki był cel tego projektu - przejęcie newralgicznych posesji i terenu w ścisłym centrum Miasta (kamienice na Grodzkiej, teren między Świętoduską a Lubartowską, kamienica na Olejnej). A może po prostu inwestor myślał, że jak bedzie miał projekt i teren to zagraniczni inwestorzy odkupią to od niego z zyskiem i będzie OK. A tu narazie klapa (tym bardziej że powstanie opisywanej Galerii Zamek spowoduje raczej, iż nikt w takiej bliskości nie będzie stawiał kolejnych slepów, etc.)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wydaje mi się że to wszystko są zagrywki pod publikę, że niby coś się dzieje i inwestor spółka Arkady walczy o rozpoczęcie budowy - a tylko wredny urząd nie pozwala na to.
  Urząd ma swoje racje i inwestor swoje. Wiem, że i miastu, i inwestorowi naprawdę zależy na rozwiązaniu sprawy. Pójście z tą sprawą do sądu nie oznacza, że ktoś tu się na kogoś gniewa i złości. Wie to Ratusz, wie to inwestor. Po prostu tak może być (wiem, trudno w to uwierzyć:)) szybciej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: