Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Automaty biletowe ZTM oszukały pasażerów

Utworzony przez lublin, 5 lutego 2011 o 08:59 Powrót do artykułu
Pracownicy BOK od ręki zakodują właściwą liczbę dni -stwierdza Góżdż.A ja muszę zapłacić za bilet aby dojechać na ul Kraśnicką.KTOŚ SPARTOLIŁ SWOJĄ PRACĘ A JA MAM ZA TO PŁACIĆ -to jest jakaś paranoja.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jak zwykle amatorstwo mpk i zero odpowiedzialnosci za swoja nieudolnosc..
Zaloguj się, aby oddać głos
0
lublin napisał:
Pracownicy BOK od ręki zakodują właściwą liczbę dni -stwierdza Góżdż.A ja muszę zapłacić za bilet aby dojechać na ul Kraśnicką.KTOŚ SPARTOLIŁ SWOJĄ PRACĘ A JA MAM ZA TO PŁACIĆ -to jest jakaś paranoja.
Naucz się czytać ze zrozumieniem, jeśli masz bilet miesięczny to nie musisz kupować biletu skoro masz ważny do 28 lutego. O tempota, o mores
Zaloguj się, aby oddać głos
0
gosc napisał:
jak zwykle amatorstwo mpk i zero odpowiedzialnosci za swoja nieudolnosc..
Gdzie tam masz coś o mpk?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
gosc napisał:
jak zwykle amatorstwo mpk i zero odpowiedzialnosci za swoja nieudolnosc..
Odpier*** się od M.P.K. miej pretęsje do Zarządu transportu miejskiego który wywalił w błoto kasę na automaty.odrożniaj M.P.K. od ZTM.Baranie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak zwykle amatorstwo piszącego komentarz. Piszący nie potrafi poprawnie przeczytać tekstu-czytaj ze zrozumieniem, ale co można wymagać od takich skoro na codzień chodzą w dresach. Podpowiadam TO ZTM OBSŁUGUJE AUTOMATY, A MPK NIE NIC DO TEGO.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ile bym dała żeby to był mój jedyny problem w życiu!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
no bez kitu, ale problem...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
nn napisał:
Odpier*** się od M.P.K. miej pretęsje do Zarządu transportu miejskiego który wywalił w błoto kasę na automaty.odrożniaj M.P.K. od ZTM.Baranie.
O, jakiś chamski kierowca przyjechał przed czasem na końcowy i nudzi się przeglądając internet w komórce???
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jestem jedną z tych ok. 100 osób, które załadowały bilet 30-dniowy w automacie i "wcięło" im 2 dni. Nie mam jednak zamiaru nigdzie jechać z reklamacją, bo i tak ta strata końca do maja się "wyrówna". Ważność biletów 30-dniowych: 1.02.-2.03. 3.03.-1.04. 2.04.-1.05. 2.05.-31.05. W przypadku biletów "miesięcznych" (czyli ważnych od 1. do ostatniego dnia miesiąca): 1.02.-28.02. 1.03.-31.03. 1.04.-30.04. 1.05.-31.05. Nie ma sobie zatem czym głowy zawracać, o ile nie był to zakup jednorazowy. "Stałym klientom" nie robi to żadnej różnicy w dłuższej perspektywie. Pomijam już fakt, że dziś mamy 5 lutego, a miesięczny bilet zwrócił mi się już w połowie (po 8 kursach dziennych i 4 nocnych). Tak czy siak będę do przodu
Zaloguj się, aby oddać głos
0
nn napisał:
Odpier*** się od M.P.K. miej pretęsje do Zarządu transportu miejskiego który wywalił w błoto kasę na automaty.odrożniaj M.P.K. od ZTM.Baranie.
Po pierwsze "pretensje", a nie "pretęsje", po drugie rzeczywiście to ZTM zamówił automaty, a nie MPK, po trzecie ZTM nie zapłacił za nie ani złotówki, bowiem automaty są własnością Mennicy Państwowej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
bo urządzenia "nie wiedziały”, że luty jest krótszy od innych miesięcy. Właśnie urządzenie wiedziały, że jest krótszy, tylko nie wiedziały, że mają to olać. jakby urządzenia nie wiedziały, że luty ma 28 dni, to by wydrukowały bilety "normalnie" do 30 lutego, i wtedy by była heca :-) Za p. redaktor to chyba miał ze trzy promile, albo się nie wyspał, jak to pisał. Btw ZTM sam sobie narobił bigosu. Jakby bilety były m-czne, to by se człowiek kupił bilet i by miał do końca m-ca, bez względu na ilość dni, ew. byłyby jeszcze ze trzy dni wazne, żeby zdążył kupic następny. W 2012 znowu będzie problem, bo luty będzie miał 29 dni.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
""Wszystko przez to, że ktoś źle zaprogramował urządzenia. Zgodnie z miejskimi przepisami, bilet 30-dniowy kupiony pierwszego dnia miesiąca ważny jest przez cały miesiąc, nawet jeśli ma on 31 dni."" a luty ma 28 dni, wiec wszystko jest w porzadku. Jezeli ludziska dostaja grats jeden dzien to nikt nie krzyczy. Jezeli miesiac jest krotszy to sie obi problem... Trzeba bylo kupic sobie bilet 2 lutego to bylby wazny 30 dzni...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mnie się udało, doładowywałam 90 dni 2 lutego i jest wszystko ok. Mało tego, 1.02 automat przy placu wolności nie chciał mi oczytać karty bankomatowej więc zadzwoniłam z reklamacją i O DZIWO, po południu był już naprawiony.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
TAK WYGLĄDA "WYSOKA TECHNOLOGIA" PO LUBELSKU!!! VIDE BILETOMATY NA ULICACH. WSZELKIE URZĄDZENIA OBSŁUGUJE I USTAWIA CZŁOWIEK!!! TAKIE DROGIE CACKA MONTUJĄ TERAZ WE WSZYSTKICH NOWO ZAKUPIONYCH POJAZDACH!!! A POTEM BRAK KASY NA NOWE LINIE!!! A NIEDŁUGO WYMYŚLA SPRZEDAWANIE W AUTOBUSACH POZA BILETAMI GAZET, BATONÓW I CIASTEK WRAZ Z GORĄCĄ KAWĄ W KILKU WERSJACH!!! A CO NOWOCZEŚNIE MUSI BYĆ!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
mm napisał:
Jestem jedną z tych ok. 100 osób, które załadowały bilet 30-dniowy w automacie i "wcięło" im 2 dni. Nie mam jednak zamiaru nigdzie jechać z reklamacją, bo i tak ta strata końca do maja się "wyrówna". Ważność biletów 30-dniowych: 1.02.-2.03. 3.03.-1.04. 2.04.-1.05. 2.05.-31.05. W przypadku biletów "miesięcznych" (czyli ważnych od 1. do ostatniego dnia miesiąca): 1.02.-28.02. 1.03.-31.03. 1.04.-30.04. 1.05.-31.05. Nie ma sobie zatem czym głowy zawracać, o ile nie był to zakup jednorazowy. "Stałym klientom" nie robi to żadnej różnicy w dłuższej perspektywie. Pomijam już fakt, że dziś mamy 5 lutego, a miesięczny bilet zwrócił mi się już w połowie (po 8 kursach dziennych i 4 nocnych). Tak czy siak będę do przodu
Ok Ty bedziesz do przodu ale ja jeżdze tylko do końca marca( tylko dwa razy dziennie czasem trzy) potem przesiadam sie na rower(taniej,wygodniej i super dla sylwetki) i co mam podarować ztm? No sorry ale nikt mi nie podaruje że jade raz bez biletu bo mi automat źle policzył i ja tez nie mam zamiaru nikomu darować!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
gość napisał:
ile bym dała żeby to był mój jedyny problem w życiu!!
Od takich małych problemów zaczynają się większe a stąd już krótka droga do depresji...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
anty ZTM napisał:
TAK WYGLĄDA "WYSOKA TECHNOLOGIA" PO LUBELSKU!!! VIDE BILETOMATY NA ULICACH. WSZELKIE URZĄDZENIA OBSŁUGUJE I USTAWIA CZŁOWIEK!!! TAKIE DROGIE CACKA MONTUJĄ TERAZ WE WSZYSTKICH NOWO ZAKUPIONYCH POJAZDACH!!! A POTEM BRAK KASY NA NOWE LINIE!!! A NIEDŁUGO WYMYŚLA SPRZEDAWANIE W AUTOBUSACH POZA BILETAMI GAZET, BATONÓW I CIASTEK WRAZ Z GORĄCĄ KAWĄ W KILKU WERSJACH!!! A CO NOWOCZEŚNIE MUSI BYĆ!!!
Ty dobrze się czujesz? Co nie podoba się, że coś jest nowe i funkcjonalne? Wyrzuć komputer bo to diabeł!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ale macie problem. Bilet ważny do 28 lutego wiec jedziecie na kraśnicką i wam kodują od nowa. Nie ma większych problemów w życiu...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zamiast odpowiedzi kopiuję post z innego forum. Tu jest wszystko dokładnie wyjaśnione. Nie ma i nie będzie idealnych rozkładów jazdy. Wydawanie publicznych pieniędzy przez ZTM dla zewnętrznych firm, często nie znających Lublina, jak i jego specyfiki komunikacyjnej JEST PO PROSTU WYRZUCANIEM PUBLICZNYCH PIENIĘDZY "W BŁOTO". Prezydent jest mamiony różnymi nieudolnymi "biurokratycznymi scenariuszami" przez osoby, które na komunikacji miejskiej się nie znają. Od czasu powołania ZTM wielokrotnie na różnych forach pisano, co było kryterium przyjęcia do ZTM (przynależność partyjna, kolesiostwo i prywatne koligacje np. rodzinne). Mogą być tylko tzw. "prognozowane" rozkłady jazdy!. Nie ma możliwości, aby jakikolwiek pojazd przyjechał co do minuty na przystanek, chyba, że na pętli. O ile oczywiście tam dojedzie o czasie. Czas postoju na pętli też ograniczono do minimum! Więc jakikolwiek "poślizg" powoduje chaos na linii. Jeden pojazd opóźniony, drugi często też i zaraz za nim, po czym trzeci już zupełnie pusty, ale "o czasie" jedzie za tą kawalkadą. Dotyczy to wszystkich linii o dużej częstotliwości kursów jak: 158, 9 , 10, 17, 18, , 26, 39, 57 itd. Problem sprzedaży biletów w autobusach był, jest i będzie poruszany we wszystkich forach, do czasu, aż kierowcy przestaną sprzedawać bilety. ZTM i MPK jest głuchy na protesty pasażerów i jednocześnie uczą chamstwa, egoizmu i cwaniactwa coraz większej liczby osób korzystających z komunikacji miejskiej. I dzięki temu tracą kolejnych klientów. Sprzedaż biletów przez kierowców jest coraz większym problemem i powoduje coraz dłuższe czasy przejazdu (opóźnienia). Pomijam, że kierowca jest odpowiedzialny za bezpieczną podróż bądź, co bądź "jeszcze żywych ludzi", a sprzedawanie biletów jest dla niego i rozpraszające i stresujące. Często się zdarza kłótnia i kierowca jest po prostu w-k-u-r-w-i-o-n-y, co natychmiast odbija się na pasażerach. Styl jazdy to: szarpania, gwałtowne hamowanie, czyli dekoncetracja! Egoizmem jest kupowanie biletu u kierowcy, mimo, że obok jest czynny kiosk, a w sprzedaży bilety. Wcześniej ta osoba często ogląda wystawę tego kiosku, ale biletu nie kupi! Chamstwem jest kupowanie biletu u kierowcy i nie liczenie się z innymi ludźmi. Często się zdarza, że na tych samych przystankach robią to CODZIENNIE JEDNE I TE SAME OSOBY! "Za komuny" na trasie jeździł ten sam kierowca, więc znał "swoich" pasażerów i często widząc takiego nawet czekał. Teraz codziennie na tej samej trasie jeździ inny pojazd i inny kierowca, co wykorzystują CWANIAKI chcący kupić bilet za 50,-, czy 100,- zł i robiący głośna awanturę, aby podczas kontroli było jak najwięcej świadków, "ŻE TO KIEROWCA NIE CHCIAŁ SPRZEDAĆ BILETU"! Na tym traci też ZTM! "Usprawiedliwione gapowiczostwo"! Ten głupi zwyczaj kupowania biletów w MPK wymyślił "pomysłowy Dobromir" (prezes Miłosz) wraz z wejściem do pojazdu przednimi drzwiami. Pamiętasz? O ile zwyczaj wchodzenia przednimi drzwiami przestał obowiązywać po tygodniu, to sprzedaż biletów jest nieprzerwana od co najmniej 15 lat i rodzi coraz to większą patologię, o której wyżej. Lublin będzie zawsze uważany za zaścianek. Sprzedaż biletów jest praktykowana tylko w PKS i małej mieścinie, gdzie funkcjonuje komunikacja miejska, a brak jest sieci sprzedaży biletów. w naszym pięknym mieście bilety można kupić wszędzie: kioski, sklepy, delikatesy, księgarnie, punkty xero, poczta, sprzedawcy z samochodów lub "z ręki"... W Warszawie śmieją się z naszego miasta i komentują, że to wiocha. Tam biletów wu kierowcy nie można kupić. ogranicza się wszelkie nieprzewidziane postoje w "trosce o pasażera". Tam jest standardem klima, a w Lublinie biletomaty. Urządzenia dla tych chamskich jednostek kosztujących właśnie równowartość klimatyzacji w autobusie! czyli ważniejsza jest ta prymitywna jednostka (biletomat), jak ogół pasażerów (klima). Czyli kolejni pasażerowie odchodzą od komunikacji miejskiej. A latem w pojazdach ZTM wraz z MPK funduje nam "bezpłatna saunę" i podróż w smrodzie "z pod pach" kolejnych jednostek bez poczucia kultury, estetyki i higieny. Kolejne jednostki odrażają innych od transportu publicznego! W pełni zasługuje Lublin na taka, a nie inna opinię dzięki ZTM i "burakom". Drugą przyczyną opóźnień komunikacji są korki. Bus-pass jest idealnym rozwiązaniem, ale tylko wtedy, gdy ulica na ten bus-pass będzie poszerzona, a nie autobus pojedzie szybciej "krótki kawałek"(teoretycznie, bo tylko do zjazdu lub najbliższej sygnalizacji, gdzie też utknie!). Samochodów jest tak wiele, że wykonanie bus-pass-a kosztem innych pojazdów będzie wzbudzało agresje u innych kierowców i potęgowało uliczne korki! a przy "światłach" i tak nastąpi paraliż. Takim przykładem może tez być Warszawa, gdzie na jednym z mostów wytyczono pas dla autobusów, a kierowcy "i tak nie wpuszczą za karę" komunikacji miejskiej zaraz za mostem. i co zmieniło? NIC! Są tylko bluzgi, nerwy i wzajemne tarasowanie drogi! WIĘC POMYSŁ Z TYM BUS-PASS NA MOŚCIE JEST TAK SAMO KRETYŃSKI, JAK SPRZEDAŻ BILETÓW W LUBLINIE! NIECH ŻYJĄ URZĘDNICY BEZ WYOBRAŹNI! Pozdrawiam. Biletomaty na ulicach naszego miasta pojawiły się już pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku! Były mniej więcej przez dwadzieścia lat! Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zlikwidowano je (leżą w magazynie MPK). NIGDY NIE ZAROBIŁY NA SIEBIE! KOSZT ICH OBSŁUGI BYŁ WIĘKSZY JAK WPŁYWY Z BILETÓW! Gratuluję ZTM odgrzania "starych mocno śmierdzących potraw" (czytaj pomysłów!). "Za komuny" kupowano bilety TYLKO w kiosku (zamknięte w niedziele i święta), A NIE JAK TERAZ "W SKLEPIE Z MARCHEWKĄ LUB WÓDĄ" I często o "każdej porze". Każdy miał bilet! W zapasie dwa, trzy, cztery więcej! Teraz kupują ludzie jeden bilet jadąc do pracy i wracając z niej po raz drugi tez jeden? Nie wiem, czy to oszczędność? "Bezmózgowie"? Upierdliwość? Brak inteligencji? Przecież kupno jednorazowych biletów w ilości np. dziesięciu sztuk będzie kosztowało tyle samo, co dziesięć razy po jednym bilecie! Podobno w tym mieście tyle uczelni i DYPLOMOWANYCH GŁĄBÓW! Studenci przodują w zakupie biletu i kierowcy!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: