Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Bo likwidator poszedł na urlop

Utworzony przez artur890, 31 marca 2008 o 15:23 Powrót do artykułu
Bądźmy mądrzy i nieubezpieczajmy się w takich firmach. To da im do myślenia jak będzie mniej klientów każdego roku.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mam podobne doświadczenia tylko z inną firmą PTU, gdzie najpierw proponowano mi całkowitą szkodę udszkodzonego auta a potem części alternatywne przy jego naprawie. W efekcie od półtorej miesiąca sprawa nie jest rozstrzygnięta, nie zwrócono mi całej kwoty, która przysługuje mi za uszkodzony samochód. Dziękuję dziennikowi za adres rzecznika praw ubezpieczonych, mam nadzieję że dzięki jego interwencji ubezpieczyciel wywiąże się ze swoich zobowiązań.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Omijać Hestię dużym łukiem - nieterminowość i brak profesionalizmu to codzienność. Na własnym przykładzie - brak możliwośći wglądu w akta, nie przymowanie podań brak odpowiedzi na pisma itp. Co do czasu na likwidację to ja po głoszeniu szkody pierwsze pismo otrzymałem po 40 dniach a pismo z decyzją odmowną po 3 interwencjach - 75 dni po zgłoszeniu. Rzecznik ubezpieczonych interweniował, KNF też interweniowała ale Hestia umiejętnie i te instytucje oszukuje. Teraz sprawa w sądzie - i czekam na wynik.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
przeciez w tej firmie to sobie kpiny urządzają z ludzi,nawet artykuł w prasie na nich nie działa,pani rzecznik prasowy hestii wypowiada sie ze w czwartek sprawa zostaje zamknieta i pieniądze wysłane przekazem,a do dzis ich nie mam,mało tego dzis konsultant na infolinii informuje mnie ze w czwartek to oni wysłali ale tylko decyzje o zamknieciu szkody,a na pieniądze to musze jeszcze poczekac,brak słów!!!wiem jedno wszystkim bede odradzał tą firme,a mam taką mozliwosc poniewaz w swojej pracy mam olbrzymi kontakt z ludzmi
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Trzeba się trochę znać na procesie likwidacji szkód aby się wypowiadać. Ten kto nie zna przepisów tylko takie bzdury. Nie jest winą TU że sprawca nie potwierdza zdarzenia czy tez poszkodowany nie wzywa policji. Prawda taka najpierw poczytaj ustawę a potem piszcie w gazetach takie bzudry. Co do infolinii to pracują tak bardzo dobrzy pracownicy, który muszą wysłuchiwać wrzaskliwych klientów .. Którzy po za naprawą szkody zbierają na pralki itd...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
polo napisał:
Omijać Hestię dużym łukiem - nieterminowość i brak profesionalizmu to codzienność. Na własnym przykładzie - brak możliwośći wglądu w akta, nie przymowanie podań brak odpowiedzi na pisma itp. Co do czasu na likwidację to ja po głoszeniu szkody pierwsze pismo otrzymałem po 40 dniach a pismo z decyzją odmowną po 3 interwencjach - 75 dni po zgłoszeniu. Rzecznik ubezpieczonych interweniował, KNF też interweniowała ale Hestia umiejętnie i te instytucje oszukuje. Teraz sprawa w sądzie - i czekam na wynik.
Uważam,że każda sprawa to kwestia indywidualna.Moja szkoda została zakończona po niecałym miesiącu.Dostarczyłem wymagane dokumenty,notatkę policyjną uzyskałem do rąk własnych na Policji ,wysłałem do towarzystwa łacznie z dokumentami z warsztatu i szkoda została wypłacona.Gdyby nie informacja z infolinii o brakujących dokumentach pewnie czekałbym nadal na wyliczenie wartosci uszkodzeń,natomiast sam podpisałem dokument w którym to na mnie spoczywało dostarczenie faktur.Konsultant wyprowadził mnie z błędu oczywiscie początkowo byłem oburzony,że mi wmawia i nic nie podpisywałem ale okazało sie ,że nawet nie czytałem dokumantu który zatwierdziłem podpisem. Po moim telefonie do TU sprawa przebiegła bez większych problemów,oni dostali to czego wymagali ,warsztat kase ,a ja sprawny samochód .Dzisiaj wiem jedno czytajmy wszystko co podpisujemy,ponieważ bardzo często nie jesteśmy świadomi do czego sie zobowiązujemy obarczając winą za nasze czekanie innych.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
DO LIKWIDATORA-co pan wogóle za bzdury opowiada skoro to pan nie zna szczegółów tej sprawy,akurat to ja jestem poszkodowany w tej sprawie i wiem doskonale, mam kontakt ze sprawcą i dawno juz sie przyznał do spowodowania kolizji,a poza tym gdzie jest obowiązek wzywania policji do kazdej szkody?stanowi to jakis przepis?wiec niech pan nie bedzie smieszny,zwłaszcza ze rzecznik prasowy hestii przyznał ze wina lezy po ich stronie,tez pan uwaza ze potrzeba 36 dni na wysłanie zapytania do banku??staje pan w obronie nie znając szczegółów ,wiem jedno,miałem w swoim zyciu juz wiele kolizji nie z własnej winy ale z takim bałąganem i złym traktowanie klienta spotkałem sie po raz pierwszy....a niestety nie mamy wpływu gdize wykupione ubezpieczenie oc ma sprawca kolizji
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: