Jakoby nie współczuć tej tragedii, cały "projekt" za pieniądze ministerstwa i miasta (600 tysi) jest po prostu straszny. Jakieś instalacje po 45 m, oznaczone dzielnice łącznie z Wieniawą. Wszędzie będzie ziać historią i to dlaczego tylko jednego narodu. Polskie ofiary mogą mieć co najwyżej płyty na budynkach. Czekam jak teraz zajmą się dziećmi Zamojszczyzny ratowanymi z pociągów śmierci na lubelskiej stacji przez ludność i kolejarzy. Proszę o adekwatne i równe upamiętnienie cierpień. Tylko kilka procent przeżyło i wróciło
Zaloguj się, aby oddać głos
0