Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Ten Ciepliński to chyba zadziorny facet?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
urzędasy, wzieli by się do odsnieżania jak przyjdzie zima
Zaloguj się, aby oddać głos
0
no i mamy BETON!!! Współczesny Lublin, haha ja pier.... Przykro mieszkać w takim Lublinie będzie. LUBLINIANIE ZORGANIZUJMY PROTEST PRZECIWKO REALIZACJI TEGO BETONOWEGO PROJEKTU !!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tyle głosów rozsądku było ze strony lublinian, i nie tylko. I co ? I nic Dali mieszkańcom Lublina do zrozumienia, w co ich mogą pocałować Smutne to
Zaloguj się, aby oddać głos
0
"– Wytyczne były cenne, ale naszym celem było znalezienie pracy, która przedstawia wizję atrakcyjną dla współczesnego Lublina – wyjaśniał Jeremi Królikowski (sędzia konkursu). – Nagrodzony projekt tworzy agorę, miejsce spotkań. Takim miejscem był niegdyś plac Litewski – dodał sędzia" A po co Lublinowi wielkie betonowe miejsce do wiecowania ? Wiece, apele, obchody "ku czci". He he.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pan Królikowski się pomylił. Plac Litewski nigdy w swojej historii żadną agorą ani miejscem spotkań nie był. Chyba, że mamy na myśli miejsce spotkań gubernatora z poddanymi Jego Cesarskiej Mości.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
kolejny betonowy plac, który ma być czymś czym nigdy nie był - taki plac powstał przed ratuszem w Szczebrzeszynie ,gdzie kiedyś było dużo drzew , można było usiąść na ławeczce a obecnie zamienił się w betonową pustynię , podobnie w Tarnogrodzie - ma przypominać plac targowy , którego nigdy w tym miejscu nie było - a teraz LUBLIN - AGORA - miejsce spotkań na betonowym placu ? w spiekocie na wydmuchowie !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
NIE PRZESZLO !!! ...bo pod stolem nie poszlo : )) BETON !!! to prawda ..żadne wyjaśnienia nie wchodza w grę bo wiemy jak to sie kręci...ciagle ktoś mocno trzyma lapę przy cycu ...tylko wspólczuć nam mieszkańcom uatrakcyjnienia emocji- oooooo a może ktoś myśli o trybunie dla PiSu-bo zwyciężyl w naszym województwie...rozpacz,rozpacz,rozpacz !!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
– Mi się ten projekt nie podoba, jest daleki od oczekiwań – mówi Halina Landecka, wojewódzki Konserwator Zabytków. – Nie wiem, czy zgodziłabym się na jego realizację. Kiedy powstanie szczegółowa wersja, zapewne poddamy ją pod osąd ekspertów. Zgoda konserwatora jest konieczna do realizacji inwestycji. Sędziowie nie poprzestali na wyłonieniu zwycięskiego projektu. Tylko patrzeć jak zmieni nam się konserwator na bardziej przychylnego .... Jak w Stolycy. Mój projekt opiera się na wytycznych konkursu i decyzji o warunkach zabudowy – mówił Ciepliński. – Sąd w swoim werdykcie zlekceważył te dokumenty. Zwycięska koncepcja ich nie spełnia. – Wytyczne były cenne, ale naszym celem było znalezienie pracy, która przedstawia wizję atrakcyjną dla współczesnego Lublina – wyjaśniał. – Nagrodzony projekt tworzy agorę, miejsce spotkań. Takim miejscem był niegdyś plac Litewski – dodał sędzia. Oooooo... a normalnie to nie można nic zrobić jak nie jest zgodne z planem zagospodarowania. Baaardzo ciekawe, baaardzo.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wam frustratom zawsze wszystko nie będzie się podobać i będziecie wtórować tym manipulatorom miejskim, którzy nie mogą zdzierżyć , że projekt z Lublina nie wygrał bo w konsekwenccji nie będą mieli oczekiwanych zleceń. Może być g.wno , ale żeby było nasze ... lubelskie. Nienawidzicie innych ludzi i będziecie pluć na wszystkich, których wam wskażą gazety lub "niedocenieni" A z tymi drzewami to przestańcie bo już ciężko tego słychać , sto metrów dalej macie wielki Ogród Saski, można ta dotleniać się do woli a jeszcze niedługo będzie jego rewitalizacja i wypięknieje. Czy w każdym mieście, a szczególnie w jego centrum mają być krzaczory? Widziałem dziesiątki wspaniałych placów w Europie i nigdzie tam nie ma drzew i krzaków w najważniejszym punkcie miasta. Za to takowe są w; Bełżycach, Bychawie Opolu Lubelskim,Krasnymstawie i w wielu innych pipidówkach. / Nie chćę obrażać tych miasteczk ale to porównanie stosuję tylko jako element retoryki bo tak w ogóle to kocham małe miasteczka/ Przed Luwrem,na ogromnym placu, gdzie nie ma żadnego krzaczora nie bano się postawić szklanej piramidy i nikt nie uważa tego za brak gustu a wręcz odwrotnie jest to piękny zamysł połączenia historii ze współczesnością. Place Paryża są wolne od zaśmiecających ich listowiem drzew a wspaniała zieleń jest eksponowanoa w parkach i innych skupiskach przyrodniczych. Plac ma być placem z ewentualną infrastrukturą miejską; kawiarniami, salami wystawowymi, fontannami , sceną do występów. Nie róbcie z Lublina Bychawy Biłgoraja czy Krasnegostawu.To małe miasteczka , ale też uważam, że powinny mieć w centum reprezentacyjne place a nie rabatki z krzakami.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jedyne miejsce w okolicy gdzie może być trochę więcej zieleni, i gdzie właśnie przy tej zieleni miło spędza się czas ze znajomymi, lub samemu, a tu mówią, że Plac Litewski to plac i dlatego nie może być na nim zieleni, czy to nie jest bez sensu?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak napisał:
Wam frustratom zawsze wszystko nie będzie się podobać i będziecie wtórować tym manipulatorom miejskim, którzy nie mogą zdzierżyć , że projekt z Lublina nie wygrał bo w konsekwenccji nie będą mieli oczekiwanych zleceń. Może być g.wno , ale żeby było nasze ... lubelskie. Nienawidzicie innych ludzi i będziecie pluć na wszystkich, których wam wskażą gazety lub "niedocenieni" A z tymi drzewami to przestańcie bo już ciężko tego słychać , sto metrów dalej macie wielki Ogród Saski, można ta dotleniać się do woli a jeszcze niedługo będzie jego rewitalizacja i wypięknieje. Czy w każdym mieście, a szczególnie w jego centrum mają być krzaczory? Widziałem dziesiątki wspaniałych placów w Europie i nigdzie tam nie ma drzew i krzaków w najważniejszym punkcie miasta. Za to takowe są w; Bełżycach, Bychawie Opolu Lubelskim,Krasnymstawie i w wielu innych pipidówkach. / Nie chćę obrażać tych miasteczk ale to porównanie stosuję tylko jako element retoryki bo tak w ogóle to kocham małe miasteczka/ Przed Luwrem,na ogromnym placu, gdzie nie ma żadnego krzaczora nie bano się postawić szklanej piramidy i nikt nie uważa tego za brak gustu a wręcz odwrotnie jest to piękny zamysł połączenia historii ze współczesnością. Place Paryża są wolne od zaśmiecających ich listowiem drzew a wspaniała zieleń jest eksponowanoa w parkach i innych skupiskach przyrodniczych. Plac ma być placem z ewentualną infrastrukturą miejską; kawiarniami, salami wystawowymi, fontannami , sceną do występów. Nie róbcie z Lublina Bychawy Biłgoraja czy Krasnegostawu.To małe miasteczka , ale też uważam, że powinny mieć w centum reprezentacyjne place a nie rabatki z krzakami.
Widać, ze nie rozumiesz czym jest plac litewski. Do placów, z którymi go porównujesz, dawnych rynków, porównać można w Lublinie Rynek, Plac Łokietka, Plac Katedralny, Plac Zamkowy - to są place - faktycznie i od początku swych istnień. I na nich, jak możesz łatwo zauważyć, drzew nie ma. I bardzo dobrze. Ale Plac Litewski jest czymś innym. On nigdy nie był placem. Zawsze był przestrzenią pomiędzy ogrodem a placem. Nieporozumieniem jest uznawanie go za plac - nazwa "plac litewski" zawróciła w głowach niedoinformowanym ludziom - i spodziewają się, ze plac to powinna być pusta przestrzeń. Nie w tym przypadku, bo ta akurat nigdy taka nie była. To by było wbrew tożsamości tego miejsca. Lublin ma dużo placów o wielkim potencjale (np. plac pryz skrzyżowaniu Lipowej, Chopina, Narutowicza i Piłsudskiego - piękne promieniste rozejście ulic, które w każdym cywilizowanym mieście byłoby uroczym placem, a w lublinie jest śmierdzącym hałaśliwym skrzyżowaniem zdominowanym przez samochody). Nie ma potrzeby trzebić Placu Litewskiego, bo komuś się wydaje, że jak w mieście jest niezabudowana przestrzeń, to powinna być placem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Teraz to już "z górki". Plac przegrał. Mieszkańcy też. Jedyne miejsce w śródmieściu, gdzie można było odpocząć od murów, ciasnego, dusznego i zakurzonego, upstrzonego koszmarnymi parasolkami z reklamami sikacza zwanego piwem - deptaka, posiedzieć chwilkę na ławeczce wśród zieleni, umówić się pod baobabem, popatrzeć na fontannę (zauważcie, że przy fontannie prawie zawsze wszystkie ławki zajęte – o czymś to świadczy!) i klombiki z kwiatami... niewielki, sympatyczny kawałek niezabudowanej, zielonej przestrzeni, tak potrzebny człowiekowi podtrutemu spalinami, otoczonemu nieprzyjaznymi, zeszpeconymi nachalnymi reklamami, zasłaniającymi słońce i błękit nieba – ścianami budynków... Komu, do diabła, przeszkadzają starsi panowie grający sobie w warcaby przy stolikach? Przecież dzięki nim, dzięki przysiadającym na chwilę choćby, na ławeczkach, wśród skrawka zieleni – przechodniom, dzieciom bawiącym się przy fontannie - ten plac ŻYJE... Jak i wielu, ja też chętnie, ganiając od urzędu do urzędu nie raz, chwilkę sobie odpoczywam w upalny dzień na tych ławeczkach osłanianych od palącego słońca drzewami, które tak skwapliwie chcecie WYCIĄĆ...wolę tu, a nie w oparach piwska pod parasolami... Koniecznie chcecie z niego zrobić martwą pustynie z betonu, z paroma (jak na deptaku – aż żal patrzeć) rozpaczliwie czepiającymi się życia rachitycznymi drzewkami? Przecież ten wygrywający projekt jest KOSZMARNY. Co z tego, że niby to „nowoczesny”, z imitacją lśniącego marmuru – kiedy MARTWY... i jeszcze ten wąwóz pośrodku – zejście do piekieł, czy co? Chyba tak... Teraz najbliższym zielonym miejscem będzie cmentarz na Lipowej, bo ta, ostania w śródmieściu, resztka krzaków i drzewek między Świętoduską a Lubartowską już została zniszczona. A, jeszcze zaniedbany, zapomniany przez kolejne ekipy „władców” Lublina – Ogród Saski. Jedynym pomysłem są: beton, asfalt i kostka, sklepy, banki i kawiarnie. Nie kawiarnie – PIJALNIE piwa. Jakby mało ich było na deptaku, na Starówce. Widocznie za mało, należy też upstrzyć nimi Plac. Przecież tam też będą je stawiać, bo: Komercja, forsa, zysk, brzydota - oto bożyszcza obecnych dni.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Historyk napisał:
Pan Królikowski się pomylił. Plac Litewski nigdy w swojej historii żadną agorą ani miejscem spotkań nie był. Chyba, że mamy na myśli miejsce spotkań gubernatora z poddanymi Jego Cesarskiej Mości.
Na tym miejscu stała, o ile pamięć mnie nie myli - cerkiew... A to ciekawe, marzą się im następne "agory"? Tak bardzo tęsknią za spotkaniami z wyborcami? Ale wyborcy jakoś za takimi spotkaniami nie tęsknią... Pod Zamkiem jest sporo miejsca... tylko, że tam defilad urządzać nie można... a, i mostek się rozsypuje... między Świętoduską a Lubartowską też można zrobić miejsce spędu, znienawidzonych drzew już tam nie ma, dalekie widoki ratusz już uzyskał. Władca z okien może już tłumom pomachać. Jeno pies z kulawą łapą nie zwróci na to machanie uwagi.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
spokojnie ludzie. i tak nic z tego nie będzie. jak żyję to chyba już szósty konkurs na projekt placu. zastanawia mnie tylko kto sponsoruje te nagrody dla tych nieudaczników "architektów"
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie martwcie się, nic w Lublinie nie będzie, bo to i tak zapyziała dziura, któej daleko do choćby Białegostoku czy Rzeszowa. Wszechobecna brzytota tego miasta oraz brud powalają na kolana. ESK w takim mieście to największa pomyłka. A lubelscy architekci.... coż marne mają pojęcie o czymkolwiek. Wystarczy przyjrzeć się "popisom" lubelskiego architekta przy teatrze w budowie. Przy takim podejściu władz Lublina (a trwa to od poczatku lat 90tych i poprawy nie widać) oraz lublinian, miasto to skazane jest na marginalizację.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Byłem wczoraj na tym posiedzeniu jako słuchacz, padały różne teksty, obwiniano wszystkich za wszystsko W mojej opinii co do tego zajścia jakim jest, a właściwie był, konkurs nie powinno być dyskusji i obwiniania albo gloryfikowania zwycieżców. konkurs był i został rozstrzygnięty. inna sprawą jest to czy projekt ten nadaje się do realizacji. osobiście wolę projekt 3 a nie pierwszy, 2-gi dla mne kompletnie jest nie "wpadający w oko". jezelina boisku gra drużyna to wynik zatwierdza sędzia, jezeli klient dostaje oferte od kilku to wybiera ta ktora mu sie podoba, tutaj klientem byl sklad sędziowski skladający sie z kilku osób. jezeli ja stworze projekt i bedzie on w kształcie leja po bombie, a projekt ten wygra to jest to moja sprawa co utworzylem, tak samo jak sprawa klienta ktory wybral towar jaki mu najlepiej odpowiadal. wiec obrzucanie błotem projektantow 1-go miejsca przez projektantow z dalszego miejsca nie powinien wogole miec miejsca. oni wygrali konkurs i tyle!. inna sprawą jest to czy to sie nadaje dla lublina. moim zdaniem nie pasuje to do tej czesci miasta. w/g mnie 3-projekt jest ładniejszy a szczegolnie ta czesc wschodnia ogrodowa. jako czlowiek nie związany z ta branza nie jestem obiektywny, byly glosy od innych laikow ze 1-szy projekt jest najlepszy dla przedstawiciela tłumu. ja np nie upowaznialem tego kogos do opiniiowania w moim imieniu. mozna by sie rozpisywac o tym co bylo ale to za duzo pisania. ogolnie w/g mne nic nie wyniklo z tego wczoraj. dla mne to albo ktos brał w łapę albo inne lobbi za tym siedzi. ciężko stwierdzić bo nic nie wiadomo. wyjsce jest jedno projekty sa wykonane wspaniale ale nie pasują do tego miejsca ps: ludzie nie psujce miejsc prostą zabudową. niech krakowskie zostanie obiektem z rzeżbionymi w stalum stylu budowlami, to ladna wizytowka dla miasta, projekt ktory wygral, zasluguje na wygraną ale czy na realizacje? w/g mne napewno nie na plazu litewskim. niech to bedzie przed teartem w dudowie albo zamiast arkad za ratuszem ale nie na litewskim
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Stawiam wniosek, aby sprzedać Plac Litewski i zasilić tuskowy budżet.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: