Nie widzę powodu, by miasto zajmowało się bardziej troskliwie "Czarcią Łapą", niż, na przykład, "Winiarnią u Dyszona". Chociaż różnica między tymi lokalami jest taka, że pełniąc rolę ośrodka kultury, "Dyszon" nie zaniedbuje roli komercyjnego przedsiębiorstwa i dba o swoich klientów. "Łapa" tego nie robiła i nie wytrzymała konkurencji - trudno, musi zniknąć. Lubelskie Forum Internetowe
Zaloguj się, aby oddać głos
0