A potem wynaleziono KUSZĘ. Wyszkolenie DOBREGO łucznika trwało latami, nie każdy się do tego nadawał, kuszą operować mógł każdy po stosunkowo krótkim przeszkoleniu. Kusza to broń na tyle groźna, że nawet bullą papieską została zakazana - oczywiście, nikogo specjalnie to nie obchodziło... Minusem kuszy był sposób naciągu - a właściwie czas przygotowania, plusem - ZASIĘG i ENERGIA nadana bełtowi, także celność, przy starannym jej i bełtów - wykonaniu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0