Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
No szok normalnie!! Do specjalisty na NFZ trzeba czekać w kolejce!! Pomijam oczywiście fakt, że cała sytuacja w SZ to jakaś paranoja, ale naprawdę nie wiem, czego ten Pan się spodziewał... A tekst "Publiczna służba zdrowia to fikcja" - normalnie odkrycie Ameryki!! Ja ostatnio się chciałem zapisać na USG - wiedziałem, że i tak zrobię prywatnie, ale i tak z ciekawości zapytałem o termin na NFZ. Czas oczekiwania? Do sierpnia 2017.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jeśli uwazasz że pół roku z dzieckiem do kardiologia to normalność, to ja ci gratuluję!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Srajcie dalej na lekarzy i na to jakie oni to kokosy nie zarabiają, (w takiej poradni publicznej 13zł za godzinę) to wszyscy stwierdzą, że chrzanią publiczną służbę zdrowia i pójdą w prywatę. Tam, gdzie wizyta kosztuje 250zł i pacjent jest o 50% przyjemniejszy bo płaci i wymaga, a nie "żąda bo ma za darmo w konstutucji!". Oby tak dalej, to będą wizyty na 2020 w publicznych poradniach. Patrz przypadek Biłgoraja, gdzie zachorował 1 lekarz i przez to musieli zamknąć cały oddział, bo nie było komu leczyć.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jeśli uwazasz że pół roku z dzieckiem do kardiologia to normalność, to ja ci gratuluję!
Nie uważam, że jest to normalna sytuacja w sensie że jest prawidłowa. Jest ona "normalna" w takim kontekście, że tak po prostu jest i wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Dziwi mnie po prostu szok czytelnika i list w tej sprawie, bo tak wygląda codzienność wszystkich rodziców. A poza tym nie rozumiem, dlaczego akurat "pół roku z dzieckiem" - a jak dorosły czeka 2 lata to jest ok?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
lekarzy w kamasze!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Co za bzdury rzecznik wygaduje, że za mało lekarzy. A prywatnie to lekarze chyba się klonują, bo kolejki do specjalistów niema . Należałoby rozwalić NFZ bo to Oni przysparzają najwięcej kosztów służbie zdrowia.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja mam jedno pytanie - kiedy lekarze będą odpracowywać studia? Przecież my wszyscy z podatków płacimy 500 tys zł za wykształcenie każdego lekarze, a potem 70% wyjeżdża lub wybiera opcję "większe pieniądze". Jeśli słowo SŁUŻBA w pojęciu "służba zdrowia" nic dla nich nie znaczy, a zawód jest tylko sposobem na zarobienie dużych pieniędzy, to trzeba im uzmysłowić, że jest inaczej, chyba, że sami sobie zapłacą pół bańki za studnia. Studia medyczne odpracowuje się w publicznej służbie zdrowia w bardzo wielu krajach (np USA), dlaczego nie u nas?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oj boże boże nawet Pis nie pomoże!!!!!!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja mam jedno pytanie - kiedy lekarze będą odpracowywać studia? Przecież my wszyscy z podatków płacimy 500 tys zł za wykształcenie każdego lekarze, a potem 70% wyjeżdża lub wybiera opcję "większe pieniądze". Jeśli słowo SŁUŻBA w pojęciu "służba zdrowia" nic dla nich nie znaczy, a zawód jest tylko sposobem na zarobienie dużych pieniędzy, to trzeba im uzmysłowić, że jest inaczej, chyba, że sami sobie zapłacą pół bańki za studnia. Studia medyczne odpracowuje się w publicznej służbie zdrowia w bardzo wielu krajach (np USA), dlaczego nie u nas?
Nikt nikomu nie broni być lekarzem , każdy mógł zrobić medycynę - czy inżynier odpracowuje w państwowej firmie - nie , czy prawnik odpracowuje w państwowej firmie - nie, szkoda ze w liceum olewałem biologię i chemię bo medycyna to świetny zawód, i każdy mógł ja zrobić - 6 lat wyrzeczeń, ja na prawie uczyłem się dużo mniej jak znajomi na medycynie, ja po 9 semestrach miałem mgr , a oni po 12 a gdzie jeszcze staż i specjalizacja - niech każdy spróbuje a później zazdrości. Swoją droga to tragedia z tymi kolejkami do specjalistów, dlatego prywatne przychodnie i gabinety tak świetnie prosperują. A NFZ to najlepszy naganiacz dla prywatnych gabinetów
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nowy minister zdrowia dogadał się z lekarzami - a pacjenci  SPIEPRZAJ DZIADU!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja za studia płaciłam i to nie małe pieniądze a dziś w służbie narodu po 15 latach zarabiam 1350 zł i czasem nie wiem jak mam powiedzieć dzieciom, zwłaszcza gdy nie miałam i nie mamy na chleb, dlaczego pozostałam w tym okropnym nieludzkim kraju gdzie człowiek wykształcony bez znajomości nie jest wart funta kłaków jak to mawiają ludzie starsi. Dlatego jestem za młodymi, niech jadą tam gdzie ich praca i umiejętności zostaną docenione i odpowiednio wynagrodzona. Nawet za cenę czekania do specjalisty kardiologa nawet 15 lat jak moja córka, bo kolejka się przesuwała przez awarie, czy nagłe przypadki (po znajomości). Poszłam prywatnie nie rezygnując z kolejki, dziś chyba już z niej wypadła bo ma 20 lat. Gdy tylko podrośnie jej 3 miesięczna córeczka mam nadzieje że wraz z mężem ( bezrobotnym po ekonomiku) znajdą lepsze życie poza tym krajem
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja mam jedno pytanie - kiedy lekarze będą odpracowywać studia? Przecież my wszyscy z podatków płacimy 500 tys zł za wykształcenie każdego lekarze, a potem 70% wyjeżdża lub wybiera opcję "większe pieniądze". Jeśli słowo SŁUŻBA w pojęciu "służba zdrowia" nic dla nich nie znaczy, a zawód jest tylko sposobem na zarobienie dużych pieniędzy, to trzeba im uzmysłowić, że jest inaczej, chyba, że sami sobie zapłacą pół bańki za studnia. Studia medyczne odpracowuje się w publicznej służbie zdrowia w bardzo wielu krajach (np USA), dlaczego nie u nas?
To nie jest kwestia wyjazdów lekarzy z kraju, ale braku miejsc specjalizacyjnych po studiach, których ministerstwo nie otwiera, a uważa, że problem rozwiąże się przez zwiększenie liczby studentów uczelni medycznych. Otóż nie... jeśli chcemy więcej specjalistów to trzeba umożliwić im wyspecjalizowanie się. Otworzenie np 1 miejsca specjalizacyjnego na 3/4 lata z endokrynologii nie zlikwiduje problemu kolejek. A kolejki drodzy pacjenci to nie tylko brak lekarzy, ale też wspaniałe limity nałożone przez NFZ :) więcej zrozumienia dla lekarzy :)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość (25 stycznia 2016 o godzinie 17:56) Ja mam jedno pytanie - kiedy lekarze będą odpracowywać studia? Przecież my wszyscy z podatków płacimy 500 tys zł za wykształcenie każdego lekarze, a potem 70% wyjeżdża lub wybiera opcję "większe pieniądze". Jeśli słowo SŁUŻBA w pojęciu "służba zdrowia" nic dla nich nie znaczy, a zawód jest tylko sposobem na zarobienie dużych pieniędzy, to trzeba im uzmysłowić, że jest inaczej, chyba, że sami sobie zapłacą pół bańki za studnia. Studia medyczne odpracowuje się w publicznej służbie zdrowia w bardzo wielu krajach (np USA), dlaczego nie u nas. Serio ? Ale bredzisz ! W Stanach studia są płatne i nikt ich nigdzie nie odpracowuje. Swoją drogą ja bym chciała odpracować studia jak w Stanach. Właśnie skończyłam nostryfikować dyplom i za rok po zdaniu egzaminu czeka na mnie posadka w fajnej klinice w Pasadenie. Opłacało się inwestować swoje pensje w naukę. Niestety w Polsce nikt tego nie docenia.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A i gdyby nie Ci wyjeżdżający to istniałby taki fenomen jak bezrobotny lekarz, bo miejsc specjalizacyjnych rok rocznie jest mniej niż studentów kończących studia. Obecnie rozwiązaniem takiej sytuacji jest często podjęcie pracy przez młodego lekarza za darmo - czyli tzw rezydentura na wolontariacie :)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
to nic nowego, że są takie kolejki, do tego jak rząd okrada swoich pracowników to co mają pracować, przecież wynagrodzenia pracowników budżetówki to jałmużna  bo najniższa, od 8 lat bez grosza podwyżki, oni nie mają motywacji do pracy, z pretensjami do rządu, niech przestaną brać dla siebie a zaczną dbać o tych pracowników na dole
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Co za bzdury rzecznik wygaduje, że za mało lekarzy. A prywatnie to lekarze chyba się klonują, bo kolejki do specjalistów niema . Należałoby rozwalić NFZ bo to Oni przysparzają najwięcej kosztów służbie zdrowia.
  prywatnie to pracownicy zdrowia pracują dla siebie, a państwowo to jałmużna a nie wynagrodzenia, chociaż lekarze mają nieźle, ale pielęgniarki, salowe to ich wynagrodzenia to masakra tak jak innych pozostałych pracowników budżetówki, od 8 lat ani grosza podwyżki, a z niewolnika nie ma pracownika, pracownik źle opłacany nie ma motywacjo do pracy, no i czekajcie jak się doczekacie
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja mam jedno pytanie - kiedy lekarze będą odpracowywać studia? Przecież my wszyscy z podatków płacimy 500 tys zł za wykształcenie każdego lekarze, a potem 70% wyjeżdża lub wybiera opcję "większe pieniądze". Jeśli słowo SŁUŻBA w pojęciu "służba zdrowia" nic dla nich nie znaczy, a zawód jest tylko sposobem na zarobienie dużych pieniędzy, to trzeba im uzmysłowić, że jest inaczej, chyba, że sami sobie zapłacą pół bańki za studnia. Studia medyczne odpracowuje się w publicznej służbie zdrowia w bardzo wielu krajach (np USA), dlaczego nie u nas?
W takim razie niech każdy kto skończy jakiekolwiek studia ma obowiązek je odpracować, bo niby dlaczego tylko lekarze??? praca służy temu żeby zarabiać pieniądze, a za tak odpowiedzialną pracę, wymagającą ciągłego dokształcania się  należy się wysokie wynagrodzenie. Lekarz specjalista (najczęściej z podwójną specjalizacją) zarabia w USD ok 3000 zł za etat; to jest naprawdę uwłaczające.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja mam jedno pytanie - kiedy lekarze będą odpracowywać studia? Przecież my wszyscy z podatków płacimy 500 tys zł za wykształcenie każdego lekarze, a potem 70% wyjeżdża lub wybiera opcję "większe pieniądze". Jeśli słowo SŁUŻBA w pojęciu "służba zdrowia" nic dla nich nie znaczy, a zawód jest tylko sposobem na zarobienie dużych pieniędzy, to trzeba im uzmysłowić, że jest inaczej, chyba, że sami sobie zapłacą pół bańki za studnia. Studia medyczne odpracowuje się w publicznej służbie zdrowia w bardzo wielu krajach (np USA), dlaczego nie u nas?
  "My" płacimy??? a rodzice studentów, potem sami lekarze nie są podatnikami??? Myślisz, że lekarz jest U CIEBIE na łasce, a Ty jesteś panem i je z Twojej miski?? Lekarz to najbardziej pożądany zawód w Polsce a każdy oszczędza na służbie zdrowia i wylewa pomyje. Żeby podłożyć kłodę pod nogę i dziwić czemu się nie poprawia. Zapoznaj się ze strukturą NFZ i zobaczysz gdzie jest problem w Ochronie Zdrowia, czemu jest tak chujowo, a młodym lekarzom tak trudno. Dowiedz się jaką drogę musi przejść osoba na studiach i po żeby dopchać się do jakiejkolwiek specjalizacji za 13zł /h. To jest właśnie ten WASZ BOGACZ co ma płacić za studia. Widzę, że propaganda Gowina chwyciła "Polaczków". Już więcej zarabia kasierka w Lidlu w Niemczech niż lekarz w Polsce. To ja się pytam czy nie żal pieniędzy na studentów socjologii, psychologii, kulturoznawstwa czy turystyki bo jakże potrzebne są te zawody! nieżal że i tak Ci ludzie wykształceni za "państwowe" pieniądze wyjeżdzają za granicę bo co mają po socjologii robić w Polsce? Teraz jest XXI wiek, jesteśmy w Unii Europejskiej, wszyscy możemy się przemieszczać i żyć jak chcemy. Wszyscy mogą wyjechać z Polski, pielęgniarka, pedagog, ekonomista a tylko nie lekarz? Wiesz ile zarabia lekarz w Stanach??? nie pytaj bo zasłabniesz. Praca lekarza w Polsce za takie pieniądze i antypatie jest poniżające. Dla pacjentów również, bo tyle warte ich jest ich zdrowie. Poza tym praca jest od tego, żeby PRACOWAĆ i zarabiać, nie ma SŁUŻBY zdrowia, jest OCHRONA ZDROWIA. Nikt nie uczy się tyle lat, żeby Ci służyć, tylko leczyć. 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A ty juz opracowaleś? Czy nie ma czego niestety bo edukacja wcześnie się skończyła
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Co za bzdury rzecznik wygaduje, że za mało lekarzy. A prywatnie to lekarze chyba się klonują, bo kolejki do specjalistów niema . Należałoby rozwalić NFZ bo to Oni przysparzają najwięcej kosztów służbie zdrowia.
Prywatnie każdy pracuje ile chce w państwowym NFZ określa limity przyjęć
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: