Mam kilka pytań: 1. Jak to możliwe, że na Lubelszczyźnie, gdzie jest tyle plantacji buraka cukrowego nie będzie cukrowni? 2. Dlaczego na Lubelszczyźnie gdzie jest tak mało miejsc pracy likwiduje się cukrownię? 3. Czy powodem likwidacji cukrowni nie był przypadkiem świetnej jakości cukier produkowany w Lublinie? 4. Jak likwidacja wpłynie na działalność lubelskiej Solidarności - Zakładu Cukierniczego i ile miejsc pracy poza cukrownią zostanie zlikwidowanych? 5. Co zrobiły związki zawodowe, władze Lubelszczyzny, samorządowcy i parlamentarzyści w tej sprawie Jako mieszkańcowi Lublina jest mi wstyd, że likwidują taki dobry zakład pracy. Jak tu na Lubelszczyźnie ma powstać lotnisko skoro likwiduje sie przemysł To wszystko jakaś paranoja Niedawno będąc u fryzjera usłyszałem bardzo ciekawą rozmowę o cukrowni. Pewien klient stwierdził, że jak produkuje bimber to idzie mu 2 kg cukru z Lublina, a jak weźmie cukier od innego producenta, to musi użyć prawie 4 kilo.. Czyli "zawartość cukru w cukrze" jest na korzyść Lublina, tylko co z tego zdruzgotany lubelak
Zaloguj się, aby oddać głos
0