Niech mundralińskie urzędniki z Lublina przejda sie po saski ok 17.-19.00 to zobacza ze wron i gawronow jest na maxa. Sraja i wrzeszca ze wytrzymac sie nie da. Glupole zza biurka sa oderwani od rzeczywistosci. Moze gniazd jest mniej ale tego czarnego ptactwa cale rzesze. Uredniki do toboty a nie pasjansa ukladac w godzinach pracy. Ciekawe czy wieczorny spacer po Saskim wyszedl by im na zdrowie. Ale za to pan Zuk im nie zaplaci wiec co oni moga wiedziec co sie w saskim dzieje
Zaloguj się, aby oddać głos
0