Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
no i po co się uczyć i zapieprzać za 1400 zł jak bez nauki narodzę ze 6- 8 dzieci i za darmo dostanę ok. 5 tys.-7 tys.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
I co nie ma segregacji.... ..kto ma kasę ma wykształcenie. Biedak zawsze będzie biedakiem. Przynajmniej młodzież zmadrzala wiedzą że bez języka angielskiego czy niemieckiego nie mają szans a biologię etykę czy religie to można uczuć się dla pasji
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To jak z samochodami. Bogaty ma kasę i kupuje sobie droższy i bezpieczniejszy, a biedny musi jeździć tańszym. No i podobnie jest z jedzeniem i ciuchami oraz wakacjami. To skandal, prawda. Proponuję przeprowadzkę do Korei Północnej, ona wyzwoli z uwielbienia dla urawniłowki i durnego myślenia, że ten lepiej sytuowany ma być piętnowany z tego powodu, że w uczciwy sposób zarabia więcej. A jeśli nakradł, to ...., to zupełnie inna sprawa.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
undefined napisał:
no i po co się uczyć i zapieprzać za 1400 zł jak bez nauki narodzę ze 6- 8 dzieci i za darmo dostanę ok. 5 tys.-7 tys.
 Mama biła cię po głowie?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Łatwo zachwycać się wynikami szkół prywatnych, ale chciałbym wiedzieć, ilu uczniów tam uczęszcza. Nie zapominajmy przy tym, że w szkołach prywatnych jest inna motywacja do nauki. W szkole publicznej uczą się uczniowie, bo muszą ( chociaż nie wszyscy odczuwają taką potrzebę). W prywatnej ci, którzy chcą. Poza tym publiczna szkola nie ma większego wpływu na to, kto do niej przychodzi. Przyjmuje, bo musi. Łatwo osiąga się najlepsze wyniki z uczniem wyselekcjonowanym, zmotywowanym i duchowo, i ekonomicznie przez rodziców. Ale o tym autorzy publikacji milczą. Ciekawe, czy nauczyciele ze szkół prywatnych mieliby takie same wyniki w przeciętnym gimnazjum z przeciętnym uczniem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
undefined napisał:
Łatwo zachwycać się wynikami szkół prywatnych, ale chciałbym wiedzieć,  ilu uczniów tam uczęszcza. Nie zapominajmy przy tym,  że w szkołach prywatnych jest inna motywacja do nauki. W szkole publicznej uczą się uczniowie,  bo muszą ( chociaż nie wszyscy odczuwają taką potrzebę).  W prywatnej ci,  którzy chcą. Poza tym publiczna szkola nie ma większego wpływu na to,  kto do niej przychodzi. Przyjmuje,  bo musi. Łatwo osiąga się najlepsze wyniki z uczniem wyselekcjonowanym,  zmotywowanym i duchowo,  i ekonomicznie przez rodziców. Ale o tym autorzy publikacji milczą. Ciekawe,  czy nauczyciele ze szkół prywatnych mieliby takie same wyniki w przeciętnym gimnazjum z przeciętnym uczniem.
 Może nauczyciele w szkołach prywatnych są bardziej zaiteresowani przekazywaniem wiedzy uczniom?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
aswd napisał:
undefined napisał:
Łatwo zachwycać się wynikami szkół prywatnych, ale chciałbym wiedzieć,  ilu uczniów tam uczęszcza. Nie zapominajmy przy tym,  że w szkołach prywatnych jest inna motywacja do nauki. W szkole publicznej uczą się uczniowie,  bo muszą ( chociaż nie wszyscy odczuwają taką potrzebę).  W prywatnej ci,  którzy chcą. Poza tym publiczna szkola nie ma większego wpływu na to,  kto do niej przychodzi. Przyjmuje,  bo musi. Łatwo osiąga się najlepsze wyniki z uczniem wyselekcjonowanym,  zmotywowanym i duchowo,  i ekonomicznie przez rodziców. Ale o tym autorzy publikacji milczą. Ciekawe,  czy nauczyciele ze szkół prywatnych mieliby takie same wyniki w przeciętnym gimnazjum z przeciętnym uczniem.
Może nauczyciele w szkołach prywatnych są bardziej zaiteresowani przekazywaniem wiedzy uczniom?
 Dlaczego? Przecież w szkołach publicznych dużo lepiej płacą...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Bo to gimnazja. W przypadku niepublicznych liceów typu Lider, Żak, Cosinus czy Świętej Teresy nie byłoby już tak różowo. Są więc dobre szkoły niepubliczne i słabe jak wszędzie. Skoro część absolwentów niepublicznych gimnazjów decyduje się na naukę w państwowych liceach typu V-ka, Staszic czy Unia to chyba oni i ich rodzice muszą mieć większe zaufanie do szkół publicznych. Fakt faktem niepubliczne gimnazjum może dla części osób stworzyć kryteria zaporowe typu czynsz, wynik egzaminu po podstawówce, znajomość języka obcego, a do publicznego gimnazjum chodzi (musi chodzić) również syn Pana Heńka alkoholika spod 5-ki. Ale tym niemniej i tak 90% lubelskiej młodzieży uczęszcza do gimnazjów publicznych.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Po co ten artykuł skoro gimnazja i tak likwidują, liczycie, że do władzy powróci PO i przywróci gimnazja? A w temacie nie uważam, żeby lubelska 10-ka miała niższy poziom od gimnazjów prywatnych. Jakby taki Sobieski miał 300 uczniów spośród danego rocznika to byłoby co porównywać i o czym rozmawiać.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
I na tym właśnie polega paradoks budżetówki. Wysokie wymagania płacowe a w zamian słaba praca.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
bezstronny napisał:
aswd napisał:
undefined napisał:
 Łatwo zachwycać się wynikami szkół prywatnych, ale chciałbym wiedzieć,  ilu uczniów tam uczęszcza. Nie zapominajmy przy tym,  że w szkołach prywatnych jest inna motywacja do nauki. W szkole publicznej uczą się uczniowie,  bo muszą ( chociaż nie wszyscy odczuwają taką potrzebę).  W prywatnej ci,  którzy chcą. Poza tym publiczna szkola nie ma większego wpływu na to,  kto do niej przychodzi. Przyjmuje,  bo musi. Łatwo osiąga się najlepsze wyniki z uczniem wyselekcjonowanym,  zmotywowanym i duchowo,  i ekonomicznie przez rodziców. Ale o tym autorzy publikacji milczą. Ciekawe,  czy nauczyciele ze szkół prywatnych mieliby takie same wyniki w przeciętnym gimnazjum z przeciętnym uczniem.
Może nauczyciele w szkołach prywatnych są bardziej zaiteresowani przekazywaniem wiedzy uczniom?
Dlaczego? Przecież w szkołach publicznych dużo lepiej płacą...
 I na tym właśnie polega paradoks budżetówki. Wysokie wymagania płacowe a w zamian słaba praca.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
aswd napisał:
I na tym właśnie polega paradoks budżetówki. Wysokie wymagania płacowe a w zamian słaba praca.
" z niewolnika nie ma pracownika", znasz to, albo "źle opłacany pracownik nie ma motywacji do pracy", chociaż nauczyciele jako pracownicy budżetówki mają się i tak  bardzo dobrze, bo moja mama w budzetówce po 40 latach pracy zarabia 2 tys. netto (to i tak ostatnio podnieśli i to już luksus, bo rok temu miała 1600 zł).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
zosia napisał:
aswd napisał:
I na tym właśnie polega paradoks budżetówki. Wysokie wymagania płacowe a w zamian słaba praca.
" z niewolnika nie ma pracownika", znasz to, albo "źle opłacany pracownik nie ma motywacji do pracy", chociaż nauczyciele jako pracownicy budżetówki mają się i tak  bardzo dobrze, bo moja mama w budzetówce po 40 latach pracy zarabia 2 tys. netto (to i tak ostatnio podnieśli i to już luksus, bo rok temu miała 1600 zł).
 Twoja Mama zawsze może zmienić pracę lub wziąść kredyt jak powiedział pewien klasyk. Nikt Jej nie każe być nauczycielem do końca swojej aktywności zawodowej skoro nie jest zadowolona ze sowjego wynagrodzenia.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dobrze że wygaszają gimnazja
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gimnazjum 3 Swidnik - 99,4% średnia jednej z klas z angielskiego na poziomie podstawowym
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a Biskupiak???
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a Biskupiak?
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: