Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
"Sprzedawcy staroci od lat 70. ubiegłego stulecia rozstawiali swoje stoiska przy ogólniaku, a później za Wojewódzką Biblioteką Publiczną" W latach 80-tych giełdy (znacznie skromniejsze) odbywały się w Centrum Kultury (wówczas Lubelskim Domu Kultury) przy Peowiaków (wtedy Pstrowskiego). Natomiast w latach 90-tych, a przynajmniej od 1991 do 1997 roku siedzibą giełd był Dom Kultury Kolejarza przy Kunickiego. Tam to dopiero było ciasno!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Starocie sprzedawane na starowke, fajnie, czeka mnie powrot do przeszlosci...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kto to są "kolekcjonerzy"?A kto zostaje na starym miejscu? Rozdzielenie tego na dwie imprezy jest bez sensu marketingowego. Nawet NIE-kolekcjoner szwendając się spacerowo po targach czasem coś pewnie kupił komuś na imieniny - bo to super oryginalne prezenty, a nie zawsze drogie. Teraz pewnie (jak to klienci - zawsze leniwi) nie każdy będzie chodził i tu i tam. Takie targi im bardziej zatłoczone tym sympatyczniejsze. Ale kolekcjonerzy z Lublina nie są tęgimi handlowcami - jak widać)))
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ceny monet są kosmiczne na tej giełdzie. Na allegro o połowę taniej. Sprzedający to zarozumiałe cwaniaki. Antyków na tej giełdzie jest może z 10% reszta to śmieci.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Panie Nestorowicz Trochę niebezpiecznie handlować pod okiem kamer na Starym Mieście?. O czyje bezpieczeństwo tak pan dba?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kupię stare pocztówki Białej Podlaskiej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To począte końca giełdy staroci w Lublinie, dla sprzedajacych jak i kupujących. Podobnie stało się we Wrocławiu. Działają dwie konkurencyjne giełdy, kupujący są zdzeorientowani a sprzedający mają niższe obroty niż kiedyś i powoli rezygnują z przyjazdu do Wrocławia. Nikt z władz Lublina nie pomyślał, żeby przenieść całą giełde na Plac Zamkowy. Wszystko byłoby w jednym miejscu, ale miastu nie chce się tego zorganizować, trzeba by było zaaranżować służby porzadkowe sanitariaty itd. Argumentem przeciw były ewentualne sprzeciwy mieszkańców. Śmieszne, bo co, na Starym Mieście ich nie będzie? Własciciele ogródków dołożą swoje veto dość szybko. Teraz dowiadujemy się, że nowa giełda ma się rozrastać i na dalszy teren, łącznie z plcaem pod zamkiem. Lublin nie jest aż tak dużym miestem, żeby powstała tutaj gigantyczna giełda. Siła nabywcza na starocie i antyki nie jest aż tak wielka. Wystarczy przyjechać na Koło w Warszawie a potem udac sie pod najbliższy supermarket, Ikeę itp. Tylko, że w samjej stolicy jest znacznie wiecej mieszkańców. Zarobki są też wyższe. Sprzedaż staroci i po części antyków na giełdach przeżywa w tej chwili regres, w Lublinie obroty były przyzwoite, sprzedawcy dowiadując się o tym od znajomych zaczęli tłumnie przyjeżdżać do Lublina. Zamiast stworzyć jedno miejsce, nawet oddalone od centrum, przykład Bytomia, rozbito ich na dwie części.Ktoś to wykorzystał aby porzadzic sobię troszeczke i założyć nowe stowarzyszenie. Z myśleniem o innych nie ma to nic wspólnego. Działanie to wygląda na typ; "kupa mości panowie" W Europie Zachodniej istnieją i dwie i trzy giełdy w jednym mieście jednego dnia, ale tam popyt na starocia jest zdecydowanie wiekszy i możliwości portfela więsze. Moim zdaniem kupujący z przyzwyczajenia będą narazie przychodzić na stare miejsce. Potem wszystko zacznie się rozmydlać i ilość handlujących będzie coraz mniejsza. Na Starym Miescie trudno raczej handlować meblami i wieszymi przedmiotami, potrzebny jest do tego duży samochód stojący przy stoisku, bo deszcz, śnieg itd. Zobaczymy, wietrze raczej rychły koniec dobrych giełd w Lublinie. Władze miejskie jak prawie wszędzie w Polsce mają giełdy w głębokim poważaniu, oprócz może Bytomia i kilku mniejszych miast. Teraz straż będzie od rana, kiedyś straży miejskiej i policji na giełdzie w lublinie było tyle co na lekarstwo. Schodziły sie różne typy z miasta, były kradzieże, małe i większe burdy. Teraz straż miejska w dwie, trzy następne giełdy będzie działać a potem szukaj wiatru w polu. Pomoc miasta Lublin dla giełdy staroci? Pusty śmiech na sali.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W dużych marketach stoiska są w większej odległości od siebie jak "te dwie giełdy" więc zastanów się co piszesz i nie pisz bzdur. Właściciele knajpek mają coś mieć przeciw potencjalnym klientom ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W dużych marketach stoiska są w większej odległości od siebie jak "te dwie giełdy" więc zastanów się co piszesz i nie pisz bzdur. Właściciele knajpek mają coś mieć przeciw potencjalnym klientom ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pan Zbigniew traci władzę ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Andrzej napisał:
W dużych marketach stoiska są w większej odległości od siebie jak "te dwie giełdy" więc zastanów się co piszesz i nie pisz bzdur. Właściciele knajpek mają coś mieć przeciw potencjalnym klientom ?
Gdaize Ty człowieku widziałeś takie markety, chyba pod Bonn albo Monachium, nie w Lublinie. Bzdury jak na razie to opwiadacie o niskich cenach stoisk i 100% rezerwacji Już po miesiącu, dopiero druga giełda, szydło wyszło z worka.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Lokis napisał:
Gdaize Ty człowieku widziałeś takie markety, chyba pod Bonn albo Monachium, nie w Lublinie. Bzdury jak na razie to opwiadacie o niskich cenach stoisk i 100% rezerwacji Już po miesiącu, dopiero druga giełda, szydło wyszło z worka.
Zmierz sobie odległość od Bramy Krakowskiej do szkoły. Tesco ma tyle długości. Oświeć mnie i czytelników o co ci konkretnie chodzi w dalszej części bo z tego co piszesz to ni huhu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: