Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
W dzisiejszych czasach w Polsce studia są nic nie warte. Znajomości i kasa to się liczy. Ludzie uciekajcie stąd jeśli chcecie godnie żyć a nie od miesiąca do miesiąca martwiąc się czy starczy na wszystko. Tyle w tym temacie. A teraz pora na hejterów jak to w Polsce jest cudownie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W dzisiejszych czasach w Polsce studia są nic nie warte. Znajomości i kasa to się liczy. Ludzie uciekajcie stąd jeśli chcecie godnie żyć a nie od miesiąca do miesiąca martwiąc się czy starczy na wszystko. Tyle w tym temacie. A teraz pora na hejterów jak to w Polsce jest cudownie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Bez studiów po szkole średniej miałem 2700zł brutto, po studiach 800zł netto na stażu absolwenckim. Oczywiście brak możliwości zatrudnienia po stażu bo w urzędach praca tylko dla znajomych.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
1200 po 10 latach pracy w Lublinie. Fartem na umowę o pracę, duża część moich znajomych pracuje na umowę o dzieło, bez ubezpieczenia. Na studiach zarabiało się lepiej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ajj ludzie ludzie, bo to trzeba ciezko pracowac zeby zarobic w dzisiejszych czasach, skonczylem studia, pol roku szukalem pracy - tak jak inni, w koncu wziolem sie w garsc, zalozylem firme budowlana, nic w tym temacie nie umialem ale powoli się uczylem ,zatrudnialem coraz wiecej ludzi, dzis mam 28 lat (3 lata po studiach) zatrudniam 30 osob, koncze budowac dom, i mam zone i 2 dzieci, ale pracuje po 10 -12 godzin na dobe i nie mam za duzo wolnego czzasu ale jestem samodzielny, ludzie czasem trzeba zaryzykowac a na pewno trzeba ciezko pracowac by cos osiagnac , tylko ciezką pracą ludzie się bogacą!!! pozdrawiam
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dokladnie tak. Po studiach jest sie w 90% bezrobotnym w trakcie mozna pracowac ale jak pracować i studiowac ( uczyc sie ) na dziennych? jednoczesnie?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Maciek napisał:
ajj ludzie ludzie, bo to trzeba ciezko pracowac zeby zarobic w dzisiejszych czasach, skonczylem studia, pol roku szukalem pracy - tak jak inni, w koncu wziolem sie w garsc, zalozylem firme budowlana, nic w tym temacie nie umialem ale powoli się uczylem ,zatrudnialem coraz wiecej ludzi, dzis mam 28 lat (3 lata po studiach) zatrudniam 30 osob, koncze budowac dom, i mam zone i 2 dzieci, ale pracuje po 10 -12 godzin na dobe i nie mam za duzo wolnego czzasu ale jestem samodzielny, ludzie czasem trzeba zaryzykowac a na pewno trzeba ciezko pracowac by cos osiagnac , tylko ciezką pracą ludzie się bogacą!!! pozdrawiam
Na pewnie nie TYLKO ciezko praca jesli natomiast to co piszesz jest prawda to pogratulowac tylko nie kazdy jest, musi byc taki przaedsiebiorczy.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
STUDIOWANIE TO GŁUPOTA, deb***IZM, STRACONY CZAS, NERWY I PIENIĄDZE!!! Dziś liczą się WYŁĄCZNIE KONKRETNE ZAWODY, takie jak murarz, tynkarz, cieśla szalunkowy, betoniarz zbrojarz, kierowca zawodowy, hydraulik, cukiernik, kucharz, fryzjer, kosmetyczka, instruktorka fitness. Rynek w całej Polsce jest PRZESYCONY absolwentami, którzy po studiach muszą natychmiast się rejestrować w UP lub uciekać za granicę. Ale z tego co obserwuje DALEJ JEST NIEKOŃCZĄCY SIĘ ŚLEPY,OWCZY PĘD DO STUDIOWANIA. Tylko nie wiadomo po co? Dalej tysiące wieśniaków z Łukowa, Parczewa, Krasnegostawu, Lubartowa, Radzynia, Międzyrzecza, Ryk, Biłgoraja i wielu innych "metropolii" SZTURMUJE Z OBŁĘDEM W OCZACH lubelskie uczelnie w świętym przekonaniu o wielkiej karierze jaka ich czeka po studiach. Ostatnio przechodziłem koło Politechniki. Na ponad 40 zaparkowanych samochodów 2 (SŁOWNIE: DWA!!!) BYŁY Z REJESTRACJĄ LU. Reszta to same wymienione wyżej "metropolie". Ta wiocha zalewa to miasto niczym fala Tsunami!!! Psują te chamy ze wsi tylko rynek, pracują za każdą jałumużnę - nawet 4 zł za godzinę bo wiedzą, że rodzice w razie potrzeby przywiozą ze wsi ziemniaków i kawał świni i będzie co żreć (a więc oszczędzimy na jedzeniu to możemy pracować i za 3 zł na godzinę). Skończą studia i przejrzą na oczy. Wracajcie do siebie chamy spod lubelskich wsi, weźcie się za uprawę pól, pracujcie na gospodarce, hodujcie świnie i krowy , zakładajcie agroturystykę albo sady i przestańcie wreszcie zalewać to miasto, zaniżać stawki wynagrodzeń i psuć rynek.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
@~John_Doe~ Dokladnie tak. Po studiach jest sie w 90% bezrobotnym w trakcie mozna pracowac ale jak pracować i studiowac ( uczyc sie ) na dziennych? jednoczesnie? Normalnie, ja tak robiłem przez całe studia i nie miałem nigdy problemu ze znalezieniem pracy. Od 5 roku studiów jestem na umowie o pracę. Teraz jak na Lublin mam całkiem ładne pieniądze biorąc pod uwagę to, że moi znajomi rzadko kiedy mają pracę a jeśli mają to na gównianej umowie. Jakbym teraz kończył liceum, to nie wiem czy szedłbym na studia. Magistrami to teraz można chodniki brukować. Przykre jest to, że w 2000 roku Miller mówił wszystkim by szli na studia a po 10 latach to pokolenie jest stracone i oszukane. Pomijam już fakt pseudobiznesmenów lubelskich, którzy tylko kombinują jak zatrudnić a nie zapłacić. Jeszcze rozumiem firmy gdzie jest 2-3 osoby i szef tyra jak wszyscy, ale takie gdzie jest kilkanaście osób z pensją 1000zł i szefem jeżdżącym najnowszym A8? Tacy delikwenci powinni wisieć.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
@mn Niestety mn ma trochę racji, sami pracownicy są sobie winni godząc się na takie, a nie inne warunki. Niestety Lublin jest specyficzny. Rynek mieszkań zepsuty przez studentów, którzy wezmą byle co, byle tanio i rynek pracy zepsuty przez nich, bo wezmą byle co, byle by płacili.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
mn napisał:
STUDIOWANIE TO GŁUPOTA, deb***IZM, STRACONY CZAS, NERWY I PIENIĄDZE!!! Dziś liczą się WYŁĄCZNIE KONKRETNE ZAWODY, takie jak murarz, tynkarz, cieśla szalunkowy, betoniarz zbrojarz, kierowca zawodowy, hydraulik, cukiernik, kucharz, fryzjer, kosmetyczka, instruktorka fitness. Rynek w całej Polsce jest PRZESYCONY absolwentami, którzy po studiach muszą natychmiast się rejestrować w UP lub uciekać za granicę. Ale z tego co obserwuje DALEJ JEST NIEKOŃCZĄCY SIĘ ŚLEPY,OWCZY PĘD DO STUDIOWANIA. Tylko nie wiadomo po co? Dalej tysiące wieśniaków z Łukowa, Parczewa, Krasnegostawu, Lubartowa, Radzynia, Międzyrzecza, Ryk, Biłgoraja i wielu innych "metropolii" SZTURMUJE Z OBŁĘDEM W OCZACH lubelskie uczelnie w świętym przekonaniu o wielkiej karierze jaka ich czeka po studiach. Ostatnio przechodziłem koło Politechniki. Na ponad 40 zaparkowanych samochodów 2 (SŁOWNIE: DWA!!!) BYŁY Z REJESTRACJĄ LU. Reszta to same wymienione wyżej "metropolie". Ta wiocha zalewa to miasto niczym fala Tsunami!!! Psują te chamy ze wsi tylko rynek, pracują za każdą jałumużnę - nawet 4 zł za godzinę bo wiedzą, że rodzice w razie potrzeby przywiozą ze wsi ziemniaków i kawał świni i będzie co żreć (a więc oszczędzimy na jedzeniu to możemy pracować i za 3 zł na godzinę). Skończą studia i przejrzą na oczy. Wracajcie do siebie chamy spod lubelskich wsi, weźcie się za uprawę pól, pracujcie na gospodarce, hodujcie świnie i krowy , zakładajcie agroturystykę albo sady i przestańcie wreszcie zalewać to miasto, zaniżać stawki wynagrodzeń i psuć rynek.
bardzo ładnie to określiłeś tylko nie wziąłeś jednego pod uwagę w swoim wywodzie. gdyby nie ta fala tsunami, te tysiące ludzi spoza miasta, to w tym mieście już nic by nie było! bary, kebaby, sklepy, galerie, cała rozrywka by padła. zobacz kolego sympatyczny jak wygląda Lublin latem- miasto jak po jakiejś zarazie, żywej duszy nie ma po 20. dzięki tej fali tsunami setki lubelskich przedsiębiorców funkcjonuje począwszy od busiarzy, po przez barmanów, kelnerów, bramkarzy, piekarzy, fryzjerów, dalej przez nauczycieli a kończąc na browarze lubelskim Perła:) pomyśl, to nic nie kosztuje
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mówicie, ze studia be, że bez sensu studiować, to popytajcie tych co nie poszli, jak się im wiedzie. Oni też rywalizują ze studentami i z osobami, które studia skończyły. Myślicie, ze po technikum czy szkole zawodowej jest super? Nic bardziej mylnego, ale tego nie widzicie, bo macie studia i nie czujecie bariery wymagań wyższe wykształcenie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pretensje można mieć i do systemu szkolnictwa wyższego ale i do samego siebie - bo ile osób na studiach tak na prawdę myslało o tym co będzie po ich zakończeniu. ZZZ - zakuć, zdać, zapomnieć i jeszcze zapić. Tak na prawde dla większości studia sa zabawą a nagle po ich zakończeniu trzeba się zmierzyć z trudną rzeczywistością, że nikt nie chce zatrudnić abslowenta i każdy wymaga już doświadczenia. A ci co zdobywali go w trakcie studiów mają największe szanse. Mówię o jakiejkolwiek aktywności - praca w barze, działalnośc w samorządzie itp. Nawet takie doświadczenie już dużo daje. Co nie zmienia faktu, że z pracą dla młodych jest w naszym regionie bardzo ciężko. Ludzie wolą wyjeżdżać do dużych miast gdzie bez problemu dostają pracę w korpo za dobrą kasę i jeszcze pełen pakiet szkoleń. U nas głównie są małe, prywatne firmy liczące każdy grosz, płacące (przynajmniej oficjalnie) najniższą krajową.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mnie martwi brak wyobraźni u dzisiejszej młodzieży, bo na co liczą osoby tak masowo studiujące psychologię, pedagogikę, socjologię, zarządzanie...ja jestem po kierunku technicznym (elektrotechnika PL) i ani ja ani nikt z moich kolegów z roku nie ma najmniejszych problemów ze znalezieniem pracy bez znajomości.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Studia dobrze jest skończyć. Jeśli się w ich czasie myśli poważnie i działa w kierunku rozwijania tego, co się zdobywa na uczelni, to potem nie jest tak źle. Najgorzej, że wszyscy by chcieli coś dostać, bo po studiach się NALEŻY, a w czasie studiów jedyne, co robią to uczą się, żeby zdać egzamin. Nie wykonują żadnego ruchu w kierunku rozwijania umiejętności praktycznych. Studiowałem jakiś czas na UMCS, więc wiem, że możliwości rozwoju są (koła naukowe, stowarzyszenia, itp) - tylko większość śmieje się z tego, że ktoś działa dodatkowo, a potem...mamy tego skutki. Nie sądzę też, żeby większość studentów czytała coś dodatkowo, więcej niż jest nakazane. Niewiele osób tak naprawdę chce się rozwijać - każdy chce tylko skończyć studia, a to niczego nie gwarantuje. Sam znam wiele osób, które i po ekonomii, i po socjologii, i po kulturoznawstwie, i po pedagogice zarabiają, żyją i mają się dobrze. Wydaje mi się, że wystarczy chcieć robić więcej i myśleć o tym na studiach, a nie po ich zakończeniu. Pozdrawiam.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie ma co sie dziwić ze absolwenci kierunków humanistycznych siedzą na bezrobociu. Smutne ale prawdziwe, pewną, dobrze płatna prace gwarantują Ci tylko niektóre kierunki techniczne, stomatologia i lekarski. Nic wiecej. Znacie jakiegoś stomatologa, lekarza ktory żyje w biedzie?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Maciej napisał:
Nie ma co sie dziwić ze absolwenci kierunków humanistycznych siedzą na bezrobociu. Smutne ale prawdziwe, pewną, dobrze płatna prace gwarantują Ci tylko niektóre kierunki techniczne, stomatologia i lekarski. Nic wiecej. Znacie jakiegoś stomatologa, lekarza ktory żyje w biedzie?
Znam jedna panią stomatolog. Niestety nie miała kapitału na swój gabinet, żaden bank nie chciał jej dać kredytu na sprzęt a nie miała rodziny, która by jej w tym pomogła.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W 100% zgadzam się "lisas". Większość zależy od nas i od tego jak traktujemy czas studiowania. Co robimy w kierunku zodbycia doświadczenia? Praktyki zawodowe? Przecież łatwiej je załatwić, niż faktycznie chodzić, uczyć się i pracować. Wakacje, swietny czas na odpoczynek, po co odbywać staż, wolontariat... Przecież można się bawić. Studia jedne, drugie, trzecie, a do tego przepiwyanie ocen i nic więcej. A może lepiej skupić się na jednym kierunku i zgłębiać wiedzę. Ilość dyplomów nie jest ważna, istotna jest jakość! Są absolwenci studiów wyższych, którzy nic osbą nie reprezentują, nie mają jakiejkolwiek wiedzy na temat rzeczywistości. Mam styczność z nowymi pracownikami - absolwentami, którzy nie wiedzą co to jest faktura odroczona, co to jest Poczta Polska i jak wypełnia się blankiet na list polecony. Podstawowe rzeczy są abstrakcją. Nawet w dużym mieście i korporacji osoba ta nie odnajdzie się. Często oglądam CV, gdzie młoda osoba zmienia pracę średnio co 3-6 miesięcy. Za ciężko? Za duże wymagania? A może za mało sobą reprezentuje? Zacznijmy pracować, a nie tylko studiować. Jedno i drugie można połączyć, kwestia chęci. Później będzie tylko łatwiej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
dygrsja napisał:
Znam jedna panią stomatolog. Niestety nie miała kapitału na swój gabinet, żaden bank nie chciał jej dać kredytu na sprzęt a nie miała rodziny, która by jej w tym pomogła. [/quote] ja konczyłem studia jakies 10 lat temu, na 4 i 5 roku juz pracowałem, po studiach wyjechałem za granice, przed trzydziestka wróciłem do kraju z tłustym portfelem i jakos problemów z zarobieniem kasy teraz nie mam. A jeżeli sie juz studiuje w polsce gówniane kierunki to zasada jest taka zeby narobic sobie jak najwiecej kontaktów i zanjomości bo pozniej to popłaca. [quote name='dygrsja' timestamp='1361272096' post='735869'] Znam jedna panią stomatolog. Niestety nie miała kapitału na swój gabinet, żaden bank nie chciał jej dać kredytu na sprzęt a nie miała rodziny, która by jej w tym pomogła.
Daj namiary na nią: ktos daje kapitał ona zajmuje sie pacjentami i mysle ze wszyscy bada szczesliwi. wszystko jest proste trzeba tylko chciec
Zaloguj się, aby oddać głos
0
@ zaradny Skończyłeś studia 10 lat temu? To niestety nie bardzo możesz się wypowiadać w temacie. Wiesz co mówi absolwent z 2005 roku do tego z 2010? -Hamburgera poproszę Niestety, ale tak to wygląda. Są zupełnie inne czasy. Co nie zmienia faktu, że masz rację jeśli chodzi o pracę w trakcie studiów.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 3

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: