Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Konflikt interesów w Urzędzie Marszałkowskim?

Utworzony przez 123, 17 listopada 2008 o 19:28 Powrót do artykułu
Panie Panas, dlaczego robi Pan nagonkę na tego zasłużonego i oddanego sprawie turystyki działacza? 1. Art. 18 brzmi "Pracownik samorządowy nie może wykonywać prac tożsamych budzących uzasadnione podejrzenia interesowności i stronniczości" 2. Nie ma tu mowy o żadnym konflikcie interesów. PTTK jest organizacją społeczną i jako taka nie może być taktowana tak samo jak przedsiębiorstwa turystyczne. 3. Znając Pana Andrzeja sądzę, że funkcję prezesa PTTK wykonuje społecznie, tak jak robił bezinteresownie wiele rzeczy w zakresie turystyki kiedy Pani nie było jeszcze na świecie. To człowiek legenda i nie wiem komu może zależeć na jego zniszczeniu. 4. Proponuje na przyszłość więcej szacunku, bo Panu Wasilewskiemu nie jest Pan godny nawet wyczyścić jego zabłoconych turystycznych butów. 5. Pan Marszałek Grabczuk działa w ruchu olimpijskim i jest Marszałkiem czyli nadzoruje sport na Lubelszczyźnie. Konflikt interesów? Oczywiście że nie! Więc proszę nie szukać taniej sensacji. Jak brakuje Panu tematów na wierszówki to proszę rozejrzeć się dookoła...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
123 napisał:
Panie Panas, dlaczego robi Pan nagonkę na tego zasłużonego i oddanego sprawie turystyki działacza? 1. Art. 18 brzmi "Pracownik samorządowy nie może wykonywać prac tożsamych budzących uzasadnione podejrzenia interesowności i stronniczości" 2. Nie ma tu mowy o żadnym konflikcie interesów. PTTK jest organizacją społeczną i jako taka nie może być taktowana tak samo jak przedsiębiorstwa turystyczne. 3. Znając Pana Andrzeja sądzę, że funkcję prezesa PTTK wykonuje społecznie, tak jak robił bezinteresownie wiele rzeczy w zakresie turystyki kiedy Pani nie było jeszcze na świecie. To człowiek legenda i nie wiem komu może zależeć na jego zniszczeniu. 4. Proponuje na przyszłość więcej szacunku, bo Panu Wasilewskiemu nie jest Pan godny nawet wyczyścić jego zabłoconych turystycznych butów. 5. Pan Marszałek Grabczuk działa w ruchu olimpijskim i jest Marszałkiem czyli nadzoruje sport na Lubelszczyźnie. Konflikt interesów? Oczywiście że nie! Więc proszę nie szukać taniej sensacji. Jak brakuje Panu tematów na wierszówki to proszę rozejrzeć się dookoła...
Albo jest sie spolecznikiem albo urzednikiem ktory nad tymi "spolecznymi" instytucjami sprawuje nadzor. Czemu to co jest naganne w normalnych warunkach u POlitykow i urzednikow jest dopuszczalne? Wlasnie przed chwila z ust vi-ce premiera uslyszalem, ze sprawa fundacji ktorej jest prezesem a jednoczesnie jakby nadzorca z racji pelnionego urzedu to temat zastepczy mediow. Gdyby to skarzacy byl w sytuacji skarzonego to co bys wtedy powiedzial - pewnie, ze wykorzystuje stanowisko spoleczne dla korzysci we wlasnej, prywatnej firmie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
SpoleczNIK napisał:
Albo jest sie spolecznikiem albo urzednikiem ktory nad tymi "spolecznymi" instytucjami sprawuje nadzor. Czemu to co jest naganne w normalnych warunkach u POlitykow i urzednikow jest dopuszczalne? Wlasnie przed chwila z ust vi-ce premiera uslyszalem, ze sprawa fundacji ktorej jest prezesem a jednoczesnie jakby nadzorca z racji pelnionego urzedu to temat zastepczy mediow. Gdyby to skarzacy byl w sytuacji skarzonego to co bys wtedy powiedzial - pewnie, ze wykorzystuje stanowisko spoleczne dla korzysci we wlasnej, prywatnej firmie.
To o czym Szanowny Pan raczy pisać ociera się o typową retorykę faszystowską i ograniczenie swobód obywatelskich. Po godzinach pracy Pan W. czy Pan G. mogą robić co im się rzewnie podoba, o ile "nie budzi to uzasadnionych podejrzeń interesowności lub stronniczości". Nie może wykonywać prac, a nie piastować funkcji. Stronniczość trzeba udowodnić. w tym przypadku byłoby to wyczynem karkołomnym, gdyż o ile się nie mylę to wszelkiego rodzaju decyzje w tym Urzędzie podejmuje Zarząd Województwa w formie uchwał. Jeśli urzędnik nie wydaje w tej sprawie PTTK decyzji administracyjnych może być i dyktatorem takiej organizacji. To jego prywatna sprawa. Urzędnik powinien przede wszystkim przestrzegać prawa. Tu to prawo NIE ZOSTAŁO ZŁAMANE. Chyba, że będziemy reprezentować Pańskie typowo populistyczne podejście do sprawy. Wtedy oczywiście wszystkich urzędników, którzy przynależą do jakichkolwiek organizacji należałoby natychmiast rozstrzelać. Urzędnik jest także OBYWATELEM i ma takie same prawa jak każdy inny obywatel, a więc może przynależeć do takiej organizacji do jakiej ma tylko ochotę, o ile nie koliduje to z jego obowiązkami a w tym wypadku nie koliduje. Nie wiem czy Szanowny Pan miał przyjemność z Panem Andrzejem? Podejrzewam że nie. Bo to prawdziwy idealista i "pasjonat" turystyki. Nawiasem mówiąc Pan członek zarządu Flasiński jest prezesem Regionalnej Organizacji Turystycznej, której zarząd daje dotacje. Panie Panas pisz Pan Pisz kolejna wierszówka czeka! :-)))))) Szkopuł tylko w tym, że tę funkcję z pewnością także pełni honorowo. Ale nasza prasa jest pełna wszelakich głupot więc i ta ujdzie w tłoku, a parę złotych zawsze w kieszeni zostanie...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Sprawa jest znana od dwóch miesięcy. Gdy opisano ją wtedy - Urząd położył uszy po sobie, a dyrektor Burakowski tłumaczył, że marszałek Grabczuk musi wrócić z igrzysk olimpijskich... Wrócił więc i po głębszym namyśle wyjaśnił, że konfliktu interesów nie ma o ile chodzi o ludzi PO i PSL. Już jednak nawet oficjalnie koalicyjne SLD ma siedzieć cicho. Czy kogoś to stanowisko dziwi?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
[color=To dobrze, że Pan Andrzej się wyróżnia, bo w rzeczy samej jest pasjonatem i oddanym PTTK-owcem (godne pochwały). Wydaje się, że czasami chyba się jednak zapomina. I tak: jeżeli bowiem parafuje jako kierownik dokumenty dot. kursów pilotów, prowadzi na tych kursach zajęcia, a następnie zasiada jako członek komisji egzaminacyjnej i odpytuje uczestników kursu (w tym przypadku nie jest to praca społeczna), czy ta sytuacja również nie jest konfliktem interesów? Wobec tego co nim jest? Ale skoro wymaga się krystalicznej czystości wobec urzędników w tym względzie to albo od wszystkich albo od nikogo! Nieniejsza personalna sprawa w samorządzie nie jest jednostkowa. Ciekawe….jak ta się zakończy? "#000000"
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jaki marszałek taki Urząd
Zaloguj się, aby oddać głos
0
123 napisał:
Panie Panas, dlaczego robi Pan nagonkę na tego zasłużonego i oddanego sprawie turystyki działacza? 1. Art. 18 brzmi "Pracownik samorządowy nie może wykonywać prac tożsamych budzących uzasadnione podejrzenia interesowności i stronniczości" 2. Nie ma tu mowy o żadnym konflikcie interesów. PTTK jest organizacją społeczną i jako taka nie może być taktowana tak samo jak przedsiębiorstwa turystyczne. 3. Znając Pana Andrzeja sądzę, że funkcję prezesa PTTK wykonuje społecznie, tak jak robił bezinteresownie wiele rzeczy w zakresie turystyki kiedy Pani nie było jeszcze na świecie. To człowiek legenda i nie wiem komu może zależeć na jego zniszczeniu. 4. Proponuje na przyszłość więcej szacunku, bo Panu Wasilewskiemu nie jest Pan godny nawet wyczyścić jego zabłoconych turystycznych butów. 5. Pan Marszałek Grabczuk działa w ruchu olimpijskim i jest Marszałkiem czyli nadzoruje sport na Lubelszczyźnie. Konflikt interesów? Oczywiście że nie! Więc proszę nie szukać taniej sensacji. Jak brakuje Panu tematów na wierszówki to proszę rozejrzeć się dookoła...
Szanowny panie, owszem konflikt interesów jest. PTTK jest organizacją społeczną, ale zarabia pieniądze i działa na rynku jak inne biura podróży. Łączenie przez pana Wasilewskiego dwóch funkcji budzi wątpliwości i właśnie dlatego napisałem ten artykuł. Na koniec dziękuję za podpowiedź o marszałku Grabczuku.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ciekawe Dlaczego Pan Grabczuk nie odbiera E-maili czyżby zawsze zaslaniał sie niekomoetencja innych a potem zwalić na nich wine z nie czyta pism bo nie ma czasu pisze juz kilka i ani słowa odpowiedzi a dotyczy zwrotu należnych pieniedzy
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: