Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Konflikt na UMCS. O pieniądze i pracę

Utworzony przez Gld, 19 grudnia 2011 o 16:26 Powrót do artykułu
Cały ten wydział to jedno wielkie, nienawistne szambo. Powszechna pogarda, chamstwo i podłość pracowników wobec studentów. Ludzie omijajcie ten parszywy syf szerokim łukiem!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Polskie piekiełko w najlepszej krasie!Jako absolwent WPiA UMSC z zażenowaniem czytam o tym konflikcie! Wydział dołuje w rankingach w których jeszcze niedawno trzymał się w czołówce polskiej! Młoda kadra doktorsko asysetencka już uciekła do Warszawki lub innych perspektywicznych uczelni!Generalnie gratuluje Panu Rektorowi Profesorowi Chemii krótkowzroczności i niedbania o jedyny prestiżowy i dochodowy wydział na całym uniwersytecie!Wstyd Panie Rektorze!,i to już na całą Polskę!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Rozumiem, że jest drażliwa kwestia Wydziału Prawa, wybór dziekana itd. Prasa o tym pisała. Ale o co chodzi z lektoratami, bo nie znam kwestii?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nowa Pani Wojewoda chyba jest z UMCS-wydział ekonomii. To czemu UMCS bankrutuje?Przecież maja ekonomistów.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tym co się dzieje na UMCSie nie ulega wątpliwościom, że jest kategorycznie nie dopuszczalne. W ośrodku szkolnictwa wyższego ciągłe afery i spory!!! Zamiast edukować, szkolić przyszłą elitę doprowadzają tą uczelnie do rozpadu. Długi, afery, takie rzeczy nie mają racji bytu w miejscu, w którym podobno jest pełno "WYKSZTAŁCONYCH" specjalistów tj. dr, prof., mgr.; nastapilo wypaczenie podstawowych celów i wartości jakie powinny kierować uczelnie wyższą!!! WSTYD
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a kiedy są nowe wybory rektorskie? Czy już wiecie co robić?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gołym okiem widać że wpia wykorzystuje najmniej zarabiających do tego żeby pokazać jacy oni są biedni i bezbronni że trzeba im współczuć bo oni chcą dać te dodatki tylko nie pozwalają ((((( OBRZYDLIWE !!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
"Duże dzieci - to nie igraszka" . . .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ktoś jest chory na władzę. Dziekan Pieniążek zaczął punktować nieudolnego rektora za tzyletnią inwestycję ściany wschodniej, nie mylić z wykonaniem tylko z trzykrotnym ujęciem w budżecie uczelni i brakiem wykonania, a środki jak kamfora; remonty wydziału chemii z puli rektora, inaczej ze środków racjonalnych wydziałow, wyboru firmy sprzątającej z naruszeniem ustawy o zamówieniach publicznych czy przetupania nadwyżki wydziału pia czy ekonomicznego na nieznane społeczności akademickiej cele. Niestety dąbrowski chce odwrócić uwagę od problemów i sprzedaje do mediów, że Dziekan nie może pełnić funkcji. Inne lubelskie uczelnie powinny być chyba z tego tytułu zamknięte.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Uczelnia nie bankrutuje- ale wyprzeda fakty- niż idzie ogromny i uczelnia ma coraz mniej studentów i tych dziennych i tych płatnych. Wydział jak staje okoniem olewając innych to OK- a jak rektor staje okoniem bo ktoś olewa swojego szefa to beeee- W każdej innej firmie jak szef by coś kazał a inny by sie postawił to by wyleciał na zbity....- no ale przecież nie Pan profesor jaja i średniowiecze
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po zestawieniu wpływów z opłat i kosztów studiów niestacjonarnych zostaje "nadwyżka" to znaczy, że wydział pobiera opłaty w nadmiernej wysokości, a co za tym idzie niezgodnie z ustawą... (patrz: art. 92 ust. 2 ustawy o szkolnictwie wyższym). Może ktoś jeszcze wytłumaczy dlaczego panie z dziekanatu, sprzątaczki, portierzy na Wydziale Prawa mają mieć kilkusetzłotowe dodatki, a ci sami pracownicy na innych wydziałach, wykonujący tą samą pracę nie ? Czy to aby nie narusza zawartej w kodeksie pracy zasady niedyskryminowania i jednakowego wynagradzania za pracę tej samej wartości ? A już wyjątkowo obrzydliwe jest uderzanie w społeczne tony przez prodziekanów Wydziału Prawa, bo nie chodzi im bynajmniej o dodatki dla administracji i sprzątaczek, a o dodatki dla nich samych i profesury - czy już wszyscy zapomnieli, że 2 mln publicznych środków chcieli rozdać między siebie ? To jest racjonalność w gospodarowaniu mieniem publicznym ?? Jest "nadwyżka" publicznych środków, to nie inwestujmy jej, tylko rozdajmy między siebie i czekajmy na wpływ na konto - czy to czasem nie jest zwyczajne złodziejstwo ? Nie wspominając już o tym, że nie ma czegoś takiego jak "nadwyżka wydziału", bo nie jest to firma w firmie - nadwyżkę to może mieć uniwersytet a nie jego jednostka organizacyjna (bo wydział jest tylko i wyłącznie jednostką organizacyjną firmy) - w prywatnej firmie takie prymitywne myślenie (w rodzaju: interesuje mnie tylko moja jednostka a całą firmę mam gdzieś) jest nie do pomyślenia... na Wydziale Prawa jak widać jest normą.... żenada...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ktos napisał:
Wydział Prawa "wypracował nadwyżkę" ? Niby w jaki sposób skoro dotacji ma mało (zdaje się, że ledwo pokrywa koszty studiów stacjonarnych), a studiów podyplomowych nie prowadzi? Jedyny wniosek jaki z tego płynie, to taki, że nadwyżka pochodzi z opłat za studia niestacjonarne - a wiecie co to oznacza ? Oznacza, że Wydział Prawa łamie prawo, bo ustawa pozwala pobierać opłaty za studia niestacjonarne tylko w wysokości kosztów kształcenia, a skoro po zestawieniu wpływów z opłat i kosztów studiów niestacjonarnych zostaje "nadwyżka" to znaczy, że wydział pobiera opłaty w nadmiernej wysokości, a co za tym idzie niezgodnie z ustawą... (patrz: art. 92 ust. 2 ustawy o szkolnictwie wyższym). Może ktoś jeszcze wytłumaczy dlaczego panie z dziekanatu, sprzątaczki, portierzy na Wydziale Prawa mają mieć kilkusetzłotowe dodatki, a ci sami pracownicy na innych wydziałach, wykonujący tą samą pracę nie ? Czy to aby nie narusza zawartej w kodeksie pracy zasady niedyskryminowania i jednakowego wynagradzania za pracę tej samej wartości ? A już wyjątkowo obrzydliwe jest uderzanie w społeczne tony przez prodziekanów Wydziału Prawa, bo nie chodzi im bynajmniej o dodatki dla administracji i sprzątaczek, a o dodatki dla nich samych i profesury - czy już wszyscy zapomnieli, że 2 mln publicznych środków chcieli rozdać między siebie ? To jest racjonalność w gospodarowaniu mieniem publicznym ?? Jest "nadwyżka" publicznych środków, to nie inwestujmy jej, tylko rozdajmy między siebie i czekajmy na wpływ na konto - czy to czasem nie jest zwyczajne złodziejstwo ? Nie wspominając już o tym, że nie ma czegoś takiego jak "nadwyżka wydziału", bo nie jest to firma w firmie - nadwyżkę to może mieć uniwersytet a nie jego jednostka organizacyjna (bo wydział jest tylko i wyłącznie jednostką organizacyjną firmy) - w prywatnej firmie takie prymitywne myślenie (w rodzaju: interesuje mnie tylko moja jednostka a całą firmę mam gdzieś) jest nie do pomyślenia... na Wydziale Prawa jak widać jest normą.... żenada...
Masz kolego/koleżanko rację, ponad 50% studentów niestacjonarnych na ucyku to studenci na wydziale prawa i administracji. Pracownicy naukowi, powinni w weekendy pracować za stawki ministerialne, a nienaukowi bez wynagrodzenia, dla dobra społeczności akademickiej, w szczególności wydziału chemii. dabrowski pewnie zaproponuje, aby sprzataczki na wydziale prawa obsługujące pewnie 7tys studentów, robiły zrzutę na wielki dom przynajmniej dwa razy w miesiącu. A dlaczego nie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
syf malaria
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pan Rektor prof. Dąbrowski ma 100% racji. To, ze Pieniążek przyspawał się do stołka to nie jego wina, a nie zapominajcie że 3 lata temu UMCS był w prawie w upadłości. Kto wyprowadził uczelnię na prostą? Kto zaczął spłacać zadłużenie przy jednoczesnym prowadzeniu inwestycji? Pan Rektor Dąbrowski. Więc odpie***dzielcie się do Rektora
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ktoś zaufany od Dabrowkiego dostał chyba drugi etat za to, żeby go chwalić? Azaliż to kwestor libo rzecznik tudzież?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
WPiA UMCS ma dochód na plusie, ponieważ... zarabia na warunkach. Tylko na 2 roku prawa jest około 150 osób na awansach, jeden awans 800 zł. Prosta matematyka.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Rzecz w tym moi drodzy, że ani na warunkach, ani na opłatch za studia niestacjonarne nie wolno wydziałowi zarabiać - prawnikom proponuję przeczytać ustawę, a szczególnie jej art. 99. Na Prawie za stawki ministerialne ? A od kiedy ? Bo o ile się orientuję, to profesor na prawie za 1 godzinę ponadwymiarową (45 min.) ma prawie 280 zł ! Nawet na warszawskich uczelniach prowadzących kierunek prawo stawki te nie przekraczają 120 zł, ,a UW mniej niż 200 zł, czyżby na UMCS byli specjaliści światowej sławy z zakresu prawa, którym należy płacić ponad dwa razy tyle co w Warszawie ? Do tego umowy cywilnoprawne, dodatki po kilka-kilkanaście tysięcy w semestrze, a to wszystko z publicznych pieniędzy. Nie do rzadkości należą wynagrodzenia panów profesorów prawa za same godziny ponadwymiarowe pomiędzy 100 a 200 tys. zł w roku (podkreślam 100-200 tysięcy !) - i oni mówią o sprawiedliwości społecznej ?!! W d.... się poprzewracało z dobrobytu, który zapewnił wyż demograficzny lat 90-tych, tylko ktoś nie zauważa, że przyszedł niż - na Wydziale Prawa też...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jeszce trochę i cały ten UMCS zakończy żywot - przestaną zapisywać się jelenie na studia (3/4 kierunków), po których i tak roboty nigdzie nie ma.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: