Artysta ma prawo do prowokacji. A kto ma prawo do Placu Litewskiego? Niech sobie artyści występują w cyrkach i teatrach, wystawiają w galeriach, ale NIE przywłaszczają miejsc pamięci narodowej, nie obrażają uczuć. Centralny plac miasta to nie prywatne podwórko pana Opryńskiego. Lublin gościł ostatnio ambasadorów wielu krajów. Czy nie można było na masztach flagowych obok pomnika Piłsudskiego zawiesić flag, a nie tandetnej plandeki reklamującej "Balszoju Kulturu"?
Zaloguj się, aby oddać głos
0