Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Korki na al. Tysiąclecia w Lublinie

Utworzony przez JAK ZWYKLE, 10 lutego 2009 o 17:55 Powrót do artykułu
Jak zwykle nasi kochani drogowcy muszą naprawy w newralgicznych miejscach robić w dzień. Rok temu była taka sama naprawa w tym samym miejscu. Korek zaczynał się zaraz za Makro. NIK TAM W ZARZĄDZIE DRÓG NIE MYŚLI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
BYŁEM KIEDYS W DUBLINIE, TAM NAPRAWY DRÓG ODBYWAŁY SIĘ W NOCY GDY RUCH BYŁ MNIEJSZY. A U NAS OD 7 DO 15. TO JEST POLNISCHE WIRTSCHAFT,JAK OKRESLALI TO NIEMCY.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Po pierwsze w tym przypadku nie "drogowcy" a "wodociągowcy". Po drugie roboty sprzętu drogowego nie należą do cichych i osobom mieszkającym w pobliżu zawsze przeszkadza praca w nocy. Aa po trzecie kto się zgodzi pracować w nocy za płacę dzienną bez dodatku, bo bądźmy realistami, teraz przecież jest "kryzys", więc pracodawcy nie są skorzy płacić więcej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jeśli chodzi o naprawy dróg w Dublinie, to faktycznie tak jest. Mieszkam przy dwupasmówce N11, głównym korytarzu komunikacyjnym południowo-wschodniego Dublina i potwierdzam - prace zaczynają się ok. 22 a kończą przed 7rano. Blokowany jest cały pas, tak by nikt nie najechał na drogowców. Jeśli prace trwają parę dni, do pachołki i tak są zawsze przenoszone na pas zieleni tak by nie blokować ruchu, a miejsca których nie udało się załatać na czas są oznaczone dodatkowo ruchomymi tablicami świetlnymi, tak by już ze sporym wyprzedzeniem można zająć właściwy pas ruchu. Jest to zdecydowanie jedna z rzeczy którą z wielką chęcią bym "zabrał" z Irlandii do domu
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: