Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Łaźnia w gruzach. A urzędnicy się spierają

Utworzony przez Przemysław Leniak, 28 grudnia 2013 o 15:26 Powrót do artykułu
brak kompetencji Huberta Mącika jest porażajacy ten człowiek powinien sprzątać ulice a nie być urzędnikiem...  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mącik jest zaprzeczeniem pojęcia służba konserwatorska wiecie dlaczego? bo po prostu ten bufon któremu wydaje sie ze jest "bardzo ważnym kimś" w ogóle nie rozumie pojęcia służby... nie interesowała go łaźnia jako taka jego interesuje że nadzór budowlany którego celem istnienia jest dbanie o życie i zdrowie lublinian nie poprosił łaskawie o zgodę jego gnusnej bufonowatości ... oczywiście zrozumiałe jest że opinia jakiegoś ciecia od parasolek ma sie do zagrożenia życia nijak ale cieć sobie ubzdurał że jest on wazniejszy niz czyjeś zycie ... Mącik - doprawdy takich ludzi należy wywalać na bruk z kazdego urzedu
Zaloguj się, aby oddać głos
0
No i dobrze. Kolejna rudera będzie szpecić trochę mniej. Kto niby miałby to remontować i po co. Aby wywalić kupę kasy i mieć jeszcze na glowie koserwatora - i jeszcze w takiej okolicy. Oczywiście rozumiem konserwatora - to jeden z budynków mniej nad którym można się doktoryzować. A wogóle to po co wydawać pieniądze na jakies służby konserwatorskie 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
słuszne pytanie - stanowisko Mącika to strata publicznego grosza z tym że ja gościa akurat nie pojmuję bo on się nigdy nie ujmował za budynkiem nie poświecił mu żadnej uwagi nawet 1% tego czasu który zmarnotrawił na promocję Mandragory Mącikowi w tej sprawie idzie wyłącznie o własne uprawnienie do wyrazania zgody lub nie na działania nadzoru budowlanego oczywiście Mącik żadnych kompetencji w takiej sprawie mieć nie moze - bo niby skąd? ale przecie takie uprawnienie to szerokie pole dla korupcji wystarczy "dobrze żyć" z panem cieciem i on łatwo zablokuje np wyburzenie ruiny ... łażnia od wielu lat była bowiem ruiną od strony budowlanej jej zachowanie było nonsensemhttp://www.forgotten.pl/miejsce.php?id=1319 od strony konserwatorskiej zresztą również bo niby co miałab y być trwałą ruiną jak zamek w Kazimierzu Dolnym? przecie to bzdura by była skoro wiec nie widać o co mogłoby chodzić Mącikowi to ja stawiam że jemu idzie o to o co zawyczaj chodzi gdy nie wiadomo o co chodzi o kasę... moim zdaniem szuka on pola do pozyskiwania łapów zwykłych prostych ordynarnych łapów tak to oceniam ... i tego nie rozumiem nie żebym sie dziwił - korupcja w Lublinie to nic zaskakującego ale przecie ten gość ma zdaje się dziecko i co? jaki świat on buduje temu swojemu pomiotowi? tego nie pojmuję... ... w ogóle to Mącik mnie do głębi rozczarował nie spodziewałem się takiego dna miałem nadzieję a tu niestety tradycyjny ch***...  
Ostatnio edytowany 28 grudnia 2013 o 21:38
Zaloguj się, aby oddać głos
0
chciałoby się żeby konserwator zabytków to był ktoś kto nie poświęca całego czasu na zwalczanie świat bozego narodzenia czy próbach zdobycia stanowiska dyrektora Muzeum lubelskiego poprzez mało zaowalowane podgryzanie jego wieloletniego dyrektora ... chciałoby się by taki konserwator umiał dostrzec urok miasta zyjącego by w nurt zycia miasta potrafił włączać miejsca historyczne w tym również i zabytki przemysłowe... ... Niestety Hubert Mącik nie jest takim konserwatorem którego by się chciało to typ makiaweliczny  - niepozorny ale śmiertelnie niebezpieczny truciciel i skrytobójca w zarękawkach w jego segregatorach jest papier nasączony krwią centaura a w pieczątkach tusz z jadem meduzy na licznych przymusowych nasiadówkach wdmuchuje on w uszy słuchaczy arszenik pozbawiony jednak uroku starych koronek... Hubert M. to zmaskulinizowana lubelska wersja Canidy, Martiny i Locusty ... Lublin bez swego Korneliusza Sulli po prostu zginie Korneliusz na prezydenta zatem - de Sicariis et Veneficiis ... przy okazji ponieważ lokalny Korneliusz gdzieś się tuła To jedyna lubelska nadzieja leży w Sylwestrze  
Ostatnio edytowany 28 grudnia 2013 o 21:20
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: